"Gdyby nie dziwna polityka migracyjna elit UE, tej zbrodni udałoby się uniknąć". Jaki o napadzie na Polaków w Rimini

Polska

- Zatraciliśmy poczucie sprawiedliwości. Jesteśmy w epoce polityków i elit, które zawsze się wycofują. Kary za popełniane przestępstwa i gwałty są skandalicznie niskie. Potrzebujemy polityków, którzy mają determinację, żeby przełamywać trendy poprawnościowe w mediach - mówił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki odnosząc się do swego tweeta o karze śmierci i torturach "za Rimini dla bydlaków".

- To były tylko rozważania na temat tego, jaka kara byłaby proporcjonalna – powiedział o swoim tweecie Patryk Jaki. - Mam świadomość i nigdy w życiu bym nie wprowadził tortur w Polsce. (…) W mojej ocenie dla takich ludzi kara śmierci to może być za mało. (…) Kara powinna odstraszać od takich czynów, a pamiętajmy, że tej dziczy wpuszczono do Europy już dużo - mówił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki w programie "Nowy Dzień".

 

Wiceminister sprawiedliwości powiedział, że w sprawie gwałtu i napadu na Polaków w Rimini "wszyscy powinniśmy zrobić rachunek sumienia".

 

- Duża część elit, mediów w Polsce opowiadała się za tym, żeby ściągać uchodźców. Rozumiem, że o ile nie da się wszystkich zbrodni, gwałtów, morderstw wykluczyć, o tyle zadaniem państwa powinno być to, żeby minimalizować gwałty i zbrodnie. Gdyby nie ta dziwna polityka migracyjna elit Unii Europejskiej, tej zbrodni udałoby się uniknąć - stwierdził.

 

Dodał, że "ma dość poprawności politycznej, która zaprowadziła nas w to miejsce"

 

- Najwyższy czas, żebyśmy wyciągnęli z tego wnioski. (…) Polacy dalej będą jeździli w różne miejsca i chcą się czuć bezpiecznie. Wyjdą z żoną, z dziećmi na spacer i co? Nagle dopadnie ich banda dzikusów. My jako polskie państwo mamy obowiązek ich bronić – mówił.

 

"Kara śmierci dla bydlaków"

 

Do napadu na Polaków Patryk Jaki odniósł się na Twitterze w niedzielę.

 

 

"Za #rimini dla tych bydlaków powinna być kara śmierci. Choć dla tego konkretnego przypadku przywrócił bym również tortury" - napisał.

 

Poinformował też, że do Włoch ma pojechać zespół prokuratorów i policjantów z Polski.

 

Włoska policja zebrała odciski palców sprawców

 

26-letni Polka i jej mąż zostali napadnięci na plaży w Rimini przez czterech obcokrajowców. Według "Corriere della Sera" sprawcy pochodzili z Afryki Północnej.

 

Napastnicy zbiorowo zgwałcili kobietę, a mężczyznę kilka razy uderzyli w głowę, wskutek czego stracił przytomność. Polacy zostali też ograbieni.

 

Włoska policja poinformowała, że dysponuje odciskami palców sprawców.

 

polsatnews.pl

 

mta/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze