Sondaż: dla mieszkańców państw UE nielegalna imigracja to poważny problem

Świat
Sondaż: dla mieszkańców państw UE nielegalna imigracja to poważny problem
Reuters/zdj. ilustracyjne

Większość mieszkańców państw UE uważa nielegalną imigrację za poważny problem i częściej opowiadają się oni za unijnym planem relokacji niż przeciw - wynika z badania przeprowadzonego we wszystkich państwach Unii na zlecenie węgierskiego ośrodka Szazadveg.

81 proc. respondentów sondażu uznało, że nielegalna imigracja to bardzo poważny (50 proc.) lub dość poważny problem. Zwolennicy poglądu, że jest to problem, dominowali we wszystkich państwach członkowskich, ale stosunkowo najmniej ich było w Polsce, gdzie stanowili 66 proc.; 33 proc. uznało, że jest to niewielki lub żaden problem.

 

Z unijnym planem relokacji nielegalnych przybyszów zgadzało się 48 proc. badanych, a nie zgadzało 41 proc. Przy tym raczej zgadzano się z nim w 13 państwach (najbardziej w Grecji, na Malcie i w Luksemburgu), zaś raczej nie zgadzano się w 15, przy czym najbardziej sprzeciwiały się temu systemowi trzy państwa Grupy Wyszehradzkiej: Czechy, Słowacja i Węgry; w Polsce odsetek przeciwników planu wyniósł 62 proc., a zwolenników - 25 proc.

 

Ankietowanych zapytano, czy uważają, że ich kraj powinien budować ogrodzenia, by chronić granice przed imigrantami. 51 proc. badanych uznało, że nie należy tego robić, a 39 proc. - że należy. W 10 państwach zwolennicy budowy ogrodzeń dominowali nad przeciwnikami, przy czym najbardziej w Belgii, na Węgrzech i na Malcie. Polska znalazła się w większości państw, które uważały, że raczej nie należy budować ogrodzeń - przeciwnych było im 50 proc. a popierało je 39 proc.

 

Przy tym większość mieszkańców państw UE uznała, że napływ imigrantów zwiększy przestępczość (64 proc.) i zagrożenie terroryzmem (66 proc.). Zwolennicy przeciwnego poglądu nie dominowali w żadnym państwie UE.

 

Obawy przed zmianami kulturowymi


Ponad połowa (59 proc.) badanych uznała też, że imigracja zmieni ich kraje kulturowo. Osoby przychylające się do poglądu, że to nie nastąpi, dominowały tylko w pięciu państwach, w tym w Polsce, gdzie było ich 50 proc. wobec 42 proc. przeciwnego zdania. Najbardziej obawiali się zmiany kulturowej pod wpływem imigracji mieszkańcy Austrii, Holandii i Szwecji.

 

Nieco mniej oczywista była przewaga zwolenników poglądu, że napływ imigrantów zmniejszy liczbę dostępnych miejsc pracy. Uważało tak 48 proc. respondentów, a przeciwnego zdania było 43 proc. W 11 państwach przeważała opinia, że napływ imigrantów nie zmniejszy liczby dostępnych miejsc pracy; najmniej obawiali się tego mieszkańcy Luksemburga, Niemiec i Czech. W Polsce 50 proc. badanych oceniło, że imigracja zmniejszy dostępność pracy, a 41 proc. - że nie.

 

Badanych zapytano też, czy uważają, że większość imigrantów przybywa do UE z przyczyn ekonomicznych i dla świadczeń socjalnych, czy też dlatego, że nie są bezpieczni we własnych krajach. Z tym pierwszym poglądem zgodziło się 53 proc. badanych, a z drugim 42 proc. Przy tym tylko w ośmiu państwach, w tym na Malcie, w Luksemburgu i w Portugalii, dominowały osoby uważające, że większość imigrantów przybywa, ponieważ nie są bezpieczni,.

 

Prawdopodobieństwo zamachów


Zdecydowana większość (85 proc.) badanych uznała przy tym za bardzo lub dość prawdopodobny zamach terrorystyczny podobny do tych, do których doszło w Paryżu, Brukseli i Berlinie. Za zupełnie nieprawdopodobny uznała go jedynie większość mieszkańców Estonii (52 proc.). Największą obawę przed zamachem wyrażano w Niemczech, Belgii i Francji; w Polsce za bardzo lub dość prawdopodobny uznało zamach 92 proc. ankietowanych.

 

Duża większość badanych uznała też za zagrożenie szybki wzrost liczby ludności muzułmańskiej; dla 41 proc. było to bardzo poważne zagrożenie, a dla 31 proc. dość poważne. W żadnym państwie nie dominowali zwolennicy poglądu, że jest to niezbyt poważne lub żadne zagrożenie.

 

Ankietowanych zapytano też o to, czy uważają, że w ciągu najbliższych pięciu lat Państwo Islamskie będzie zagrożeniem w Europie. 55 proc. odparło, że będzie bardzo poważnym zagrożeniem, a 31 proc. - że tylko dość poważnym. Zwolennicy przeciwnego poglądu byli w ogromnej mniejszości we wszystkich państwach UE.

 

Sondaż na zlecenie węgierskiego ośrodka Szazadveg przeprowadziła od 10 kwietnia do 31 maja firma badania rynku i opinii publicznej Millward Brown na próbie 28039 obywateli państw UE (co najmniej po 1000 ankietowanych w każdym z krajów). Margines błędu dla całej ludności UE wyniósł 1 proc., a dla niektórych krajów do 3,2 proc.

 

PAP

 

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze