"Państwo po raz kolejny przekraczacie granice". Jaki wykluczył z posiedzenia pełnomocników miasta

Polska

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Patryk Jaki wykluczył ze środowej rozprawy dot. ul. Poznańskiej 14 pełnomocników miasta. Jaki podkreślił, że nie pozwoli na "przeczołganie" mieszkańców kamienicy.

Podczas rozprawy pełnomocnicy miasta zadawali pytania jednej z mieszkanek kamienicy przy ul. Poznańskiej 14. Doszło do wymiany zdań miedzy pełnomocnikami i przewodniczącym komisji.

 

Jaki ocenił, że pytania pełnomocników miasta przekraczają granice. - Państwo po raz kolejny przekraczacie granice, jeszcze za publiczne pieniądze - stwierdził Jaki i odebrał im głos.

 

Zwrócił uwagę pełnomocnikom, że usłyszeli na rozprawie, co przeszli mieszkańcy kamienicy. - Państwo próbujecie teraz po raz drugi przeczołgać tych ludzi, na co nie pozwolę - powiedział Jaki.

 

Przewodniczący po kilkukrotnym "przywołaniu do porządku" wykluczył pełnomocników z rozprawy i ogłosił przerwę. Przeciwko wykluczeniu pełnomocników protestował przedstawiciel PO w komisji poseł Robert Kropiwnicki.

 

"Oczekuję, że pani prezydent przeprosi za pełnomocników"

 

Jaki mówił w przerwie obrad, że wykluczeni z rozprawy pełnomocnicy miasta "postanowili po raz drugi dręczyć mieszkańców". - Wszyscy płacą dzisiaj za ten cyrk i pani prezydent za nich powinno być podwójnie wstyd - powiedział.

 

- To, co dzisiaj zrobili pełnomocnicy miasta, po raz kolejny znęcając się nad biednymi ludźmi, którzy mają zniszczone życie już od lat, to jest gigantyczny skandal i jeśli miasto będzie dalej w tym kierunku dążyło, to pokazuje ich prawdziwe intencje. Będę oczekiwał, żeby pani prezydent dzisiaj za pełnomocników przeprosiła - mówił Jaki.

 

 

Wniosek o karę za niestawiennictwo

 

Pytany o to, czy będzie wnioskował o karę dla prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz za to, że nie stawiła się na rozprawie, przewodniczący odparł, że będzie, jeśli nie pojawi się do końca rozprawy.

 

Zdaniem Jakiego środowe zeznania mieszkańców Poznańskiej 14 są "szokujące". "Pod przysięgą ludzie zeznawali, że straszono ich, że zrobią im z życia Wołyń. Podnoszono czynsz do 6 tys. zł dla rodziny, o ponad 500 proc. Włamywano się łomem, pytano w odstępach czasu o to, kiedy się wyprowadzą z domu. To było regularne nękanie starszych ludzi, także powstańców warszawskich" - ocenił.

 

"W naszym zachowaniu nie widzę nic niestosownego"

 

- Ta decyzja jest niezasadna. Nie widzę nic niewłaściwego w naszym zachowaniu - powiedziała dziennikarzom pełnomocnik miasta, adwokat Zofia Gajewska.

 

Decyzję Jakiego podtrzymała w środowym głosowaniu komisja weryfikacyjna.

 

- Kodeks Postępowania Administracyjnego mówi, że można usunąć kogoś z rozprawy administracyjnej wówczas, jeśli wcześniej był pouczony o swoim niewłaściwym zachowaniu. Można by było nawet przyjąć, że pan Przeciechowski był o czymś takim pouczony, ja nie byłam - powiedziała.

 

- Nie widzę nic niewłaściwego w naszym zachowaniu. Jako pełnomocnicy wykonujemy swoją pracę, zadajemy pytania świadkom, chcemy pomóc komisji w wyjaśnieniu sprawy, chcemy, żeby komisja znała wszystkie okoliczności i fakty, które możemy również pomóc jej od świadków wydobyć - podkreśliła.

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze