Papież apeluje o przyjmowanie migrantów

Świat
Papież apeluje o przyjmowanie migrantów
PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Papież Franciszek zaapelował o przyjmowanie "z otwartymi ramionami" migrantów, osób ubiegających się o azyl i uchodźców. Apel wystosował podczas środowej audiencji generalnej witając przedstawicieli Caritas, innych organizacji katolickich i grupę migrantów.

Delegacja Caritas Internationalis przybyła na spotkanie z papieżem na placu Świętego Piotra w związku z inauguracją kampanii pomocy na rzecz migrantów pod hasłem: "Dzielmy podróż z innymi".

 

Franciszek powiedział, że dobroczynne organizacje katolickie są "znakiem Kościoła, który stara się być otwarty, włączający, gościnny". - Wszystkie te stowarzyszenia zasługują na wielki aplauz - mówił papież.

 

"Chrystus prosi nas, by przyjmować naszych braci i siostry"

 

- Waszym codziennym zaangażowaniem przypominacie nam, że sam Chrystus prosi nas, by przyjmować naszych braci i siostry migrantów oraz uchodźców - podkreślił papież. Następnie dodał: "Jak? Z otwartymi ramionami".

 

- Kiedy ramiona są otwarte, gotowe są na szczery, serdeczny, obejmujący uścisk, trochę taki, jak kolumnada na placu Świętego Piotra, symbolizująca Kościół-matkę, która obejmuje wszystkich - oświadczył Franciszek.

 

Podkreślił, że nadzieja popycha migrantów do opuszczenia swej ziemi w poszukiwaniu "lepszego, bardziej godnego życia". Ale jest też - jak zauważył - "impuls w sercu" tych, którzy ich przyjmują. - To pragnienie spotkania, poznania, dialogu - wyjaśnił papież.

 

- Nadzieja to impuls, by wspólnie dzielić podróż - stwierdził Franciszek nawiązując do kampanii Caritas Internationalis. - Tę podróż odbywa się we dwoje; są ci, którzy przybywają do nas, i my, którzy wychodzimy naprzeciw ich sercu, by ich zrozumieć - mówił papież.

 

"Nadzieja nie jest cnotą ludzi sytych"

 

Temat papieskiej katechezy brzmiał: "Wrogowie nadziei". Franciszek przywołał powiedzenie: "Gdzie życie wre, tam i nadzieja się tli". - Tymczasem jest wręcz odwrotnie: to nadzieja podtrzymuje życie, chroniąc je, strzegąc i rozwijając. Gdyby ludzie nie pielęgnowali nadziei, jeśli nie podtrzymywałaby ich ta cnota, nie zostawiliby żadnych śladów w dziejach świata - ocenił.

 

Franciszek wskazywał, że nadzieja nie jest cnotą "ludzi sytych". - Poczucie, że otrzymało się już wszystko od życia, jest nieszczęściem - ostrzegł. - Najgorszym wrogiem nadziei jest zaś pustka duszy - dodał.

 

Zwracając się do Polaków papież wskazał, że "nadzieja chrześcijańska opiera się na zaufaniu Bożej wszechmocy i dobroci". - Kiedy doświadczamy trudności i cierpień, które zagrażają naszej nadziei, bezzwłocznie prośmy Pana, aby otworzył nasze oczy na dobro, obudził w nas na nowo pragnienie szczęścia i wolę zaangażowania na rzecz budowania lepszego świata dla nas i dla innych - wezwał Franciszek.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze