"Wyłącznie obywatelstwo polskie". Kontrowersje ws. propozycji prezydenta dot. sędziów

Polska
"Wyłącznie obywatelstwo polskie". Kontrowersje ws. propozycji prezydenta dot. sędziów
Polsat News

Według projektu prezydenta Andrzeja Dudy sędzią i ławnikiem Sądu Najwyższego mogłyby zostać osoby posiadające wyłącznie obywatelstwo polskie. To istotna zmiana wobec obowiązujących przepisów i "absolutnie niekonstytucyjna" - mówi nam prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Marcin Wolny. I pyta, skąd ta wybiórczość, bo takie ograniczenia nie dotyczą np. parlamentarzystów, którzy tworzą prawo.

"Do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego może być powołana osoba, która posiada obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych" - brzmi obecnie obowiązująca ustawa o SN.

 

W prezydenckim projekcie zapis ten brzmi inaczej. Zgodnie z nią, zarówno sędziowie, jak i ławnicy, muszą mieć "wyłącznie" obywatelstwo polskie. Mowa o art. 29. § 1. i art. 58. § 1. prezydenckiego projektu, który głosi:

 

"Do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego może być powołana osoba, która: posiada wyłącznie obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych (...)" oraz "ławnikiem Sądu Najwyższego może być osoba, która: posiada wyłącznie obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich (...)".

 

Podobne zmiany mają miejsce w ustawie o sądach wojskowych i ustawie o ustroju sądów powszechnych.

 

"Traktuje się je jako osoby gorsze, naznaczone"

 

Jak wskazuje Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zapisy te są "absolutnie niekonstytucyjne". Prawnik przytacza dwie normy z ustawy zasadniczej - art. 32. i art. 60.

 

Art. 32 konstytucji brzmi: "Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". Art. 60. mówi z kolei o prawie dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach.

 

Jak podkreśla Wolny, artykuły te odnoszą się zarówno do obywateli Rzeczpospolitej, jak i do obcokrajowców, niezależnie od tego, ile ktoś ma paszportów.

 

Zdaniem prawnika, zapisy te godzą w cudzoziemców. - Traktuje się je jako osoby gorsze, naznaczone - dodał.

 

"Powinien zrzec się obywatelstwa obcego państwa"

 

Z kolei w art. 117. prezydenckiego projektu ustawy w § 1. pojawia się stwierdzenie, że "sędzia albo asesor sądowy, który w dniu wejścia w życie ustawy nie spełnia wymogu posiadania wyłącznie obywatelstwa polskiego, powinien w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy zrzec się obywatelstwa obcego państwa", zaś w § 2. mowa jest o tym, że "w przypadku bezskutecznego upływu terminu, o którym mowa w § 1., stosunek służbowy sędziego albo asesora sądowego wygasa".

 

Również art. 35. głosi, że stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego wygasa w razie nabycia obywatelstwa obcego państwa, chyba że sędzia zrzekł się tego obywatelstwa w terminie 30 dni od dnia jego nabycia.

 

Zdaniem prawnika HFPC, naruszana jest tu zasada nieusuwalności sędziów. Wskazywać na to mają art. 179. i art. 180. Konstytucji RP.

 

Według art. 179. sędziowie powoływani są przez prezydenta na czas nieoznaczony. Art. 180. mówi z kolei o tym, że sędziowie są  nieusuwalni.

 

"Sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku na skutek uniemożliwiających mu sprawowanie jego urzędu choroby lub utraty sił" - głosi konstytucja.

 

Nie obowiązuje w przypadku posłów i senatorów

 

- Będziemy wskazywali w naszej opinii, że te zapisy są niekonstytucyjne - powiedział Wolny. Jak dodał, Helsińska Fundacja Praw Człowieka ma wątpliwości do kilku innych artykułów prezydenckiego projektu. Mowa m.in. o regulacjach dot. przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku.

 

Wolny zwrócił także uwagę na "dziwną wybiórczość" ws. obywatelstwa sędziów. Nie stosuje się bowiem takich regulacji w przypadku parlamentarzystów, czyli tych, którzy stanowiąc prawo, sprawują w ten sposób najważniejszą funkcję w państwie.

 

"Mieć obowiązki i świadomość obywatelską"

 

Była minister sprawiedliwości sędzia Barbara Piwnik twierdzi z kolei, że w przypadku pełnienia funkcji prezydenta, premiera czy sędziego Sądu Najwyższego - stanowisk obarczonych wielkim obowiązkiem - posiadanie jednego obywatelstwa w pełni identyfikuje osobę piastującą stanowisko z krajem.

 

Zdaniem Piwnik, "bardzo mało mówimy o obowiązkach wobec państwa". Jak dodaje, być obywatelem, to mieć obowiązki i świadomość obywatelską.

 

Według niej, zapis o "wyłącznie polskim" obywatelstwie ma na celu "wyeliminowanie wszelkich niejasności".

 

W uzasadnieniu do projektu ustawy nie wskazano, czemu ma służyć planowana zmiana w zapisach. Zwróciliśmy się do Kancelarii Prezydenta z prośbą o uzasadnienie wprowadzenia takich zmian. Czekamy na odpowiedź.

 

polsatnews.pl

zdr/dro/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie