Gen. Kraszewski: nie widzę powodów, by postępowanie SKW wobec mnie trwało tak długo

Polska
Gen. Kraszewski: nie widzę powodów, by postępowanie SKW wobec mnie trwało tak długo
Polsat News
Gen. bryg. Jarosław Kraszewski, w pierwszym rzędzie pierwszy z prawej.

Nie widzę powodów, by postępowanie sprawdzające prowadzone wobec mnie przez SKW miało trwać rok; nie zrobiłem nic, co byłoby przeciwskazaniem w dostępie do informacji niejawnych - podkreślił dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN gen. bryg. Jarosław Kraszewski.

W czerwcu SKW wszczęła postępowanie sprawdzające wobec Kraszewskiego, co oznaczało odebranie mu dostępu do informacji niejawnych. MON zapewniło, że niezwłocznie po zakończeniu postępowania sprawdzającego wobec gen. Kraszewskiego, wszystkie niezbędne informacje w tej sprawie zostaną przekazane szefowi BBN.

 

Generał pytany o to w poniedziałek w Radiu Warszawa powiedział, że wszczęcia kontrolnego postępowania sprawdzającego oznacza dla osoby nim objętej, uniemożliwienie dostępu do informacji niejawnych.

 

- Taki jest zapis ustawy - wskazał. - Ja certyfikat nadal posiadam. W tej chwili każdego, do kogo idę i z kim rozmawiam muszę poinformować o fakcie, że takie postępowanie wobec mojej osoby jest prowadzone i na tej podstawie ta osoba jest świadoma tego, że nie może mi udostępniać informacji niejawnej - zaznaczył.

 

Dodał, że nie wiadomo jak długo potrwa to postępowanie sprawdzające. Zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnej - wskazał Kraszewski - postępowanie to może być prowadzone do roku.

 

"Nikt SKW ze mną nie rozmawiał"


- Ja osobiście nie widzę powodów, dla których to postępowanie tak długo mogłoby być prowadzone, bo po pierwsze nikt z SKW ze mną nie rozmawiał, a po drugie wiem co w życiu robiłem - mówił. Jak dodał, żadna z rzeczy, które robił w życiu nie powinna być przeciwwskazaniem do posiadania dostępu do informacji niejawnych.

 

Na początku sierpnia BBN poinformowało, że prezydent nie ma żadnych informacji mogących podważyć zaufanie do Kraszewskiego, ani nie otrzymał od szefa MON wyjaśnień w sprawie nieformalnych zarzutów, jakie minister obrony formułował pod adresem Kraszewskiego. Dlatego - podało BBN - prezydent wystąpił do ministra obrony o wyjaśnienia. O sprawie zostali poinformowani premier i minister koordynator ds. służb specjalnych.

 

Prezydent "nie naciska na wynik procedury"

 

- Prezydent Andrzej Duda oczekuje konkluzywnego, jak najszybszego zakończenia procedury sprawdzającej, którą Służba Kontrwywiadu Wojskowego prowadzi wobec gen. Jarosława Kraszewskiego z BBN - powiedział na poniedziałkowej konferencji szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

 

Szczerski zastrzegł, że Andrzej Duda "nie naciska w żaden sposób na wynik tej procedury". - Raczej chodzi o to, żeby ta procedura była procedurą konkluzywną i żeby poznać opinię w tej sprawie - bo ona przecież także pana prezydenta interesuje - jak najszybciej, dlatego że to jest kwestia pewnej skuteczności działania tego typu mechanizmów sprawdzania - zaznaczył szef gabinetu prezydenta.

 

Raz jeszcze podkreślił, że prezydentowi chodzi o to, by procedura była "efektywna i skuteczna".

 

Prezydencki rzecznik Krzysztof Łapiński dodał, iż Andrzej Duda oczekuje, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego jest "służbą sprawną, która taką procedurę potrafi przeprowadzić w odpowiednim terminie".

 

Wstrzymanie nominacji generalskich


Według mediów, powodem działań SKW wobec Kraszewskiego było to, że zakwestionował on propozycje nominacji generalskich przedstawione przez Macierewicza; sprawa Kraszewskiego miała też być głównym powodem wstrzymania przez prezydenta generalskich nominacji, które są tradycyjnie wręczane 15 sierpnia.

 

Między BBN a MON są też różnice dotyczące przyszłego systemu dowodzenia siłami zbrojnymi.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze