Wielki sukces Łukasza Kubota. Polak i Marcelo Melo mistrzami Wimbledonu!

Świat

Rozstawieni z "czwórką" Łukasz Kubot i brazylijski tenisista Marcelo Melo pokonali Austriaka Olivera Maracha i Chorwata Mate Pavica 5:7, 7:5, 7:6 (7-2), 3:6, 13:11 w finale Wimbledonu. To drugi wielkoszlemowy tytuł Polaka, który poprzednio również triumfował w deblu.

Kubot i Melo jeszcze przed rozpoczęciem Wimbledonu byli wymieniani w gronie faworytów. W tym sezonie byli niepokonani na trawie. Triumfowali niedawno w 's-Hertogenbosch i Halle. Wcześniej wygrali dwa prestiżowe turnieje ATP Masters 1000 w Miami i Madrycie.

 

Spotkanie zaczęło się od pewnych wygranych gemów serwisowych po obu stronach. Wszyscy bardzo dobrze serwowali, Polak dodatkowo pewnie zachowywał się przy siatce. Wydawało się, że pierwsza partia zakończy się tie-breakiem, ale przy stanie 5:5 i serwisie Kubota, polsko-brazylijska para została przełamana.

 

Druga odsłona zaczęła się niemal identycznie. Bardzo dobrze grał Marach, serwisem straszył Pavic, a para Kubot/Melo miała więcej problemów przy bronieniu własnych gemów serwisowych. Polak i Brazylijczyk wygrywali 6:5 i serwowali rywale. Wtedy swój koncert zaczął urodzony w Bolesławcu zawodnik, który kapitalnie returnował, a seta zakończył niesamowitym przekątnym lobem.

 

Wyrównana walka

 

W trzeciej partii mieliśmy w końcu oczekiwany od początku tie-break. Po drodze do niego widzieliśmy kilka ciekawych wymian, ale przełamania nie było. W trzynastym gemie swoją siłę pokazali Kubot i Melo, którzy zdominowali rywali. Słabo zaczął serwować Marach i polsko-brazylijska para prowadziła 2:1.

 

Już w czwartym gemie czwartego seta Kubot/Melo zostali przełamani, ale odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób, gdy również wygrali serwis rywali. Po chwili kolejna strata podanie Kubota i austriacko-chorwacka para wygrała tę odsłonę 6:3. Marach miał jednak spore kłopoty, co chwilę potrzebował masażysty, ale jak w transie grał zaledwie 23-letni Pavic, który był wszędzie.

 

Bardzo skoncentrowana była cała czwórka od początku super tie-breaka. Wszyscy wygrali swoje podania, a bardzo dobry rytm serwisu złapał Kubot. Jak wiadomo na Wimbledonie piąty set grany jest do dwóch gemów przewagi, także wydawało się, że ten mecz szybko się nie skończy. Bardzo blisko było w dziewiątym gemie, kiedy to fenomenalnie returnował nasz reprezentant. W siedemnastej odsłonie rywale mieli 40:0, ale wtedy znowu przebudził się świetnie zagrywający tenisista z Bolesławca.

 

Najpewniej zagrywał Pavic, którego gemy serwisowe często kończyły się do zera. Chorwat nie dawał się przełamać przez cały mecz, aż w końcu w najważniejszym momencie, w 24 gemie piątego seta stracił swoje podanie. Łukasz Kubot jako pierwszy Polak w historii wygrał Wimbledon.

 

Drugi wielkoszlemowy tytuł Polaka

 

35-letni lubinianin trzy lata temu - w parze ze Szwedem Robertem Lindstedtem - zwyciężył w Australian Open. Młodszy o rok Melo również wcześniej miał w dorobku jeden wielkoszlemowy tytuł w grze podwójnej - razem z Chorwatem Ivanem Dodigiem cieszył się z sukcesu we French Open 2015.

 

Zarówno Marach, który w niedzielę będzie obchodził 37. urodziny, jak i młodszy o 13 lat Pavic, nigdy wcześniej nie dotarli do finału w zawodach tej rangi.

 

Kubot i Marach w przeszłości grali razem - w latach 2009-10 odnieśli pięć zwycięstw w turniejach ATP.

 

PAP, Polsat Sport

dk/IM

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze