Protest przeciwko wizycie prezydenta Chin w Hongkongu

Świat
Protest przeciwko wizycie prezydenta Chin w Hongkongu
PAP/EPA/JEROME FAVRE

Prodemokratyczni aktywiści z Hongkongu, liderzy ulicznych protestów z 2014 r., w poniedziałek rano w akcie protestu przeciwko wizycie prezydenta Chin Xi Jinpinga zasłonili czarną płachtą złoty kwiat bauhinii - rzeźbę uznawaną za symbol tego miasta.

Czarnym materiałem kwiat przykryli o 6 rano przedstawiciele trzech prodemokratycznych organizacji. Hongkoński dziennik "South China Morning Post" wskazuje, iż byli to członkowie Demosisto, Ligi Socjaldemokratów oraz organizacji Siła Ludzi. W akcji wziął udział jeden z najbardziej znanych działaczy młodego pokolenia prodemokratycznych aktywistów, Joshua Wong, sekretarz generalny Demosisto.

 

Kwiat bauhinii uchodzi za symbol Hongkongu. Rzeźba w złotym kolorze została przekazana miastu przez władze Chin kontynentalnych po odzyskaniu Hongkongu od Brytyjczyków w 1997 r. Każdego dnia o godzinie 8 rano na placu przed pomnikiem odbywa się uroczyste podniesienie flag Hongkongu i Chin. Miejsce jest chętnie odwiedzane przez turystów.

 

Na przełomie czerwca i lipca odbędą się uroczyste obchody 20-lecia przekazania miasta Chinom. Od czwartku do soboty w Hongkongu będzie przebywał z oficjalną wizytą prezydent Chin. Chińskie media przypominają, że choć jako głowa państwa Xi przyjedzie do byłej brytyjskiej kolonii po raz pierwszy, to lata wcześniej jako wiceprezydent kraju, sekretarz partii w prowincji Zhejiang, gubernator Fujian oraz sekretarz partii w mieście Fuzhou odpowiednio w latach 2008, 2005, 2000 oraz w 1992 r. bywał w Hongkongu, prowadząc rozmowy o zacieśnianiu współpracy gospodarczej miasta z Chinami kontynentalnymi.

 

Wyraz gniewu i rozczarowania

 

Prodemokratyczni aktywiści nazwali poniedziałkowy protest wyrazem gniewu i rozczarowania podejściem administracji do spraw miasta w ciągu ostatnich 20 lat. "Rzeźba przykryta czarnym materiałem symbolizuje nieprzejednane rządy autorytarnego reżimu przez minione 20 lat, chiński rząd nie podołał uhonorowaniu obietnic złożonych we wspólnej chińsko-brytyjskiej deklaracji (podczas przekazania miasta w 1997 r.), pozbawiając mieszkańców Hongkongu cywilnych oraz politycznych praw do wolnych wyborów i demokracji" - napisano w oświadczeniu po happeningu.

 

Przedstawiciele środowisk i organizacji działających na rzecz zwiększenia autonomii Hongkongu twierdzą, że będą próbować dotrzeć ze swoimi postulatami do prezydenta. Xi odwiedzi Hongkong z trzydniową wizytą między 29 czerwca a 1 lipca, by wziąć udział w ceremoniach z okazji 20. rocznicy przekazania miasta Chinom. Ostatniego dnia pobytu, przed odlotem, dokona także zaprzysiężenia nowej gubernator miasta Carrie Lam.

 

Hongkong - była kolonia brytyjska - został w 1997 roku zwrócony Chinom na mocy porozumienia honorującego zasadę "jeden kraj, dwa systemy". Ma ono utrzymać pozycję regionu jako globalnego centrum finansowego z odrębnym systemem prawnym na okres co najmniej 50 lat, ale z zagwarantowaniem pełnej zwierzchności Pekinu.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze