"W ciągu kilku godzin możemy wycofać się z umowy nuklearnej". Iran ostrzega Stany Zjednoczone

Świat
"W ciągu kilku godzin możemy wycofać się z umowy nuklearnej". Iran ostrzega Stany Zjednoczone
Flickr.com/GovernmentZA/CC BY-ND 2.0

Irański prezydent Hasan Rowhani zagroził we wtorek, że jeśli Stany Zjednoczone nałożą kolejne sankcje na jego kraj, to "nawet w ciągu kilku godzin" będzie on mógł zerwać porozumienie nuklearne ze światowymi mocarstwami.

Zawarty w lipcu 2015 roku międzynarodowy układ z Iranem ma ograniczyć jego program jądrowy i przewiduje, że Teheran zrezygnuje z dążenia do uzyskania broni nuklearnej w zamian za stopniowe znoszenie nałożonych na niego sankcji międzynarodowych.

 

W ostatnim czasie amerykańska administracja prezydenta Donalda Trumpa, która jest niechętna umowie podpisanej za prezydentury Baracka Obamy, nałożyła szereg sankcji na Iran, które nie są powiązane z jego działalnością nuklearną.

 

- Nieudany eksperyment z sankcjami i przymusem doprowadził poprzednie administracje do stołu negocjacyjnego - oświadczył Rowhani w przemówieniu przed parlamentem.

 

- Jeśli chcą wrócić do tych metod, to na pewno w bardzo krótkim okresie - nie tygodni czy miesięcy, lecz dni lub godzin - wrócimy do sytuacji (sprzed porozumienia) i będziemy silniejsi - dodał prezydent Iranu.

 

"Nie są dobrymi partnerami"

 

Rowhani, który w maju został wybrany na drugą czteroletnią kadencję, stwierdził, że Trump udowodnił światu, iż nie jest "dobrym partnerem".

 

- W ostatnich miesiącach świat zobaczył, że Stany Zjednoczone, oprócz nieustannego łamania obietnic dotyczących umowy nuklearnej, kilkukrotnie zignorowały międzynarodowe porozumienia i pokazały swoim sojusznikom, że nie są dobrym partnerem - oznajmił. Prezydent wymienił m.in. porozumienie paryskie o ochronie klimatu i umowę z Kubą.

 

Sankcje za rakiety i łamanie praw człowieka

 

Pod koniec lipca amerykański resort finansów ogłosił nowe sankcje wymierzone w obywateli Iranu i sześć firm z tego kraju związanych z programem budowy rakiet balistycznych, niezgodnym z rezolucją ONZ. Sankcjami objęto też elitarne jednostki Strażników Rewolucji. Była to reakcja na udane wystrzelenie przez Iran w kosmos rakiety zdolnej do przenoszenia satelitów.

 

Na początku sierpnia prezydent Trump podpisał ustawę wprowadzającą nowe sankcje na Iran, Rosję i Koreę Północną, które wcześniej przyjął Kongres USA. Powodem tych sankcji był nie tylko program budowy rakiet balistycznych, lecz także łamanie praw człowieka przez Teheran i wspieranie organizacji uznawanych przez Waszyngton za terrorystyczne, takich jak libański Hezbollah.

 

"To dopiero pierwsze działania"

 

Iran zaprzecza, że jego rakiety budowane są po to, by przenosić ładunki nuklearne, i opisuje swój program balistyczny jako pokojowy.

 

Irański parlament odpowiedział na amerykańskie sankcje przegłosowując zwiększenie środków na program rakietowy i na Strażników Rewolucji. Spiker parlamentu Ali Laridżani ostrzegł Amerykanów, że są "to dopiero pierwsze działania" Iranu.

 

PAP

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze