Władze Teksasu obawiają się "katastrofalnych powodzi". Gubernator: w dalszym ciągu będzie padać

Świat
Władze Teksasu obawiają się "katastrofalnych powodzi". Gubernator: w dalszym ciągu będzie padać
PAP/EPA/JOHANNA STRICKLAND / US COAST GUARD

- Oczekujemy dalszych obfitych opadów deszczu oraz dużej powodzi - poinformował w niedzielę gubernator amerykańskiego stanu Teksas, Greg Abbott. Gwardia Narodowa ma pomóc w walce z powodzią wywołaną przez burzę tropikalną Harvey. Gubernator wydał również ostrzeżenie przed tornadami i poinformował, że z powodu burzy zamknięto w Teksasie ok. 250 dróg.

"Mamy do czynienia z frontem deszczowym w kształcie trójkąta, m.in. w Houston, Victorii oraz Corpus Christi. W dalszym ciągu będzie padać" - oznajmił na konferencji prasowej Abbott.

 

Do walki z żywiołem zmobilizowano około 3 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej. W akcji ratowniczej uczestniczy ok. 600 statków; niektóre z nich przypłynęły z Luizjany i Florydy.

 

Wcześniej w niedzielę gubernator Abbott ocenił, że straty materialne sięgają miliardów dolarów. Nie chciał podać bilansu ofiar wśród ludzi, tłumacząc, że służby ratunkowe nie zdołały jeszcze dotrzeć do wielu oddalonych części Teksasu, przez które przeszedł huragan Harvey, który osłabł i jest teraz burzą tropikalną.

 

Dotychczasowe oficjalne dane mówią o co najmniej dwóch ofiarach śmiertelnych kataklizmu.

 

Mogą być ofiary śmiertelne

 

Służby meteorologiczne podają, że różnym częściom Teksasu grożą "katastrofalne, bezprecedensowe powodzie, które mogą doprowadzić do ofiar śmiertelnych". Ostrzeżenie obowiązuje do przyszłego tygodnia.

 

Burza tropikalna Harvey, która początkowo była najsilniejszym huraganem, jaki uderzył w USA od 2005 roku, obecnie niemal się nie przesuwa (tylko 2 km na godzinę). To oznacza, że ogromne ilości wody spadają na ograniczony obszar. Przez ostatnie 24 godziny w regionie Houston/Galveston spadło 60 cm słupa wody. Zmniejszyła się za to znacząco prędkość wiatru - do ok. 75 km na godz.

 

W niedzielę rano czasu lokalnego zamknięto lotnisko im. Williama Hobby'ego, drugi co do wielkości port lotniczy w Houston, bo woda zalała pasy startowe. Na drugim, większym lotnisku im. George'a Busha odwołano wiele lotów.

 

Prezydent USA Donald Trump wprowadził na wniosek gubernatora Teksasu stan klęski żywiołowej w tym stanie, aby "uruchomić wszelkie możliwe siły, które wesprą władze w walce z żywiołem".

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze