Trzymając dziecko na rękach rzucił się do bicia. Krewki fan ukarany zakazem stadionowym

Świat
Trzymając dziecko na rękach rzucił się do bicia. Krewki fan ukarany zakazem stadionowym
Twitter/ Paul Higham

Zakaz stadionowy dla kibica, który trzymając dziecko próbował uderzyć piłkarza, dochodzenie policyjne i postępowanie dyscyplinarne UEFA - to skutki awantury, do jakiej doszło w trakcie czwartkowego meczu Ligi Europejskiej między Evertonem a Olympique Lyon (1:2).

Do zdarzenia doszło w 64. minucie spotkania przy prowadzeniu gości 1:0. Bramkarz francuskiego zespołu Anthony Lopes, po złapaniu piłki wybitej z rzutu rożnego, został pchnięty przez obrońcę Evertonu Ashleya Williamsa w kierunku trybuny. Chwile później rozpoczęły się przepychanki z udziałem większej liczby zawodników. W ich trakcie Lopes został odepchnięty przez kibica, który trzymając na rękach kilkuletnie dziecko, próbował też go uderzyć.

 

 

W piątek władze Evertonu poinformowały o nałożeniu na agresywnego widza zakazu stadionowego oraz zgłoszeniu sprawy na policję.

 

Sankcje mogą również dotknąć klub. Europejska Unia Piłkarska (UEFA) wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko Evertonowi w związku z "agresywnym zachowaniem kibica wobec zawodnika", jak poinformowano w komunikacie. Decyzja ma zostać podjęta 16 listopada podczas posiedzenia Komisji Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA.

 

"Irytacja narastała przez całe spotkanie" 

 

Trener angielskiej drużyny Ronald Koeman starał się usprawiedliwić zachowanie Williamsa i innych piłkarzy.

 

- Irytacja narastała przez całe spotkanie, moim zdaniem przyczyniło się do tego złe sędziowanie. Arbiter nie zrobił nic, by powstrzymać ten cały teatr w wykonaniu kilku zawodników Lyonu. Taki Fekir (kapitan Olympique Nabil Fekir) "nurkował" w trakcie pierwszej połowy z dziesięć razy. Rozumiem, że to denerwowało moich graczy. Nie wiem, co tam się stało, ale rozumiem to - powiedział po meczu Koeman.

 

Zdarzenie nie wyolbrzymiał też bramkarz zespołu z Lyonu. - Nie wydaje mi się, żeby częścią angielskiej kultury kibicowania było uderzanie zawodników gości. Nic wielkiego jednak się nie stało - zaznaczył po spotkaniu.

 

Williams starał się zbagatelizować incydent. - Taka jest piłka nożna. Chcieliśmy wygrać, oni też chcieli. Takie rzeczy się zdarzają - tłumaczył obrońca miejscowych.

 

Rasistowskie zachowanie kibiców Romy

 

Za udział w awanturze Williams oraz Bertrand Traore z Lyonu zostali ukarani żółtymi kartkami.

 

Również w piątek UEFA zapowiedziała, że przyjrzy się incydentowi ze środowego meczu Ligi Mistrzów Chelsea Londyn - AS Roma. Zarzuty wobec włoskiego klubu dotyczą rasistowskiego zachowania kibiców. Małpie okrzyki w wykonaniu fanów gości były kierowane do ciemnoskórego obrońcy "The Blues" Niemca Antonio Ruedigera, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy... Romy.

 

16 listopada zapadną też decyzje w sprawie Apoelu Nikozja i Borussii Dortmund (1:1 na Cyprze we wtorek w LM). Oba kluby mogą odpowiedzieć za odpalanie rac, a gospodarze dodatkowo za wrzucanie przedmiotów na murawę, nieodpowiednią organizację i zatarasowane schody.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze