Zembaczyński: Kaczyński powiedział mi "oni wszyscy będą w więzieniu"; był roztrzęsiony i rozdygotany

Polska

- Jarosław Kaczyński po tym, jak przywołał mnie swym pańskim gestem, chciał przekazać mi informację, która brzmiała następująco: "oni wszyscy będą w więzieniu, to oni powinni siedzieć" - powiedział Polsat News poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński, który jako pierwszy po wtorkowym przemówieniu Kaczyńskiego, rozmawiał z prezesem PiS.

- Kogo te słowa mogą się tyczyć, możemy się wszyscy domyślać. Jest wielce prawdopodobne, że one mogą się zmaterializować - dodał poseł.


Jego zdaniem "o wiele bardziej niepokojący jest stan psychofizyczny, w jakim zastałem prezesa".


- Człowiek tak roztrzęsiony i rozdygotany, z takim mętnym wzrokiem, nie powinien stać na czele partii i nie powinien kierować wszystkim, co się dzieje w państwie - podkreślił Zembaczyński.


Jak dodał, mówienie że "puściły nerwy, to za mało powiedziane". - Każdy jest tylko człowiekiem, ma prawo do słabości. To była prawdziwa rozsypka emocjonalna, która wskazuje na to, że decyzje w państwie polskim mogą być podejmowane pod wpływem nieracjonalnych impulsów - dodał.

 

"Prezes kieruje się wyłącznie nienawiścią i zemstą"

 

- Spodziewam się tego, że prezes zdecydowanie kieruje się wyłącznie nienawiścią i zemstą. Mówiłem mu, że te uczucia nie mogą mu przysłaniać racjonalności, oczywiście trudno trafić z tymi słowami do człowieka, którego napędza chęć zemsty i nienawiści - tłumaczył Zembaczyński.


- Jestem głęboko przekonany, że Jarosław Kaczyński żyje pod głębokim wpływem traumy, poczuciem pewnej winy za śmierć własnego brata, dlatego tak bardzo chce udowodnić, że to był zamach, bo tylko udowodnienie tej teorii oczyściłoby go wewnętrznie z tego ciężkiego i nad wyraz bolącego go bagażu - dodał poseł. 

 

"Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich"

 

- Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami - powiedział Jarosław Kaczyński podczas II czytania poselskiego projektu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym.

 

Witold Zembaczyński był pierwszą osobą, która podeszła do Kaczyńskiego po jego wystąpieniu. Chwilę później wokół prezesa PiS zgromadzili się inni posłowie.

 

 

Polsat News, polsatnews.pl

prz/luq/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie