Senatorowie PO opuścili salę podczas prac komisji nad nowelą ustawy o KRS

Polska
Senatorowie PO opuścili salę podczas prac komisji nad nowelą ustawy o KRS
PAP/Radek Pietruszka

Senacka komisja odrzuciła wnioski senatorów PO m.in. o odroczenie pracy i rozpoczęła w czwartek wieczorem procedowanie nad nowelą o Krajowej Radzie Sądownictwa. Dyskusja nad wnioskami trwała ponad półtorej godziny, zakończyła się opuszczeniem sali przez m.in. senatorów PO. Komisja przyjęła bez poprawek nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Później, na tym samym posiedzeniu Komisja Praworządności, Praw Człowieka i Petycji ma też zająć się nowelą o ustroju sądów powszechnych.

 

W posiedzeniu komisji uczestniczyli m.in. senatorowie PO, którzy nie są jej członkami.

 

Komisja odrzuciła dwa wnioski opozycji, jeden - o odroczenie prac na 10 dni, drugi - o zajęcie się nowelami przez połączone komisje: praworządności oraz ustawodawczą. Przyjęto wniosek dotyczący porządku obrad.

 

"My tę demolkę zlikwidujemy"

 

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) powiedział, że z materiałów przygotowanych na Konwent Seniorów, który rozpocznie się o 8.45 w piątek, wynika, iż obie ustawy przewidziane są do procedowania w Senacie za dwa tygodnie: 26 i 28 lipca. - Ale z nieformalnych informacji wiem, że te dwie ustawy zapewne wejdą pod obrady jutro rano o godz. 9. Te pisemne materiały na Konwent Seniorów są tylko przykrywką po to, żeby uniemożliwić protesty - ocenił.

 

- Ci, którzy mają większość, uważają, że mogą zrobić wszystko, łamiąc prawo i konstytucję. To jest demolka stanu prawnego. My tę demolkę zlikwidujemy wtedy, gdy ta większość stanie się mniejszością. Jestem pewien, że tak będzie - mówił Borusewicz.

 

- Zdecydowaliśmy się wyjść z posiedzenia komisji, nie godząc się na brutalne łamanie zasad konstytucji i zasad regulaminu w Senacie - podkreślił Bogdan Klich (PO). Jak zapowiedział, senatorowie Platformy będą obecni na plenarnym posiedzeniu Senatu w piątek, na którym według informacji PO będą procedowane obie nowele. - Będziemy przekonywać na Konwencie Seniorów do tego, by te dwa punkty nie zostały wprowadzone, następnie będziemy także obecni na posiedzeniu plenarnym - mówił.

 

Dwóch senatorów: Borusewicz oraz wiceprzewodniczący komisji Jan Rulewski po konferencji prasowej wrócili na posiedzenie.

 

Przedstawiciele KOD-u wyniesieni z terenu Sejmu

 

Na posiedzeniu komisji obecni byli też przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji oraz Obywateli RP, zaproszeni przez senatorów Platformy, którzy następnie zabrali głos na konferencji.

 

- Obywatele RP, jako ruch społeczny sięgamy po metody nieposłuszeństwa obywatelskiego - powiedział Rafał Szymczak z tej organizacji. Jarosław Marciniak z KOD-u mówił, że obywatele nie godzą się na procedowanie w takim tempie ważnych ustaw, które "zmieniają ustrój państwa".

 

- Będziemy na ulicach i będziemy protestować - zapowiedział. Przedstawiciele KOD-u relacjonowali w mediach społecznościowych, że niektórzy z nich zostali w czwartek niewpuszczeni lub nawet wyniesieni z terenu Sejmu przez Straż Marszałkowską.

 

Wniosek o bezterminowe zdjęcie noweli z obrad

 

Zgodnie z regulaminem Senatu druki senackie oraz inne materiały dotyczące spraw rozpatrywanych na posiedzeniu komisji powinny być doręczone jej członkom nie później niż w dniu poprzedzającym posiedzenie. Przepisu nie stosuje się w szczególnych wypadkach, na wniosek komisji.

 

Komisja wyraziła na to zgodę w głosowaniu, senatorowie PO domagali się jednak od przewodniczącego komisji Roberta Mamątowa (PiS) wskazania owego "szczególnego wypadku". Dyskusja na ten temat zakończyła się wyjściem senatorów PO z sali. Przepadł też wniosek opozycji, by nowelami zajęła się także senacka komisja ustawodawcza.

 

Bogdan Klich (PO) wnioskował o to, by nowele zostały bezterminowo zdjęte z obrad, ale przewodniczący komisji nie zgodził się na poddanie tego wniosku pod głosowanie. Biuro legislacyjne wyjaśniało, że komisja nie może nie zająć się przekazanymi jej ustawami.

 

"Czy wróg stoi u naszych granic?"

 

Podczas dyskusji poprzedzającej głosowanie nad odroczeniem prac komisji senator niezrzeszona Lidia Staroń apelowała o czas i spokojną pracę. - Apeluję i proszę, wszyscy przecież czujemy grozę tych podjętych działań. (...) Co się takiego stało w naszym kraju, czy wróg stoi u naszych granic, że musimy takie tempo nadać ustawie, która odbiera nam ostatnie fundamenty demokracji? - dodała.

 

- Dyrektywy z Nowogrodzkiej może pan wykonywać, ale w nieco innym stylu. Takiej hucpy, takiej praktyki, takiego niestosowania się do regulaminu nigdy nie widziałem. Dajcie nam szansę na życzliwą i wnikliwą debatę - mówił z kolei do przewodniczącego komisji Roberta Mamątowa (PiS) senator Jarosław Duda (PO).

 

"Ja tu nie widzę żadnego problemu"

 

Tuż po zakończeniu komisji jej przewodniczący senator Mamątow powiedział, że "po części popiera postulaty kolegów", ale jak dodał "wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem Senatu, zgodnie z prawem.

 

- Tu w żadnym momencie nie ma łamania regulaminu Senatu. Ja tu nie widzę żadnego problemu. Koledzy pewnie, by chcieli żeby to przekładać na później. Jest to jedna i druga ustawa wprowadzona pod obrady komisji zgodnie z regulaminem - dodał.

 

Dopytywany kiedy nowele trafią pod obrady plenarne Senatu powiedział, że na razie nie wie. Odniósł się też do zarzutów opozycji dotyczących niekonstytucyjności regulacji. - Ani ja oni (opozycja - red.) nie mogą tego stwierdzić. Może to ocenić dopiero Trybunał Konstytucyjny - powiedział.

 

Uczestniczący w posiedzeniu komisji wiceminister sprawiedliwości Łukasz Plebiak podkreślał, że przedłożone regualacje są dobre, zmierzają do usprawnienia pracy sądów i są - w ocenie resortu - zgodne z konstytucją. Zdaniem Piebiaka, celem przedłożonych regulacji jest usprawnienie pracy sądów. Odniósł się przy tym m.in. do zapisu o losowym przyznawaniu sędziom spraw. Dodał, że także do obowiązujących obecnie przepisów o KRS były wątpliwości dotyczące konstytucyjności.

 

PAP

mta/prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze