Prośba o pomoc zamiast pieniędzy. Serwisant utknął w bankomacie

Świat
Prośba o pomoc zamiast pieniędzy. Serwisant utknął w bankomacie
YouTube/Screen 24

Pracownik techniczny naprawiający zabezpieczenia jednego z bankomatów w Teksasie utknął w urządzeniu. Spędził w nim dwie godziny, bo wypłacający pieniądze nie wierzyli, że wystająca z bankomatu kartka z prośbą o pomoc to nie żart.

Pechowiec zatrzasnął się w siedzibie Bank of America w mieście Corpus Christi w Teksasie. Wymieniał zamek w przestrzeni łączącej bankomat z placówką banku.

 

Jego telefon został w aucie zaparkowanym nieopodal placówki. Gmach był zamknięty z powodu remontu, więc nikt z pracowników nie mógł usłyszeć jego wołania o pomoc.

 

"Zadzwoń do mojego szefa"

 

Dwie godziny po tym, gdy się zatrzasnął, do bankomatu podszedł mężczyzna. Zdziwiony zauważył, że w miejscu, z którego wysuwają się potwierdzenia transakcji, wystaje odręcznie napisana kartka.

 

"Proszę o pomoc. Utknąłem tu, nie mam telefonu. Zadzwoń do mojego szefa" - głosił komunikat na niej. Był też numer telefonu. Mężczyzna zadzwonił i odczytał treść z kartki.

 

 

Pomogła policja

 

Na miejsce przyjechała policja, która pomogła serwisantowi wydostać się z urządzenia. - Gdy dojechaliśmy na miejsce, faktycznie usłyszeliśmy głos wydobywający się z bankomatu - stwierdził w rozmowie z KZTV Richard Olden z policji w Corpus Christi. 

 

Jak powiedział później pechowy serwisant, kilka osób zignorowało jego list, sądząc, że to żart.  

 

huffingtonpost.com

zdr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze