Zatrucie w przepompowni ścieków. Jedna osoba nie żyje, dwie trafiły do szpitala

Polska
Zatrucie w przepompowni ścieków. Jedna osoba nie żyje, dwie trafiły do szpitala
Flickr.com

Jeden pracownik zakładu komunalnego zmarł, a kolejne dwie osoby, w tym strażak-ochotnik, przebywają w szpitalach po wypadku w przepompowni ścieków w miejscowości Zołcza-Ugory w gm. Pacanów (Świętokrzyskie). Mężczyźni prawdopodobnie zatruli się siarkowodorem.

Jak wyjaśniał oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju Tomasz Piwowarski, do wypadku doszło w poniedziałek przed godz. 14.

 

- Pracownicy zakładu komunalnego z gminy Solec mieli przeprowadzić prace konserwacyjne w przepompowni. Kiedy jeden z nich nie wychodził przez dłuższą chwilę z pomieszczenia, gdzie umieszczono pompy, jego kolega poszedł sprawdzić, co się stało. Kiedy i on nie wychodził, trzecia osoba, która znajdowała się na zewnątrz, powiadomiła gminę. Na miejsce skierowano strażaka OSP, który miał sprawdzić, co się stało. Ratownik także nie wychodził z przepompowni. Wezwani na miejsce strażacy PSP oraz OSP wydobyli z pomieszczeń trzech nieprzytomnych mężczyzn - relacjonował Piwowarski.

 

Zatrucie siarkowodorem

 

Poszkodowani zostali przetransportowani do szpitali w Krakowie, Busku-Zdroju i Staszowie. - Około godz. 18 otrzymaliśmy informację że najstarszy z mężczyzn, 51-latek, pracownik zakładu zmarł. Życiu dwóch pozostałych, 40-latka oraz 39-letniego strażaka, obecnie nie zagraża niebezpieczeństwo - dodał policjant.

 

Początkowo podejrzewano, że mężczyźni mogli zatruć się chlorem. - Ostatnie ustalenia wskazują, że to siarkowodór - gaz, który wytwarza się w tego typu instalacjach w przepompowniach ścieków - wyjaśniał Piwowarski.

 

Na miejscu pracują prokurator i policyjni technicy. O wypadku powiadomiono też sanepid i inspekcję pracy.

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze