Rzecznik SN: jutrzejsza decyzja Sądu Najwyższego nie musi oznaczać wojny z prezes Przyłębską

Polska

- Poniedziałkowy wyrok TK niczego tak do końca nie rozjaśnia. Pozostaje wiele znaków zapytania - powiedział rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski o wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że sądy, w tym SN w trybie cywilnym nie mogą badać ani prawidłowości powołania prezesa TK, ani wyboru sędziów przez Sejm. Dodał, że SN będzie się we wtorek nad całą sprawą zastanawiał.

Według niego, wyrok TK może mieć znaczenie dla decyzji SN, a może też nie mieć. Zaznaczył, że SN może też odmówić wydania uchwały.

 

 - Nie jesteśmy też szczególnie zaskoczeni. (...) Jestem zaciekawiony, jaką decyzję wyda jutro SN; ona nie musi oznaczać jakiejś wojny z TK, czy wojny z prezes Julią Przyłębską. Jest to skomplikowane zagadnienie procesowe i nad tym skomplikowanym zagadnieniem skupi się we wtorek SN - ocenił sędzia Laskowski.

 

"Sprawa dotyczy problemu, który jest skomplikowany"

 

Sędzia Laskowski zaznaczył, że we wtorek SN może wydać uchwałę i udzielić odpowiedzi na pytania SA. - Przypomnę, że są tam dwa pytania, czyli SN może udzielić odpowiedzi na pytanie pierwsze, a odmówić odpowiedzi na pytanie drugie - dodał. Jak wskazał w wydanej uchwale SN może też stwierdzić, że "w ogóle sąd powszechny nie jest kompetentny do rozstrzygania problemu, który został zarysowany w pytaniu".

 

- SN może też wydać postanowienie i odmówić udzielenia odpowiedzi. To się może zdarzyć z różnych powodów. Sprawa dotyczy problemu, który jest skomplikowany także w sensie procesowym; dotyczy interpretacji Kodeksu postępowania cywilnego i tego, czy strony w tym postępowaniu w ogóle maja zdolność sądową do tego, aby takie postępowanie zainicjować - powiedział rzecznik SN.

 

Według sędziego Laskowskiego inną możliwością jest przejęcie zażalenia od SA przez SN do samodzielnego rozpoznania. - W zasadzie wobec faktu, że dotyczy to postępowania o zabezpieczenie, które powinno się toczyć bardzo szybko, a już się nie toczy szybko, bo minęło parę miesięcy, to z tego punktu widzenia byłoby to uzasadnione rozwiązanie, ale czy takie nastąpi, tego nie wiem - mówił.

 

"Chyba nieprzypadkowy termin dzisiejszego wyroku TK był działaniem uprzedzającym"

 

Sędzia Laskowski wskazał, że SN "już kilkukrotnie wypowiadał się w podobnych kwestiach (...) dotychczas SN oraz sądy powszechne nie uzurpowały sobie prawa do oceniania prawidłowości powołania prezydenta, marszałka Sejmu, czy prezesa TK". - Chyba nieprzypadkowy termin dzisiejszego wyroku Trybunału był działaniem uprzedzającym, ale zbędnym z punktu widzenia celu, jeśli ktoś chciał osiągnąć jakiś cel - dodał.

 

Jak zaznaczył rzecznik SN "stanowisko, które znalazło się w poniedziałkowym wyroku TK na pewno będzie szczegółowo rozważone przez SN". - Myślę, że jutrzejsze orzeczenie w tej sprawie da temu wyraz - wskazał.

 

W poniedziałek rano Trybunał Konstytucyjny orzekł niejednogłośnie z wniosku posłów PiS, że sądy, w tym SN, w trybie cywilnym nie mogą badać ani prawidłowości powołania prezesa TK, ani wyboru sędziów TK przez Sejm. Posłowie PiS zakwestionowali przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, na których podstawie sądy cywilne - jak mówili - "roszczą sobie prawo" do badania decyzji związanych z powołaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę prezesa TK Julii Przyłębskiej.

 

Pytanie do Sądu Najwyższego

 

We wtorek trzech sędziów SN ma badać pytanie prawne Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który zadał je na kanwie wniosku byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego w trybie cywilnym, w sprawie umocowania sędzi Przyłębskiej "do dokonywania czynności za prezesa TK, jako stronę albo uczestnika postępowania cywilnego" oraz problemu, czy tę kwestię może oceniać sąd powszechny.

 

SA wskazał m.in., że w grudniu 2016 r. nie została podjęta przewidziana w przepisach uchwała Zgromadzenia Ogólnego TK, przedstawiająca prezydentowi kandydatów na stanowisko prezesa, a w ZO TK z 20 grudnia 2016 r. nie uczestniczyli wszyscy sędziowie TK, którzy złożyli ślubowanie - brały zaś udział osoby, "które zostały wybrane przez Sejm VIII kadencji na obsadzone stanowiska sędziowskie".

 

5 września prezes TK Julia Przyłębska napisała do SN, że sądy powszechne i SN nie mają kompetencji do rozstrzygania wyboru i powołania prezesa TK. "Konieczne i w pełni zasadne jest zatem postanowienie SN o odmowie odpowiedzi na pytanie prawne" - dodała Przyłębska.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze