12-latek wyrzucony z pociągu za brak pieczątki w legitymacji. Minister Adamczyk oburzony. Koleje Wielkopolskie wydały oświadczenie

Polska
12-latek wyrzucony z pociągu za brak pieczątki w legitymacji. Minister Adamczyk oburzony. Koleje Wielkopolskie wydały oświadczenie
Google Maps

Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk jest zbulwersowany wyproszeniem z pociągu Kolei Wielkopolskich 12-latka. W środę poinformował, że w związku z tym zajściem zleci Urzędowi Transportu Kolejowego zrobienie audytu tego przewoźnika. "Nasz pracownik nie podjął działań, które spowodowałyby »usunięcie« chłopca z pociągu" - czytamy w oświadczeniu wydanym przez Koleje Wielkopolskie.

"Po weryfikacji zapisów z monitoringu jednoznacznie stwierdzamy, że rzeczywiste wydarzenia mające miejsce w pociągu nr 77628 znacznie odbiegają od sytuacji przedstawionej w mediach. Zabezpieczone nagranie jest potwierdzeniem, że nasz pracownik nie podjął działań, które spowodowałyby »usunięcie« chłopca z pociągu" - podkreślono w oświadczeniu wydanym w środę przez Koleje Wielkopolskie.

 

"Wskazał uczniowi na konieczność posiadania aktualnego dokumentu" 

 

Jak dodano, postępowanie wyjaśniające prowadzone przez Koleje Wielkopolskie także nie doprowadziło do "potwierdzenia postawionych przez chłopca oraz media zarzutów". "Kierownik pociągu jedynie wskazał uczniowi na konieczność posiadania aktualnego dokumentu uprawniającego do ulg" - dodano.

 

W środę w telewizji internetowej wPolityce.pl, minister infrastruktury i budownictwa był zapytany o sprawę 12-latka, który - jak podawały media - we wtorek w Roszkowie (Wielkopolskie) został wyproszony z pociągu za brak pieczątki w legitymacji szkolnej. Zamiast pieczątki chłopiec miał zaświadczenie ze szkoły, mimo to konduktor wyprosił go z pociągu. Dziecko musiało przejść 5 kilometrów do domu.

 

Jak przypomniał Adamczyk, Koleje Wielkopolskie - czyli przewoźnik, w którego pociągu doszło do zdarzenia - należą do marszałka województwa wielkopolskiego. - To marszałek województwa wielkopolskiego odpowiada bezpośrednio poprzez swoje służby za poziom obsługi w pociągach samorządowych - tłumaczył.

 

"Nie powinno się wydarzyć"

 

- Jestem zbulwersowany tą historią. (...) Uważam, że to w ogóle nie powinno się wydarzyć (...) To też jest przejawem poziomu obsługi podróżnych w kolejach samorządowych - podkreślił szef MIB.

 

- Jakby na to nie spojrzeć, to co zrobił konduktor w tym pociągu bezpośrednio zagrażało temu chłopcu - stwierdził minister.

 

Zapowiedział, że jeszcze w środę zwróci się do marszałka województwa wielkopolskiego, by "przeprowadził stosowne działania w kolejach mu podległych", aby do tego typu zdarzeń nie dochodziło.

 

Rekompensata - bilet na przejazd pociągami Kolei Wielkopolskich

 

Z kolei - jak dodał - Urząd Transportu Kolejowego (UTK) przeprowadzi audyt. - Przeprowadzi kontrolę poziomu obsługi i bezpieczeństwa podróżnych z perspektywy obsługi w Kolejach Wielkopolskich - mówił Adamczyk.

 

Jak przypomniał, UTK to regulator, który sprawdza poziom bezpieczeństwa - wszystkie zabezpieczenia czy też przestrzeganie przepisów w zakresie transportu kolejowego. Dodał, że do UTK należy także monitorowanie obsługi podróżnych i ich bezpieczeństwa.

 

- Jestem przekonany, że (...) marszałek województwa wielkopolskiego przeprosi wszystkich za zaistniałą sytuację, przeprosi szczególnie tego chłopca i jego rodzinę - ocenił minister infrastruktury.

 

W opinii Adamczyka marszałek powinien w ramach rekompensaty ufundować bilet "i to nie bilet jednorazowy, ale bilet na przejazd pociągami Kolei Wielkopolskich", co - jego zdaniem - choć w części zadośćuczyni.

 

PAP

mr/paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze