Pacjent pobił pielęgniarkę, powybijał szyby i wyskoczył przez okno. Takie sceny rozegrały się w pabianickim szpitalu

Polska
Pacjent pobił pielęgniarkę, powybijał szyby i wyskoczył przez okno. Takie sceny rozegrały się w pabianickim szpitalu
Zdj. ilustracyjne. Fot. Pixabay/Silas Camargo

Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się w nocy z niedzieli na poniedziałek w Pabianickim Centrum Medycznym. Agresywny 35-latek, chcąc prawdopodobnie uciec ze szpitala, pobił pielęgniarkę. Uciekając wybił kilka szyb i wyskoczył przez okno.

Mężczyzna trafił do szpitala w sobotę z bólem brzucha. Lekarze zdiagnozowali ostre zapalenie trzustki. 35-latka skierowano na odział chirurgiczny, który znajduje się na 2. piętrze budynku.

 

W niedzielę wieczorem z niewiadomych przyczyn mężczyzna stał się agresywny. Personel medyczny zauważył, że trzęsą mu się ręce, co może być objawem syndromu odstawienia alkoholu.

 

Był przywiązany do łóżka

 

Pacjent został przywiązany do szpitalnego łózka specjalnymi pasami. Po kilku próbach udało mu się z nich jednak uwolnić.  

 

Mężczyznę powstrzymać próbowała jedna z pielęgniarek, jednak nie miała szans w starciu z agresorem. 35-latek uderzył ją kilkukrotnie po czym wybił szybę w drzwiach i zaczął uciekać.

 

Przestraszył matkę z dzieckiem

 

Uciekinier zbiegł na parter gdzie mieści się oddział dziecięcy. Wybił kolejną szybę i wszedł do sali w której przebywała matka z małym dzieckiem. Wystraszona zachowaniem mężczyzny kobieta wzięła dziecko na ręce i próbowała uciekać. Podczas ucieczki kobieta potknęła się jednak i przewróciła. W wyniku tego doznała stłuczenia nogi a dziecko niegroźnego urazu głowy.

 

Po chwili 35-latek wybił dwie kolejne szyby i wyskoczył przez okno. Po krótkiej ucieczce został jednak zatrzymany przez policję. Po opatrzeniu ran trafił na oddział psychiatryczny na obserwację.

 

Jak poinformował Tomasz Tarała z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach, 35-latek nie został jeszcze przesłuchany. Najpierw o jego stanie psychicznym muszą wypowiedzieć się biegli.  Mężczyzna może usłyszeć zarzuty zniszczenia mienia i naruszenia nietykalności osobistej funkcjonariusza publicznego, jakim jest pielęgniarka. A to oznacza, że pacjentowi będzie grozić do pięciu lat więzienia.

 

Szpital wycenił swoje straty na dwa tysiące złotych.

 

Ekspres Ilustrowany, polsatnews.pl

dk/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze