Katastrofa była blisko. Pod Malborkiem pociąg uderzył w stertę kamieni ułożoną na torach

Polska

Maszynista pociągu TLK "Stańczyk" relacji Olsztyn-Szczecin awaryjnie hamował przed leżącą na torach przeszkodą. Nie zdążył jednak zatrzymać rozpędzonego składu. Lokomotywa z dużą prędkością najechała na stos kamieni. Pociąg nie wykoleił się, a pasażerom nic się nie stało. Uszkodzona została jednak lokomotywa. Policja zatrzymała dwóch nastolatków podejrzanych o ułożenie kamieni.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 17:00 w okolicach Starego Pola w pobliżu Malborka. Maszynista najechał na stertę ułożonych na torach kamieni. W wyniku gwałtownego hamowania w lokomotywie uszkodzony został układ hamulcowy i zbiornik.

 

Utknęli na cztery godziny

 

Pasażerowie musieli cztery godziny czekać na zastępczą lokomotywę, która przyjechała z Gdyni. Po jej doczepieniu skład ruszył w dalszą drogę o godzinie 21:04.

 

W tym czasie policjanci prowadzili na miejscu oględziny i próbowali ustalić sprawców niebezpiecznego wybryku. Przesłuchani zostali świadkowie, zabezpieczono monitoring.

 

- W wyniku tych działań, jeszcze tego samego dnia udało się zatrzymać dwóch 13-latków, którzy prawdopodobnie poukładali na torach kamienie - powiedziała polsatnews.pl Klaudia Piór, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Malborku.

 

Zajmie się nimi sąd rodzinny

 

- Podróżni jadący do Gdyni przesiedli się do pociągu Przewozów Regionalnych. Dla pozostałych pasażerów "Stańczyka" podano poczęstunek i napoje - powiedziała Agnieszka Serbeńska, rzecznik prasowy PKP Intercity.

 

Zdarzenie może zostać zakwalifikowane jako umyślne spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu kolejowym. O ewentualnej karze dla dwóch zatrzymanych nieletnich będzie teraz decydował sąd rodzinny.

 

polsatnews.pl

paw/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze