Prokuratura zbada, czy ABW popełniła przestępstwo zbierając dowody ws. Czeczenów oskarżonych o wspieranie IS

Polska
Prokuratura zbada, czy ABW popełniła przestępstwo zbierając dowody ws. Czeczenów oskarżonych o wspieranie IS
Polsat News/zdj. archiwalne
Trójka Czeczenów skazana została nieprawomocnie na kary więzienia w zawieszeniu. Czwartą osobę uniewinniono.

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze rozpozna zawiadomienie białostockiego sądu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ABW, w trakcie zbierania dowodów do sprawy Czeczenów oskarżonych o wspieranie tzw. Państwa Islamskiego - zdecydowała Prokuratura Regionalna w Poznaniu.

Poinformował o tym w czwartek rzecznik prasowy poznańskiej prokuratury Jacek Pawlak. - Zawiadomienie powinno zostać rozpoznane na szczeblu prokuratury okręgowej - dodał, pytany, czy ostatecznie może ono trafić do którejś z prokuratur rejonowych w okręgu zielonogórskim.

 

W zawiadomieniu Sądu Okręgowego w Białymstoku, które trafiło najpierw do Prokuratury Krajowej, a stamtąd do regionalnej w Poznaniu, jest mowa o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy w dokumentach przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w trakcie zbierania dowodów wobec czterech Czeczenów, oskarżonych o wspierania tzw. Państwa Islamskiego (IS).

 

Oskarżono ich na podstawie materiałów, zebranych w dużej mierze właśnie przez ABW. Kluczowym dowodem były podsłuchy rozmów telefonicznych.

 

Nieprawidłowości w śledztwie


Na początku sierpnia trójka Czeczenów skazana została nieprawomocnie na kary więzienia w zawieszeniu, ale nie za wspieranie IS, a tzw. Emiratu Kaukaskiego, przez społeczność międzynarodową również uważanego za organizację terrorystyczną. Czwartą osobę białostocki sąd uniewinnił.

 

Uzasadniając wyrok, zwrócił jednak uwagę na nieprawidłowości w śledztwie, co zakończyło się tym, iż już w trakcie procesu sąd przez kilka rozpraw, z pomocą tłumacza języka czeczeńskiego, tłumaczył dokładną treść rozmów nagranych w ramach kontroli operacyjnej prowadzonej przez ABW.

 

Związane to było z tym, iż w aktach śledztwa były jedynie streszczenia rozmów, a nie ich dokładne tłumaczenia. Sąd uważa, iż doszło do zaniechania przez ABW, wbrew przepisom, odtworzenia zapisów podsłuchów i ich zaprotokołowania, ale również do wytworzenia, poświadczających nieprawdę, "dokumentów stwarzających pozory realizacji tej czynności".

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze