Polski motocyklista popisywał się na autostradzie w Anglii. Trafi na 8 miesięcy do więzienia

Świat

Jechał na stojąco, bez trzymania kierownicy, na jednym kole. W dodatku robił selfie i przekroczył dopuszczalną prędkość - na liczniku miał ponad 188 km/h. Mieszkający w Anglii 27-letni Paweł Z. został za te przewinienia skazany w poniedziałek na osiem miesięcy więzienia. Wyczyny Polaka na autostradzie M6 policja ze Staffordshire uwieczniła na trwającym blisko 16 minut nagraniu.

Do zdarzenia doszło 3 czerwca na autostradzie M6 w okolicach Yarnfield, w hrabstwie Staffordshire. 27-letni Polak jadąc Yamahą R6 nie tylko przekraczał dopuszczalną prędkość i wykonywał niebezpieczne akrobacje, ale również poganiał innych kierowców, sugerując im zbyt powolną jazdę.

 

Mógł doprowadzić do tragedii


Tuż za motocyklistą jechał nieoznakowany radiowóz policji ze Staffordshire.

 

- Motocyklista wykazał rażące lekceważenie zasad ruchu drogowego. Jego wybryki mogły doprowadzić do tragedii - powiedział inspektor Sion Hathway z policji autostradowej. - Tak niebezpieczna jazda nie będzie tolerowana na naszych drogach - dodał.

 

"Panowały sprzyjające ku temu warunki"

 

W poniedziałek w sprawie motocyklisty zapadł wyrok w sądzie sądem Stoke-on-Trent Crown Court. Polak przyznał się do niebezpiecznej jazdy. Jego obrońca próbował jednak tłumaczyć, że "kaskaderskie sztuczki" są jego pasją, a ponieważ na drodze "panowały sprzyjające warunki" - sucha nawierzchnia i niewielkie natężenie ruchu - więc nie stwarzał zagrożenia.


Adwokat przekonywał również, że od czasu zatrzymania w czerwcu, Polak zmienił się całkowicie. - Motocykl przestał być częścią jego życia - zapewniał.


Sąd był jednak innego zdania i skazał Polaka na 8 miesięcy bezwzględnego więzienia. 27-latek stracił również prawo jazdy na 28 miesięcy. 


polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze