Masaż koni jako przedmiot w programie nauczania. To propozycja posła PO

Polska
Masaż koni jako przedmiot w programie nauczania. To propozycja posła PO
Pixabay/nilsgarehejll

"Do świadomego wykonywania masażu potrzebne są nie tylko dobre chęci, ale również bardzo dobra znajomość anatomii i fizjologii ciała konia. Dzięki niemu masowany jest bardziej rozluźniony do dalszej pracy" - napisał w poseł PO Józef Lassota w interpelacji skierowanej do ministra rolnictwa i rozwoju wsi. I postuluje: szkoły powinny szkolić masażystów koni.

Poseł Platformy Obywatelskiej z Krakowa Józef Lassota złożył blisko 120 interpelacji poselskich. Zasłynął dzięki jednej z ostatnich. Proponuje w niej utworzenie zawodu masażysty koni i wprowadzenie takiego przedmiotu do powszechnego programu nauczania.

 

"Zoofizjoterapia koni pojawia się powoli w Polsce"

 

Poseł podkreśla, że "jazda konna staje się coraz bardziej popularnym sportem w Polsce". "Jeździectwo to sport, w którym każdy bez wyjątku, zależnie od temperamentu i predyspozycji fizycznych, odnajdzie cząstkę siebie" - dodaje.

 

"W ostatnich latach w Polsce wzrasta zainteresowanie zoofizjoterapią koni. Potrzeba profilaktyki prozdrowotnej związana jest ze stawianiem przed końmi sportowymi wysokich wymagań fizycznych oraz wykonywanie przez nie nienaturalnych ćwiczeń, które przyczyniają się do kontuzji aparatu ruchu. W konsekwencji jeździec zmuszony jest przerwać treningi lub zwolnić jego tempo dla rozpoczęcia procesów leczenia. Nowoczesne kierunki zoofizjoterapii koni pojawiają się powoli w Polsce" - pisze dalej poseł.

 

Słaba dostępność kursów, barierą wysoka cena

 

Lassota zauważył również, że profilaktyce prozdrowotnej koni "masaż znajduje już uznanie wśród lekarzy medycyny weterynaryjnej, trenerów i jeźdźców sportowych oraz hodowców". "Praktyka masażu nie wymaga wykształcenia weterynaryjnego. Jednak do świadomego wykonywania masażu potrzebne są nie tylko dobre chęci, ale również bardzo dobra znajomość anatomii i fizjologii ciała konia" - dodał.

 

"Dlatego też organizowane są kursy masażu koni skierowane do jeźdźców, trenerów i opiekunów koni, którzy chcą nauczyć się zawodu masażysty dużych zwierząt. Umożliwiają opanowanie rutyny zabiegu masażu, którego regularne stosowanie powoduje, że koń jest bardziej rozluźniony podczas treningu i chętny do pracy. Jednak pomimo tej wartości dodatniej oferowanej przez prywatne placówki kursy te nie są dostępne dla każdego, gdyż barierę stanowi ich wysoka cena sięgająca kilku tysięcy złotych" - stwierdził Lassota.

 

W związku z tym poseł spytał ministra: Czy nie należałoby utworzyć zawodu masażysty koni i wprowadzić do powszechnego programu nauczania?

 

2-3 szkoły w Polsce

 

Poseł Lassota przyznał w rozmowie z polsatnews.pl, że interpelacja to wynik rozmów ze środowiskiem miłośników jazdy konnej. - Koń powinien być przygotowany do wysiłku, a jeźdźcy często powodują zachowania koni, które przyczyniają się do kontuzji - wyjaśnił.

 

Wstępny pomysł posła to 2-3 szkoły w Polsce - średnie lub zawodowe - które miałyby specjalizację przygotowującą do zawodu masażysty.

 

Poseł wyznał także, że sam kiedyś jeździł konno.

 

Parlamentarzysta nie otrzymał jeszcze odpowiedzi na interpelację. - Chciałbym, żeby odpowiedź była pozytywna. Zobaczymy - podsumował.

 

polsatnews.pl

mr/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze