Staną przed sądem za znieważenie i przemoc wobec obywatela Bangladeszu

Polska
Staną przed sądem za znieważenie i przemoc wobec obywatela Bangladeszu
pixabay/vanna44

Do sądu w Łodzi trafił akt oskarżenia wobec dwóch mężczyzn w wieku 34 i 39 lat, którym zarzuca się stosowanie przemocy i znieważanie z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej obywatela Bangladeszu. 34-latek oskarżony jest też o znieważenie policjantów.

Opisane w akcie oskarżenia wydarzenia miały miejsce w kwietniu. Do baru przy ul. Łagiewnickiej, w którym zatrudniony był obywatel Bangladeszu, weszło czterech mężczyzn. Jak ustalili śledczy, trzech z nich - w tym oskarżeni - zachowywało się wulgarnie i agresywnie, zaś podczas składania zamówienia doszło do sytuacji konfliktowej.

 

"Rzucali krzesłami w obsługę"

 

- Pracownik baru stał się ofiarą przemocy słownej i fizycznej na tle różnic narodowych i wyznaniowych. Oskarżeni kierowali wobec pokrzywdzonego przekleństwa, ubliżali mu, a także rzucali krzesłami w obsługę - podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

 

Na miejsce awantury wezwano policję, jednak napastnikom udało się zbiec. Jak wyjaśnił Kopania, podczas przeszukiwania terenu funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn odpowiadających rysopisom sprawców, którzy zostali też rozpoznani przez pokrzywdzonego. Okazało się, że dwaj zatrzymani mieszkańcy Łodzi byli już wcześniej wielokrotnie karani.

 

Przemoc i znieważenie

 

Mężczyźni usłyszeli zarzuty stosowania przemocy oraz znieważenia z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej obywatela Bangladeszu. Podczas przesłuchania w prokuraturze nie przyznali się do zarzucanego im czynu. Obecnie przebywają w tymczasowym areszcie. Za "przestępstwa z nienawiści" może im grozić do pięciu lat więzienia.

 

Rzecznik prokuratury dodał, że 34-latek będzie odpowiadał również za znieważenie trzech funkcjonariuszy policji, do którego doszło w styczniu br. w Łodzi. Policjanci poinformowali go wówczas, że w związku z odmową przyjęcia mandatu za wybryk nieobyczajny, skierowany zostanie do sądu wniosek o ukaranie. To spowodowało u oskarżonego wybuch agresji słownej.

 

Do osobnego postępowania wyłączono materiał dowodowy dotyczący trzeciego sprawcy, którego tożsamość pozostaje nieznana.

 

PAP

 

 

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze