"Nord Stream 2 nieodzowny. Ameryka i Polska nie mają prawa weta"

Świat
"Nord Stream 2 nieodzowny. Ameryka i Polska nie mają prawa weta"
nord-stream.com

Nord Stream 2 jest nieodzowny, a Ameryka, Polska i kraje bałtyckie nie mają wobec tego projektu prawa weta - pisze we wtorek Rainer Seele, dyrektor zarządzający austriackiej spółki OMV w artykule dla niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Autor zaznacza, że rzucone przez prezydenta Donalda Trumpa hasło "America first" oznacza zwrot w relacjach transatlantyckich. "Europa podejmuje starania, by stać się bardziej niezależną i bardziej samowystarczalną, nie tylko w dziedzinie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, lecz także na obszarze polityki energetycznej" - wyjaśnia Seele.

 

"Z europejskiego punktu widzenia, szczególnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo dostaw gazu ziemnego, Nord Stream 2 jest projektem faktycznie nieodzownym" - ocenił austriacki menedżer.

 

"Ameryka oraz holowane przez nią Polska i kraje bałtyckie nie mają prawa do wetowania i blokowania europejsko-rosyjskich kontaktów w sprawie gazu ziemnego, włącznie z gazociągami" - uważa Seele.

 

"Wydobycie gazu w Europie spada. Potrzebujemy więcej gazu z importu" - pisze Seele, podkreślając, że ze względu na wielość źródeł gaz "stracił swoje znaczenie jako instrument politycznego nacisku".

 

"Interesy gospodarcze zaplątują się w uścisku nacjonalistycznej polityki"


Nord Stream jest nie tylko "dodatkową ofertą", lecz ze względu na niskie koszty transportu w dodatku "ofertą atrakcyjną dla klientów", zapewniającą bezpieczne dostawy taniego gazu i finansowaną przez sektor prywatny, a więc bez dotacji z UE - tłumaczy Seele.

 

Szef OMV podkreśla, że "nikt nie będzie zmuszany do kupna rosyjskiego gazu". Przypomina, że UE współfinansowała budowę terminalu na gaz skroplony w Polsce. Za paradoks uznał fakt, że Polska "chce całkowicie zrezygnować z rosyjskiego gazu, a równocześnie chce nadal pobierać opłaty za korzystanie przez Gazprom z polskich gazociągów".

 

„Pomimo Nord Streamu Rosja jest zaineresowana dalszym użytkowaniem polskich gazociągów, tylko że Polska tego nie chce. W ten sposób interesy gospodarcze zaplątują się w uścisku nacjonalistycznej polityki" - czytamy w "FAZ".


Statki z LNG "płyną tam, gdzie jest najwyższy zysk"

 

Zdaniem Seele o popycie na LNG i gaz z gazociągów powinien decydować rynek. Gaz skroplony z USA jest "jedną z opcji dla Europy", jednak - jak zastrzega - doświadczenie pokazuje, że statki z LNG "płyną tam, gdzie jest najwyższy zysk".

 

Nawiązując do ewentualnych negatywnych skutków Nord Stream 2 dla Ukrainy, szef OMV zaznacza, że "konsolidacja ukraińskiego budżetu nie jest zadaniem jego firmy". "Kijów kasował przez dziesięciolecia miliardy za tranzyt i nie inwestował niestety tych środków w naprawę sieci przesyłowej" - krytykuje Seele.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!