"Puszcza a nie deski." Marsz w obronie Puszczy Białowieskiej

Polska

W sobotę o godzinie 16.00 z Placu Defilad w Warszawie ruszył "Marsz dla Puszczy" zorganizowany przez organizacje ekologiczne, które protestują przeciwko niszczeniu najcenniejszego lasu w Polsce. Chcą, by cała Puszcza Białowieska stała się parkiem narodowym.

Organizatorzy marszu: Greenpeace, Polska Zielona Sieć oraz organizacja Akcja Demokracja zapowiadali, że marsz będzie miał charakter pokojowy. Zakończy się przed Ministerstwem Środowiska. Wszyscy usiądą tam na kilka minut w milczeniu, podczas gdy z głośników rozlegnie się dźwięk pił spalinowych.

 

- To co się dzieje w Puszczy to skandal. Niszczymy nasze dziedzictwo narodowe. Naukowcy od lat mówią, że cenna jest cała Puszcza. To nie jesto spór Jana Szyszki z ekologami, ale naukowcami - powiedział na antenie Polsat News Marek Józefiak z Polskiej Zielonej Sieci.

 

Jak tłumaczył, kornik jest problemem, ale w lasach gospodarczych, a nie w Puszczy Białowieskiej. - Dlatego jest ona tak unikatowa, że jest ostatnim, nizinnym lasem naturalnym w Europie. I właśnie naturalne procesy biologiczne musimy w niej chronić - dodał.

 

Podczas marszu zaprezentowano banery i plansze z hasłami: "Puszcza a nie deski", "Bronimy puszczy przed wycinką".

 

Greenpeace zamieściło transmisję na żywo z przebiegu marszu.

 

 

Zwiększona wycinka a kornik 

 

Spór wokół Puszczy Białowieskiej przybrał na sile, kiedy pod koniec marca 2016 r. minister środowiska zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. Przewiduje on większe cięcia, tłumaczone przez leśników koniecznością walki z masowym występowaniem kornika atakującego świerki. Aneks zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat (lata 2012-2021). Stary plan zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześciennych drewna w ciągu 10 lat.

 

Decyzja ta wywołała sprzeciw części organizacji naukowych i ekologicznych, które przekonują, że zwiększenie wycinki jest niepotrzebne, a tzw. gradacja kornika jest procesem naturalnym.

 

W Puszczy Białowieskiej od kilku tygodni działacze Greenpeace i Fundacji Dzika Polska protestują przeciwko wycince drzew. W czwartek po południu po raz kolejny zablokowali ciężki sprzęt używany do wycinki. Przedstawiciele organizacji pozarządowych chcą, by cały obszar puszczy został objęty parkiem narodowym.

 

Puszcza na liście dziedzictwa przyrodniczego UNESCO

 

MŚ deklaruje, że resortowi zależy na utrzymaniu Puszczy Białowieskiej, która jest dziedzictwem ludzkości. Resort podkreśla, że działa zgodnie z prawem - polskim i europejskim - które zobowiązuje nasz kraj do ochrony gatunków i siedlisk cennych dla UE. Rzecznik MŚ Paweł Mucha zaznaczał, że zgodnie z postulatami organizacji ekologicznych, na jednej trzeciej powierzchni Puszczy Białowieskiej nie wykonuje się żadnych cięć sanitarnych, czy nowych nasadzeń drzew, a w pozostałej części działania prowadzone są "zgodnie z prawem i doświadczeniem polskich leśników".

 

Puszcza Białowieska znajduje się na liście dziedzictwa przyrodniczego UNESCO. Minister środowiska Jan Szyszko zapowiedział niedawno, że Polska złoży wniosek do UNESCO, by puszczę wpisać na listę dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego. Jego zdaniem, kiedy puszczę wpisywano na listę światowego dziedzictwa, popełniono błąd, ograniczając się jedynie do kwestii przyrodniczej.

 

polsatnews.pl, PAP

dk/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!