"Zamach na organizacje pozarządowe". PO o ustawie o Narodowym Instytucie Wolności

Polska

Ustawa o Narodowym Instytucie Wolności, to zamach na autonomię, niezależność i samodzielność organizacji pozarządowych; mówimy jej "stanowcze nie" - oświadczyli w czwartek politycy PO. Senat nie wprowadził poprawek do ustawy, która trafi teraz do prezydenta. Politycy PO zapowiedzieli, że będą zabiegać, aby prezydent Andrzej Duda "zawetował tę szkodliwą ustawę".

Senatorowie nie zgodzili się na przyjęcie wniosków mniejszości o odrzucenie ustawy w całości. Przegłosowali natomiast wniosek o przyjęcie ustawy bez poprawek - poparło go 52 senatorów, 26 było przeciwko, nikt nie wstrzymał się od głosu.

 

Senatorowie opozycji krytykujący ustawę wskazywali m.in., że przez tę ustawę PiS rozpoczyna walkę z niezależnymi organizacjami pozarządowymi i zapewnia wsparcie dla organizacji sobie posłusznych i lojalnych; podnoszono też, że organizacje nie chcą tej ustawy, że nie jest to pomysł, który wychodzi ze środowiska organizacji pozarządowych. Krytykowano również m.in. preambułę ustawy.

 

Gliński: państwo jesteście od tego, żeby nas kontrolować 


Wcześniej, podczas czwartkowej debaty nad ustawą, wicepremier Piotr Gliński, który - jak sam podkreślał - jest jednym z autorów tej regulacji, przekonywał senatorów, że ta ustawa jest dla społeczeństwa obywatelskiego i mu w żaden sposób nie zagraża. Podkreślał, że społeczeństwo obywatelskie w Polsce wymaga wzmocnienia i temu służy ta ustawa. - Czy to będzie dobrze działało, to zależy od nas wszystkich, a państwo jesteście od tego, żeby nas kontrolować - mówił, zwracając się do senatorów.

 

Na konferencji prasowej w Sejmie politycy PO wyrazili swój sprzeciw wobec ustawy o Narodowym Instytucie Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, nad którą w czwartek debatował Senat. W ich ocenie, to najważniejszy moment dla organizacji pozarządowych od 1989 r., ponieważ "po raz pierwszy czyni się zamach na ich autonomię, niezależność i samodzielność".

 

Opozycja: PiS rozpoczyna walkę z niezależnymi organizacjami pozarządowymi 


Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ma wspierać organizacje pozarządowe i rozdzielać przeznaczone dla nich środki. Na mocy ustawy powstanie Komitet ds. Pożytku Publicznego, który ma wzmocnić współpracę między ministerstwami w zakresie współpracy z organizacjami pozarządowymi. Jego przewodniczący będzie członkiem Rady Ministrów, a w jego składzie będą reprezentanci poszczególnych ministerstw w randze sekretarzy stanu. Komitet będzie opiniować wszystkie projekty, które w jakikolwiek sposób dotyczą społeczeństwa obywatelskiego.


Ustawę krytykuje opozycja, która uważa, że za jego sprawą, PiS rozpoczyna walkę z niezależnymi organizacjami pozarządowymi i zapewnia wsparcie dla organizacji sobie posłusznych i lojalnych.

 

"To instytut, który będzie się kojarzył z barierkami, kordonami policji"


Zdaniem senatora PO Bogdana Klicha, PiS chce podzielić społeczeństwo obywatelskie. - PiS chce mieć swoje organizacje pozarządowe. Takie, które za cenę utraty autonomii, będą wspierać działania PiS w społeczeństwie - stwierdził.


Posłanka PO Monika Wielichowska oceniła, że Narodowy Instytut Wolności, "nie ma nic wspólnego z wolnością".  - To instytut, który zawsze będzie się kojarzył z barierkami, kordonami policji, zakazem mówienia, brakiem dyskusji, fasadowymi konsultacjami, brakiem wysłuchania publicznego i stanowczym "nie"  organizacji pozarządowych - wyliczała.

 

Wsparcie dostaną jedynie "lojalne, narodowe i posłuszne" organizacje


- Mówimy stanowcze " nie"  tej ustawie i będziemy walczyć do końca - oświadczyła posłanka PO. Zapowiedziała, że politycy PO będą zabiegać, aby prezydent Andrzej Duda zawetował - jej zdaniem - szkodliwą i niechcianą ustawę.


Zdaniem Wielichowskiej, jeśli ustawa wejdzie w życie, finansowanie i wsparcie od państwa, dostawać będą jedynie "lojalne, narodowe i posłuszne" organizacje pozarządowe.

 

Klich poinformował też, że senatorowie PO skierowali do marszałka Senatu pismo, w którym oczekują wyjaśnienia powodów niewpuszczenia niektórych przedstawicieli organizacji pozarządowych na obrady senackiej komisji rodziny, polityki senioralnej i społecznej, która w minioną środę pozytywnie zaopiniowała ustawę o Narodowym Instytucie Wolności. Komisja rozpoczęła swoje obrady z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem, spowodowanym m.in. niewpuszczeniem niektórych działaczy Obywateli RP na teren Senatu.


PAP

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze