Papież oskarżany o herezję. Pod listem podpisało się ponad 60 duchownych i uczonych

Świat
Papież oskarżany o herezję. Pod listem podpisało się ponad 60 duchownych i uczonych
PAP/EPA/GIORGIO ONORATI

62 świeckich i duchownych z 20 krajów, wywodzących się głównie z kościelnych środowisk konserwatywnych i tradycjonalistycznych, zarzuca papieżowi Franciszkowi herezję. Sygnatariusze listu "Correctio filialis de haeresibus propagatis" krytykują m.in. pobłażliwe stanowisko papieża wobec rozwodników. Ostatni raz taką "korektę" wystosowano w Średniowieczu.

W niedzielę na stronie internetowej www.correctiofilialis.org opublikowany został list do Franciszka, zawierający "korektę" jego wypowiedzi i adhortacji "Amoris laetitia".

 

Autorzy listu stwierdzili, że "słowami, czynami i zaniedbaniami oraz fragmentami dokumentu »Amoris laetitia«" papież w sposób pośredni lub bezpośredni wsparł "fałszywe i heretyckie tezy", które zostały następnie rozpropagowane w Kościele. Uznali je za "wielkie zagrożenie dla dusz" wiernych.

 

Skrytykowano słowa papieża o tym, że rozwiedzeni chrześcijanie, którzy zawarli nowe związki cywilne, "nie znajdują się koniecznie w stanie grzechu ciężkiego" i mogą "otrzymać łaskę uświęcającą i wzrastać w miłości".

 

"Stwierdzenia papieża" - podkreślono w liście - "stoją w sprzeczności z prawdą objawioną, w którą muszą wierzyć katolicy. Konieczne jest, by dla dobra dusz, zostały one jeszcze raz potępione przez władze Kościoła"

 

Troska o kościół

 

Autorzy listu wyrażają zaniepokojenie postawą papieża Franciszka, która "może być niebezpieczna dla wartości katolickich".

 

- Taka jest rola teologów i filzofów, by tłumaczyć ludziom nauki kościoła i wyjaśniać wszelkie wątpliwości - powiedział rzecznik sygnatariuszy i teolog z Uniwersytetu w Oxfordzie Jospeh Shaw.

 

Shaw zwrócił uwagę, że ostatnią korektę wystosowano w 1333 r. wobec papieża Jana XXII.

 

Blogerzy nie biskupi

 

Watykaniści zwracają uwagę na to, że listu nie podpisał żaden kardynał ani katolicki biskup. Przypominają, że wcześniej adhortację krytykował na przykład amerykański purpurat Raymond Leo Burke.

 

Wśród sygnatariuszy są m.in. autorzy blogów krytykujących Franciszka, były prezes watykańskiego banku Ettore Gotti Tedeschi  oraz zwierzchnik lefebrystów Bernard Fellay. 

 

List podpisał także jedna osoba z Polski - były profesor KUL Arkadiusz Robaczewski.

 

PAP, National Catholic Register

bas/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze