Puszcza Białowieska na Liście Światowego Dziedzictwa Zagrożonego - UNESCO nie wyklucza

Polska
Puszcza Białowieska na Liście Światowego Dziedzictwa Zagrożonego - UNESCO nie wyklucza
Polsat News

Jak wynika z programu 41. Sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO, która odbywa się w Krakowie, eksperci zajmą się sprawą Puszczy Białowieskiej w środę, 5 lipca, rano. Według dokumentów UNESCO, wbrew opinii strony polskiej można mówić o negatywnych skutkach zwiększonej wycinki drzew w puszczy i nie można wykluczyć wpisania tego obiektu na Listę Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu.

Polska jest po raz pierwszy gospodarzem sesji  Komitetu Światowego UNESCO (Organizacji Narodów Zjednoczonych dla Wychowania, Nauki i Kultury). Na obrady do Krakowa przyjechało ponad 2 tys. uczestników z całego świata. Podejmą oni niemal 200 decyzji dotyczących światowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego.

 

Wbrew zapewnieniom wicepremiera Piotra Glińskiego w Sejmie 22 czerwca, że w Krakowie nie pojawi się temat puszczy, ta kwestia jest w agendzie i to jako pierwsza z niemal stu spraw rozpatrywanych w środę. Tego dnia eksperci będą analizować aktualny stan ochrony obiektów wpisanych na Światową Listę Dziedzictwa.

 

Będą usilnie nawoływać o zakończenie wycinki

 

Na konferencji prasowej 29 czerwca w Bańskiej Niżnej minister środowiska Jan Szyszko zapewniał, że Komitet nie ma zamiaru wpisywać puszczy na Listę Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu. - Obecnie trwa debata między Polską a UNESCO, żeby wyjaśnić wszelkie sprawy niezrozumienia z przeszłości - dodawał.

 

Niestety, zgodnie z roboczą wersją decyzji dot. Puszczy Białowieskiej (dokument WHC/17/41.COM/7B.Add), eksperci zarekomendują przysłanie do Polski kolejnej misji, która na miejscu przeanalizuje, jaki wpływ na ochronę przyrody miała decyzja ministra Szyszki o zwiększeniu wycinki drzew zarażonych przez kornika.

 

Jednocześnie będą "usilnie nawoływać" o natychmiastowe zakończenie wycinki wiekowych drzew; zamierzają też zaapelować do Polski i Białorusi o przygotowanie aktualnego raportu o stanie ochrony puszczy. Na złożenie tego dokumentu Komitet ma dać stronom czas do 1 lutego 2018 roku.

 

Decyzje na następnej sesji UNESCO

 

Jeśli wnioski nie będą zadowalające na następnej, 42. sesji Komitetu Światowego UNESCO, może zapaść  decyzja o wpisaniu Puszczy Białowieskiej na Listę Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu.

 

Obecnie jest na niej ponad 50 obiektów. Lista ta ma na celu m.in. zwrócenie uwagi społeczności międzynarodowej.

 

- To bardzo dobra z punktu widzenia ochrony Puszczy Białowieskiej decyzja, przygotowana w oparciu o wiedzę przyrodniczą i najlepsze dostępne dane. Jej przyjęcie otworzy drogę do ochrony wyjątkowych wartości przyrodniczych puszczy dewastowanych obecnie w wyniku działań ministra Szyszki i jego ludzi - ocenia Robert Cyglicki, dyrektor Fundacji Greenpeace Polska.

  

Spór o ochronę puszczy

 

Konflikt o Puszczę Białowieską trwa od czasu podjęcia przez ministra Szyszkę decyzji trzykrotnie zwiększającej wycinkę drzew. Zdaniem leśników cięte, a następnie wywożone z lasu, są świerki zaatakowane przez kornika. W ten sposób Lasy Państwowe zamierzają zmniejszyć występującą w ostatnich latach gradację chrząszcza żywiącego się tym gatunkiem drzew.

 

Przeciwko wycince protestują ekolodzy i znaczna część środowiska naukowego. Twierdzą, że kornik jest naturalną częścią lasu i nie zagraża puszczy.

 

Protest aktywistów Greenpeace i Dzikiej Polski na początku czerwca:

 

 

Przed tygodniem 33 dziekanów z wydziałów przyrodniczych najważniejszych polskich uczelni, w tym Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Śląskiego, wysłało do rządu i prezydenta list z apelem o zaprzestanie ingerencji w puszczę. Naukowcy wyrazili zaniepokojenie obecną sytuacją w puszczy, "gdzie poprzez masowe cięcia niszczona jest przyroda najcenniejszego w skali kraju kompleksu leśnego".

 

Blokują choć grozi im grzywna

 

Aktywiści organizacji broniących przyrody już sześć razy zablokowali ciężki sprzęt, dzięki czemu wstrzymali wycinkę co najmniej kilku tysięcy drzew w nadleśnictwach Hajnówka i Browsk.

 

W ubiegłym tygodniu zakład leśny, który prowadzi tam prace, zaczął rozsyłać do uczestników protestów wezwania do zapłaty po 10 tys. zł rekompensaty za przestoje w pracy i poniesione z tego tytułu straty.

 

Z kolei policja kieruje do sądu wnioski o grzywny dla osób spisanych podczas protestów w puszczy.

 

polsatnews.pl

prs/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze