Umorzono śledztwo ws. skóry rysia w posiadłości Szyszki. "To użyczony eksponat, a ten, co użyczył, nie żyje"

Polska
Umorzono śledztwo ws. skóry rysia w posiadłości Szyszki. "To użyczony eksponat, a ten, co użyczył, nie żyje"
Polsat News

Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie wyprawionej skóry rysia z głową w posiadłości ministra środowiska Jana Szyszki w Tucznie (Zachodniopomorskie). Szyszko zeznał, że skórę otrzymał wiele lat temu od znajomego, który już nie żyje. Mężczyzna nie zdążył przekazać ministrowi dokumentów ws. pochodzenia skóry. Prokuratura wszczęła kolejne postępowanie. Sprawdzi, jak doszło do śmierci rysia.

Jak powiedział polsatnews.pl prokurator Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, pierwsze śledztwo dążyło do ustalenia, kto jest właścicielem skóry. Według prokuratury, nie jest nim minister Szyszko.

 

"Miał przekazać dokumenty" 

 

- W wyniku postępowania ustalono, że minister Jan Szyszko otrzymał skórę od wieloletniego znajomego. Był on pracownikiem naukowym, a wiedząc, że profesor Szyszko prowadzi zajęcia dydaktyczne, użyczył mu eksponat - powiedział Gąsiorowski.

 

Jak dodał, znajomy miał przekazać ministrowi dokumenty dotyczące pochodzenia skóry. Ostatecznie tego nie zrobił. Mężczyzna zmarł.

Śledztwo zostało umorzone.

 

Wszczęto jednak kolejne postępowanie. Prokuratura chce ustalić, w jaki sposób ryś stracił życie. Skóra została już przejęta przez śledczych i przebadana. - Nie wolno pozbawiać życia zwierząt gatunków chronionych - wyjaśnił Gąsiorowski.

 

"Podejrzenia, że ryś mógł zostać zabity"

 

Jak dodał, istnieją podejrzenia, że ryś mógł zostać zabity.

 

Sprawa rysia trafiła do prokuratury 11 sierpnia.

 

- Do Prokuratury Rejonowej w Wałczu wpłynęło zawiadomienie od pełnomocnika osoby prywatnej, o tym iż w zabudowaniach znajdujących się na posesji w Tucznie należących do Jana Szyszki, zostało ujawnione trofeum myśliwskie w postaci wyprawionej skóry rysia z głową - mówił wówczas prokurator Łosiewski.

 

W Polsce pod ścisłą ochroną

 

- Rysie są pod ścisłą ochroną od 1995 r. na całym obszarze kraju - potwierdził wicedyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży dr hab. Krzysztof Schmidt.

 

Jak zaznaczył, obecnie nie są prowadzone są żadne szacunki co do liczby osobników występujących w Polsce, ale szacuje się że jest ich ok. 200.

 

- Rysie są chronione, bo są bardzo rzadkim gatunkiem. Pełnią też bardzo ważną rolę w ekosystemie jako drapieżnik ssaków kopytnych, który wpływa w jakiś sposób na ich liczebność. Z tego punktu widzenia ryś jest dla nas bardzo pożyteczny - wyjaśnił.

 

Pytany, czy w innych krajach europejskich rysie również podlegają ścisłej ochronie, odpowiedział, że "w krajach skandynawskich, na Łotwie, w Estonii oraz w zachodniej części Rosji można na nie polować".

 

polsatnews.pl

mr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze