Osiem szczeniaków zamkniętych w aucie. Policjanci wybili szybę i je uwolnili
Pieski nie miały wody, znajdowały się we własnych odchodach, bez dostępu do świeżego powietrza, przy temperaturze na zewnątrz wynoszącej blisko 30 stopni Celsjusza. Właściciel auta zostawił zwierzęta w bagażniku, a sam poszedł do sklepu na zakupy. Został zatrzymany, grożą mu dwa lata więzienia. Odpowie przed sądem. Weterynarz uważa, że pieski zostały uratowane w ostatniej chwili.
Policjanci znaleźli zamknięte auto, zaparkowane w pełnym słońcu przed jednym z hipermarketów w Lubinie (Dolnośląskie), z bagażnika słychać było skomlenie zwierząt. W pobliżu nie było właściciela samochodu, a temperatura na zewnątrz była wysoka, więc mundurowi podjęli decyzję o wybiciu szyby i wydostaniu szczeniąt.
We własnych odchodach i wycieńczone
Okazało się, że uwięzionych w bagażniku było osiem szczeniąt. Psy znajdowały się we własnych odchodach, wyglądały na osłabione i wycieńczone. Na miejsce został wezwany lekarz weterynarii, który zabrał szczeniaki do lecznicy zwierząt, aby udzielić im dalszej pomocy i poddać obserwacji.
Według lekarza weterynarii, pieski zostały uratowane przez funkcjonariuszy w ostatnim momencie. Policjant, który wyciągnął je z rozgrzanego samochodu, a który od wielu lat na co dzień pracuje z policyjnymi psami, stwierdził po wszystkim, że nigdy nie słyszał tak przeraźliwego pisku i skomlenia zwierzęcia.
Jechał sprzedać psy do Niemiec
Lubińscy policjanci prowadzą teraz czynności w kierunku znęcania się nad zwierzętami, za które to przestępstwo grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. Jak ustalili policjanci, 29-letni właściciel psów jechał do Niemiec, gdzie zamierzał je sprzedać. Mężczyzna został zatrzymany.
polsatnews.pl
Czytaj więcej
Komentarze