Biały łoś w Szwecji. Wyłonił się z przydrożnych zarośli

Świat
Biały łoś w Szwecji. Wyłonił się z przydrożnych zarośli
Facebook/Dagens Nyheter/Jessica Hemlin

Jessica Hamlin, jadąc we wtorek samochodem, spotkała na swojej drodze białego łosia. Mieszkanka Munkedal w północno-zachodniej Szwecji zatrzymała auto i zrobiła kilka zdjęć zwierzęciu. Okazało się, że łoś nie jest albinosem. Jak podaje szwedzki dziennik "Dagens Nyheter", cierpi na leucyzm - to rzadka choroba często mylona z albinizmem.

Biały łoś nie był sam. Towarzyszył mu drugi osobnik, jednak uwagę kobiety całkowicie przyciągnęło białe zwierzę.

 

Niestety łoś po krótkiej chwili uciekł w głąb lasu. Został spłoszony przez kolejne samochody, które zaczęły zatrzymywać się za autem Jessici Hamlin.

 

Hemlin uchwycone kadry przekazała szwedzkiemu dziennikowi "Dagens Nyheter". Ten opublikował zdjęcia na Facebooku.

 

 

 

Jak wyznała kobieta, to nie było jej pierwsze spotkanie z białym łosiem. Widziała go już kilka razy. - Wcześniej, gdy go widziałam, był tylko trochę zarośnięty futrem i nie miał tak dużych rogów. Słyszałam, że ma około ośmiu lat, więc zaczyna się robić stary - powiedziała dziennikowi.

 

Marzeniem Hemlin jest zrobienie zdjęcia łosiowi w czasie zimy.

 

Rzadka choroba

 

Białe łosie rzadko występują w przyrodzie. Leucyzm, który je dotyka, to choroba charakteryzująca się częściowym lub całkowitym brakiem obydwu rodzajów melaniny. To pigmenty, które nadają kolor m. in. skórze i sierści.

 

Leucyzm często mylony jest z albinizmem. W przypadku drugiego występuje zanik tylko jednego pigmentu, co objawia się na przykład niebieskim kolorem tęczówek.

 

Łosie chorujące na leucyzm występują w całej Skandynawii.

 

Dagens Nyheter

mr/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze