Ronaldo bez gola, Lewandowski najlepszym strzelcem eliminacji. Messi uratował Argentynę

Świat

Robert Lewandowski, z 16 golami, został najskuteczniejszym strzelcem europejskiej części eliminacji piłkarskich mistrzostw świata 2018. O jedno trafienie wyprzedził Cristiano Ronaldo, który w ostatnim meczu Portugalii nie trafił do siatki Szwajcarów. Dzięki trzem bramkom Lionela Messiego, piłkarska reprezentacja Argentyny pokonała na wyjeździe Ekwador 3:1 i wywalczyła awans na mundial.

Ronaldo we wtorek nie zdołał powiększyć dorobku. Jego drużyna pokonała u siebie Szwajcarię 2:0. Trzecie miejsce, z 11 golami, zajął Belg Romelu Lukaku.

 

Lewandowskiemu 16 bramek dało także tytuł najlepszego strzelca w historii europejskich kwalifikacji do najważniejszych turniejów - mistrzostw świata lub Europy.

 

Jeśli chodzi o wszystkie kontynenty, rekordzistą w eliminacjach jest Irańczyk Karim Bagheri - 19 goli w strefie azjatyckiej w zmaganiach o mundial w 1998 roku.

 

Przebudzenie Argentyny

 

W Ameryce Południowej o awans do ostatniego meczu eliminacji musiała walczyć reprezentacja Argentyny. Udało się go osiągnąć dzięki na wyjazdowemu zwycięstwu nad Ekwadorem 3:1. Trzy bramki zdobył Lionel Messi. Awans w tej strefie uzyskały też Brazylia, Urugwaj i Kolumbia, ale nie Chile.

 

Piąte miejsce, oznaczające konieczność rozegrania dwumeczu barażowego z Nową Zelandią, zajęła reprezentacja Peru. Pomógł jej w tym remis w Limie z Kolumbią 1:1.

 

Takie wyniki w Ekwadorze i w Peru okazały się zgubne dla Chile. Zespół prowadzony przez hiszpańskiego selekcjonera Pizziego przegrał na wyjeździe z Brazylią 0:3 i spadł z trzeciej na szóstą pozycję. Na mundialu w Rosji go zatem zabraknie. Z kolei "Canarinhos" awans z pierwszego miejsca zapewnili sobie już wcześniej.

 

Nie wygrali od 2001 roku

 

W trudnej sytuacji byli przed ostatnią kolejką Argentyńczycy. Musieli w Quito wygrać z Ekwadorem i liczyć na korzystne wyniki w innych spotkaniach, aby zająć miejsce w pierwszej czwórce, dającej bezpośredni awans na MŚ. Do tego grali z rywalem, którego nie pokonali na wyjeździe od 2001 roku.

 

Quito leży na wysokości 2850 m n.p.m., co obniża dyspozycję fizyczną piłkarzy gości, którzy nie są przyzwyczajeni do rozrzedzonego powietrza i niskiego ciśnienia.

 

Te okoliczności sparaliżowały "Albicelestes" w pierwszych minutach. Chwila dekoncentracji w defensywie kosztowała ich utratę gola już w pierwszej minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Romario Ibarra. Później goście nie potrafili wymienić nawet kilku celnych podań i praktycznie nie wychodzili z własnej połowy.

 

Przełom nastąpił w 11. minucie. Wówczas Argentyńczycy przeprowadzili pierwszą składną akcję - piłkę wymienili między sobą Messi i Angel di Maria, a akcję wykończył ten pierwszy. Dziewięć minut później gwiazdor Barcelony wykorzystał błąd obrońcy rywali, pobiegł z piłką w stronę bramki i mocnym strzałem pokonał próbującego interweniować Maximo Banguerę.

 

W podobnych okolicznościach Messi zdobył trzecią bramkę w 63. Minucie. Wtedy uderzał z linii pola karnego i sprytnie przerzucił piłkę nad bramkarzem Ekwadoru.

 

Piłkarze i kibice "Albicelestes" mogą odetchnąć z ulgą. Niewiele brakowało, aby szósta przed tą kolejką Argentyna nie awansowała na mundial w Rosji. Ostatnio w MŚ zabrakło jej w 1970 roku.

 

Historyczny awans Panamy

 

W strefie CONCACAF sensacyjnej porażki doznała reprezentacja USA, która na wyjeździe uległa Trynidadowi i Tobago 1:2 i straciła szans na awans. Do Rosji pojadą za to Meksyk, Kostaryka i Panama, a w barażu z Australią zmierzy się Honduras.

 

W ostatniej kolejce eliminacji Panama wygrała przed własną publicznością z już wcześniej pewną awansu Kostaryką 2:1 i zajęła trzecie miejsce w tabeli. W mundialu piłkarze tego kraju niespełna 4 milionowego kraju wystąpią po raz pierwszy w historii.

 

Bramki dla zwycięzców zdobyli Gabriel Torres (53.) i Roman Torres (88.), a dla Kostaryki trafił Johan Venegas (36.).

 

Po trafieniu Torresa w samej końcówce spotkania, kibice i komentator panamskiej telewizji oszaleli z radości.

 

 

 

Z kolei Amerykanie przed tą kolejką mieli wszystko w swoich rękach - wystarczyło wygrać lub nawet zremisować z zamykającym tabelę Trynidadem i Tobago. To się jednak nie udało. W 17. minucie do własnej bramki piłkę posłał Omar Gonzalez, a prowadzenie gospodarzy powiększył w 36. Alvin Jones. Goście odpowiedzieli tylko trafieniem utalentowanego zawodnika Borussii Dortmund Christiana Pulisica na początku drugiej połowy, ale na więcej nie było ich stać.

 

Wygrana Panamy oraz zwycięstwo Hondurasu nad pierwszym w tabeli Meksykiem 3:2 zepchnęły USA z trzeciej na piątą lokatę. Stanów Zjednoczonych zabraknie w mistrzostwach świata po raz pierwszy od 1986 roku.

 

Czołówka najlepszych strzelców eliminacji MŚ 2018 w strefie europejskiej:

1. Robert Lewandowski (Polska) - 16 goli

2. Cristiano Ronaldo (Portugalia) - 15

3. Romelu Lukaku (Belgia) - 11

4. Andre Silva (Portugalia) - 9

 

 

PAP, polsatnews.pl

 

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze