Polskie małżeństwo zaatakowane na włoskiej plaży. Media: mężczyzna pobity, kobieta zbiorowo zgwałcona

Świat
Polskie małżeństwo zaatakowane na włoskiej plaży. Media: mężczyzna pobity, kobieta zbiorowo zgwałcona
Pixabay/marcowakko
Plaża w Rimini

Włoska policja prowadzi śledztwo w sprawie zbiorowego gwałtu i pobicia na plaży w nadmorskim kurorcie Rimini - informuje Associated Press. Poszkodowani to młode małżeństwo z Polski. Według włoskich mediów, czterech sprawców najpierw dotkliwie pobiło i okradło mężczyznę, a potem zbiorowo zgwałciło jego żonę. Para 26-latków jest w szpitalu. Według prasy, napastnicy to prawdopodobnie cudzoziemcy.

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w miejscowości Rimini nad północnym Adriatykiem. Późnym wieczorem polscy turyści - mąż i żona - wybrali się na spacer po plaży. Około godz. 4 nad ranem zostali zaatakowani przez czterech napastników.

 

Pomoc wezwali przechodnie

 

Dotkliwie pobili oni mężczyznę, a potem na jego oczach, dokonali wielokrotnego, zbiorowego gwałtu na jego partnerce - relacjonują włoskie media.

 

Pomoc wezwali potem przechodnie na widok zakrwawionej pary w szoku, idącej nabrzeżem. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. nagrania z kamer monitoringu znajdujących się nieopodal miejsca zdarzenia.

 

Konsulat RP w Mediolanie poinformował, że zajmuje się sprawą napadniętych Polaków i że będą mieli zapewnioną wszelką opiekę.

 

Według nieoficjalnych informacji włoskich mediów, napastnicy to obcokrajowcy z Afryki Północnej.

 

"Mogli być pod wpływem alkoholu i narkotyków"

 

Władze Rimini w wydanym oświadczeniu wyraziły głębokie oburzenie tym, co się stało, podkreślając, że doszło tam do "brutalnego i bestialskiego ataku" oraz "aktu okrutnej agresji". Wyraziły pełną solidarność z parą oraz zadeklarowały udzielenie im wszelkiej pomocy i wsparcia.

 

"Zwracamy się z apelem do obywateli, by współpracowali z siłami porządkowymi informując o każdym elemencie, który może być przydatny w śledztwie" - wezwały władze popularnej miejscowości nad Adriatykiem.

 

Szef tamtejszej policji Maurizio Improta powiedział włoskiej agencji prasowej ANSA, że sprawcy byli zapewne pod wpływem alkoholu i narkotyków.

 

AP, Ansa, repubblica.it, PAP

zdr/paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze