Szydło: przyszłość Europy musi być oparta o reformy i jedność UE

Polska
Szydło: przyszłość Europy musi być oparta o reformy i jedność UE
PAP/Paweł Supernak

Przyszłość UE, Brexit, rynek wewnętrzny, polityka obronna, Partnerstwo Wschodnie, relacje z Federacją Rosyjską oraz polityka migracyjna - to według premier Beaty Szydło były główne tematy rozmów szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej i Beneluksu w Warszawie.

- Przez ostatni rok Polska podejmowała aktywne działania, przewodnicząc pracom Grupy Wyszehradzkiej, współpraca wyszehradzka ma już 25-letnią historię i sprawdziła się w praktyce. Sytuacja w Europie stawia nas jednak wobec konieczności wzmocnionej koordynacji stanowisk i wymiany opinii z naszymi partnerami, sojusznikami i przyjaciółmi z całej Wspólnoty - powiedziała Szydło w poniedziałek na konferencji prasowej po spotkaniu premierów krajów Grupy Wyszehradzkiej i Beneluksu.

 

 

Jak oceniła, "tylko tak możemy osiągnąć rozwiązania satysfakcjonujące dla wszystkich". Stąd - jak wyjaśniła - pierwsze spotkanie w gronie premierów krajów Grupy Wyszehradzkiej i Beneluksu.

 

Szydło poinformowała, że tematami spotkania w Warszawie było "wiele ważnych, bieżących tematów", m.in. przyszłość Unii Europejskiej, Brexit, rynek wewnętrzny, polityka obronna, Partnerstwo Wschodnie, relacje z Federacją Rosyjską oraz polityka migracyjna.

 

"Podziały Unii oznaczają osłabienie Europy"

 

Szydło podkreśliła na konferencji prasowej, że to było dobre, otwarte i szczere spotkanie. - Usłyszeliśmy dzisiaj o wielu istotnych dla naszych państw i obywateli sprawach, i problemach. Jednym z zagadnień będących ważnym elementem debaty o przyszłości i kształcie Unii Europejskiej i jej relacji z najbliższym sąsiedztwem, jest kwestia polityki wschodniej - dodała polska premier.

 

Przekonywała, że dla wszystkich krajów, które uczestniczyły w poniedziałkowym spotkaniu, ważna była przyszłość Europy. - Ta przyszłość musi być oparta o reformy i jedność Unii Europejskiej. Podziały Unii oznaczają osłabienie Europy - oświadczyła szefowa polskiego rządu.  

 

"Widzimy potrzebę wspierania reform, m.in. na Ukrainie"

 

Mówiła też o pilnej potrzebie nie tylko obrony, ale też rozwijania wspólnego rynku UE. Jej zdaniem, protekcjonizm nie jest właściwą odpowiedzią na problemy gospodarcze Europy. - Polska widzi możliwości, by Europa odgrywała większą rolę w polityce bezpieczeństwa - podkreśliła Szydło.

 

Jak dodała, nowa odsłona polityki obronnej musi być oparta o współpracę z NATO, a także o wspólne definicje zagrożeń, które - według niej - dziś przychodzą do Europy w takim samym stopniu z południa, jak i ze wschodu. - Unijne wsparcie dla przemysłu obronnego musi być dostępne dla wszystkich, w tym dla polskiego przemysłu - zaznaczyła polska premier.

 

 

Szydło potwierdziła przy tym zbieżność stanowisk państw V4 i Beneluxu co do polityki wschodniej UE, w tym programu partnerstwa Wschodniego. - Widzimy potrzebę aktywnego angażowania się w rozwój Partnerstwa Wschodniego oraz wspierania reform, m.in. na Ukrainie - powiedziała.

 

- Opowiadamy się za otwartą polityką wobec tych krajów wschodniego sąsiedztwa, które chcą bliżej współpracować ze wspólnotą i implementować proeuropejskie reformy - dodała szefowa polskiego rządu.

 

Przypomniała też, że rozpoczęły się przygotowania do 5. szczytu Partnerstwa Wschodniego, który odbędzie się w listopadzie w Brukseli. - Chcemy podkreślić tam jedność wszystkich zainteresowanych stron w trudnym politycznie momencie. Polska będzie zabiegać o to, aby deklaracja, którą przyjmiemy, miała możliwie konkretny, a zarazem strategiczny charakter - zadeklarowała Szydło.

 

"Jeżeli się różnimy to ws. interpretacji, wartości są wspólne"

 

Premier była pytana na wspólnej konferencji szefów rządów, które sprawy z poniedziałkowej agendy rozmów były najważniejsze z punktu widzenia Polski oraz o konkluzje, jakie wynikają ze spotkania.

 

Szydło odparła, że poruszono "bardzo dużo tematów" i "każdy z nich ma ogromną wagę w dyskusji nad przyszłością UE". Zaznaczyła, że w każdej z dyskusji przewijały się m.in. kwestie Brexitu, bezpieczeństwa, życia w Europie, a także przyszłości UE i Europejczyków.

 

- Nie unikaliśmy żadnych, nawet trudnych, nawet najtrudniejszych tematów. Bo o to właśnie chodzi, żeby państwa członkowskie UE potrafiły usiąść do jednego stołu i szczerze ze sobą rozmawiać, i nie bać się reform, nie bać się dyskutowania o tym, czego oczekują od nas nasi obywatele, czego oczekują Europejczycy, nie bać się dyskutowania o bezpieczeństwie - dodała Szydło.

 

Odnosząc się do konkluzji prowadzonych rozmów polska premier podkreśliła, że mówiąc o kwestiach takich, jak solidarność, rządy państwa prawa, czy wspólny rynek, szefowie rządów mówili o wartościach, które dla nich wszystkich "są niezwykle istotne". - Chcemy ich bronić, i chcemy rozmawiać o tym, ażeby te wartości nadal budowały naszą wspólnotę - mówiła.

 

- Jeżeli różnimy się, to różnimy się w interpretacji pewnych tematów, a nie różnimy się, jeżeli chodzi właśnie o wartości - dodała.

 

Premier zaznaczyła, że dla Polski kwestią najistotniejszą jest "budowanie przyszłości jednolitej UE, opartej o zasady solidarności, wzajemnego szacunku, dostrzegania problemów poszczególnych państw narodowych, bezpieczeństwa europejskiego". Opowiedziała się również za mówieniem "o tematach, które interesują Europejczyków", wymieniając w tym kontekście pracę, godne życie i bezpieczeństwo.

 

- Bez względu na to, gdzie mieszkają nasi obywatele, w którym z naszych krajów, wszyscy oczekują tego samego: że politycy będą zajmować się przede wszystkim ich sprawami - podkreśliła premier.


Orban: zachęcamy UE do stworzenia wspólnej koncepcji polityki migracyjnej


- Mimo bardzo różnych opinii udało się nam uzgodnić pewne kwestie i z tego jestem zadowolony i wdzięczny w stosunku do moich kolegów - podkreślił premier Węgier Viktor Orban na briefingu po spotkaniu.

 

Wskazał, że kraje Grupy Wyszehradzkiej i Beneluksu mają inne tło kulturowe, a co za tym idzie różnią się politykami migracyjnymi. - Cały czas zachęcamy UE, pomimo tych bardzo różnych stanowisk, do stworzenia pewnej wspólnej koncepcji polityki migracyjnej - mówił premier Węgier.

 

- Ustaliliśmy, że musimy nadal chronić naszych zewnętrznych granic, zgodziliśmy się co do tego, że najlepiej byłoby, gdybyśmy byli w stanie oddzielić migrantów od uchodźców tak wcześnie, jak to możliwe, że będziemy musieli podpisać umowę z każdym krajem tranzytowym - relacjonował szef węgierskiego rządu.

 

- Zgodziliśmy się co do tego, że musi istnieć wspólna lista bezpiecznych krajów i krajów pochodzenia - dodał Orban.

 

"Trudno będzie nam wypracować wspólne stanowisko"

 

Premier Węgier był pytany o procedurę wszczętą przez Komisję Europejską w związku z niewywiązywaniem się przez Polskę, Czechy i Węgry ze zobowiązań w sprawie relokacji uchodźców.

 

- Migracja to coś, co dotyka samego serca każdego kraju europejskiego - mówił Orban.- "To jest kwestia tego, z kim wspólnie w jakimś kraju mieszkamy, z kim budujemy wspólnotę i społeczność. To są najbardziej podstawowe pytania w polityce - mówił premier Węgier.

 

Wskazywał, że z racji różnych doświadczeń historycznych, państwa UE mają różne poglądy na politykę migracyjną. - Dlatego też trudno będzie nam wypracować wspólne stanowisko - ocenił.

 

"Węgry są otwarte na negocjacje, niemniej jednak, chcemy być realistami"

 

- Możemy uzgodnić stanowisko, że zbliżymy się, jeśli chodzi o niektóre elementy, natomiast stwierdzenie, że będziemy mieli jedną, zintegrowaną, wspólną europejską politykę migracyjną, cóż, co do tego mam poważne wątpliwości i nie sądzę, żeby to się kiedykolwiek zdarzyło - stwierdził.

 

- Niezależnie od tego, Węgry są otwarte na negocjacje, niemniej jednak, chcemy być realistami, chcielibyśmy również szanować różnice kulturowe, które są zrozumiałe - dodał.

 

"Imigracja uderza w sercetożsamości"

 

Premier Węgier powiedział też, że dla Europy Środkowej i Wschodniej, a przynajmniej dla Węgier, najważniejsza jest tożsamość. - Jeżeli ktoś zna naszą historię, to doskonale to zrozumie. A zatem pomysł, że coś może się z nami zdarzyć, w wyniku czego będziemy musieli się zmienić, nasza tożsamość się zmieni jest czymś, co stanowi bardzo silną motywację. Imigracja uderza w serce tej tożsamości - powiedział Orban.

 

- Nie możemy tworzyć europejskiej polityki migracyjnej, w wyniku której my, jako Węgrzy, nie bylibyśmy już tacy, jacy jesteśmy. Chcemy bronić tego, kim jesteśmy, jakimi ludźmi jesteśmy, to jest dla nas zasada życia, to tworzy naszą kulturę i tło antropologiczno-kulturowe - mówił premier Węgier.

 

Jak ocenił, "heroiczną inicjatywą" była próba wypracowania wspólnego stanowiska Unii Europejskiej w sprawie migracji

 

Michel: spotkanie było otwarte, bez tematów tabu

 

Premier Belgii Charles Michel podziękował premier Beacie Szydło za jego zorganizowanie. - Nasze spotkanie było bardzo intensywne, bardzo otwarte bez żadnych tematów tabu - podkreślił.

 

Jak zaznaczył, w ciągu 50 lat projektu europejskiego był prowadzony dialog tak, żeby wzmocnić porozumienie. - Zawsze w ramach tego projektu udawało się podejmować decyzje. Dzisiaj również stwierdziliśmy, że są pewne kwestie co, do których się zgadzamy. Są również takie, co do których się nie zgadzamy, ale staramy się lepiej zrozumieć, jakie są możliwości zbliżenia niektórych naszych stanowisk - mówił premier Belgii.

 

- To co mnie również uderzyło, to poczucie, które jest naszym wspólnym poczuciem krajów V4 i Beneluksu, a mianowicie, że w ciągu nadchodzących miesięcy będziemy mieli odpowiedni moment polityczny dotyczący przyszłości projektu europejskiego - dodał Michel.

 

- Musimy ponad to mieć wolę, żeby raz jeszcze uruchomić projekt europejski mówiąc jasno o wielu różnych kwestiach, w oparciu, o które będzie można podejmować decyzje, aby porzucić to uczucie braku mobilności tego letargu, którego nasi obywatele nie tolerują - zaznaczył Michel. Jak dodał "ważne jest to, żeby podejmować decyzje, żeby działać i pokazywać Europejczykom, że podejmujemy działania".

 

Rutte: bardzo ważne są rozważania nad przyszłością UE

 

Premier Holandii Mark Rutte na początku swojej wypowiedzi nawiązał do ataku, do którego doszło przed meczetem w Londynie. - Wczoraj wieczorem ludzie pokojowo świętowali swoje tradycje, swoją religię i zostali zaatakowani poprzez ślepą nienawiść. Nasze myśli i serca są ze wszystkimi, którzy ucierpieli - powiedział.

 

Rutte podkreślił, że poniedziałkowe spotkanie w Warszawie jest bardzo ważne, bo odbywa się w szerszym formacie niż grono sąsiadów. Zaznaczył, że przyszłość UE po Brexicie będzie przedmiotem decyzji wszystkich krajów członkowskich. - Podchodzimy do tego dialogu z otwartym umysłem. Bardzo ważne są także rozważania nad przyszłością UE - ocenił.

 

Holenderski premier wskazał, że większość państw uczestniczących w spotkaniu to ważni partnerzy handlowi Wielkiej Brytanii. - Wielu obywateli mieszka w Zjednoczonym Królestwie, nasze gospodarki odczują skutki wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Uważamy, że Brexit powinien prowadzić do ambitnego i wszechstronnego porozumienia, określającego relacje z Wielką Brytanią - podkreślił. 
 

"Zazdrościmy Polsce wspaniałych wyników gospodarczych"


- Grupa V4 i Beneluks nie zawsze się ze sobą we wszystkim zgadzają, chociażby jeśli chodzi o kwestię migracji, gdzie nasze stanowiska są bardzo odmienne. Ale - zważywszy na to jak ważne są przed nami decyzje dot. przyszłości UE - powinniśmy kontynuować dialog - powiedział Rutte. Zaznaczył, że "są też liczne tematy, w których V4 i kraje Beneluksu mają bardzo zbliżone poglądy - wspólny rynek, rozwój gospodarczy, tworzenie miejsc pracy". - Zgadzamy się też co do tego iż niezbędne są reformy strukturalne UE - zaznaczył Rutte.

 

Według niego, "Polska jest najlepszym przykładem tego, że reformy prowadzą do wzrostu gospodarczego". - Zazdrościmy Polsce wspaniałych wyników gospodarczych - powiedział premier Holandii.

 

 

Sobotka: Grupa Wyszehradzka w okresie polskiej prezydencji - bardzo aktywna

 

Premier Czech dziękował szefom rządów krajów Beneluksu i Grupy Wyszehradzkiej za historyczne spotkanie w Warszawie. - Myślę, że to bardzo istotny wkład do spójności Unii Europejskiej - dodał.

 

Sobotka podziękował też premier Beacie Szydło za polską prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej.- Grupa Wyszehradzka, pod przywództwem Polski, pokazała, że jest bardzo aktywnym ciałem, współpracowaliśmy bardzo intensywnie w wielu wspólnych tematach - podkreślił.

 

Jak ocenił, Grupa Wyszehradzka jest częścią europejskiego społeczeństwa, które podziela te same wartości i dąży do realizacji tych samych celów - stabilności i dobrobytu. Zwrócił jednocześnie uwagę na duże różnice w płacach obywateli państw V4, w porównaniu z obywatelami innych krajów unijnych. - To tworzy pewne bariery i problemy - zaznaczył premier Czech.
 
Sobotka wyraził także nadzieję, że inwestorzy i przedsiębiorcy z krajów Beneluksu, "będą mogli wnieść wkład do wzrostu wysokości płac i standardów życia naszych obywateli".

 

Bettel: w relacjach z Rosją nie powinniśmy mówić jedynie o sankcjach

 

Premier Luksemburga Xavier Bettel powiedział, że jako obywatel tego kraju z wielu powodów cieszy się, że spotkanie w Warszawie się odbyło. Jak zauważył, to drugie spotkanie pomiędzy krajami Grupy Wyszehradzkiej i Beneluksu - pierwsze odbyło się w 2001 r. w Luksemburgu.

 

- Dzisiaj mówiliśmy o wszystkim i to jest bardzo ważne, nie co do wszystkiego osiągnęliśmy porozumienie, ale podkreśliliśmy wspólne poglądy na wiele kwestii - zaznaczył Bettel.

 

Podziękował za wolę kontynuacji dialogu. - To nie jest jednorazowe spotkanie. Wszyscy przy stole zgodziliśmy się co do tego, że chcemy kontynuować nasze rozmowy w tym formacie, tak aby przybliżyć nasze stanowisko i poglądy. Nasze zespoły, nasi eksperci będą kontynuowali prace nad tymi tematami, abyśmy wypracowali dalsze postępy - zapowiedział.

 

Wśród tematów rozmów - jak dodał - znalazły się kwestie UE, rządów prawa i Brexitu. - Wartości i rządy prawa to część DNA UE - podkreślił szef rządu Luksemburga.

 

Rozmowy dotyczyły także relacji z Rosją. - Uważam, że bardzo ważne jest, aby kontynuować dialog. Trzeba ze sobą rozmawiać, nie powinniśmy mówić jedynie o sankcjach i nie powinniśmy reagować wyłącznie kolejnymi sankcjami. Powinniśmy znaleźć wyjście z sytuacji, powinniśmy znaleźć rozwiązanie dla kryzysu krymskiego. Oczywiście nie akceptujemy aneksji Krymu, nie akceptujemy presji wywieranej na Ukrainę, ale musimy wypracować wspólne rozwiązanie - powiedział premier Bettel.

 

Fico: przyszłość UE może być pozytywna jeśli utrzymamy jedność 27 państw

 

Premier Słowacji Robert Fico pogratulował premier Beacie Szydło sukcesu prezydencji Polski w grupie Wyszehradzkiej. - Grupa Wyszehradzka to udany format, format który jest w stanie przyciągnąć ważnych partnerów z Unii Europejskiej - zaznaczył premier Słowacji na konferencji prasowej.

 

Jak dodał, otrzymał zadanie odniesienia się do przyszłości Unii Europejskiej. - Jestem przekonany, że przyszłość Unii Europejskiej może być pozytywna tylko jeśli utrzymamy jedność wszystkich 27 państw członkowskich. Wymaga to jednak kilku istotnych warunków, które muszą zostać spełnione - mówił Fico.

 

Podkreślił również, że cieszy się z tego iż konkluzje Rady Europejskiej, która odbędzie się pod koniec tego tygodnia zapowiadają się bardzo pozytywnie. - Bardzo ważne jest przesłanie wzajemnego szacunku, zrozumienia i specyfiki tej odmienności każdego kraju - dodał premier Słowacji.

 

Przyznał też, że od dawna nie był uczestnikiem tak otwartej dyskusji. - Dawno nie widziałem tak otwartej dyskusji (...). Mówiliśmy bardzo uczciwie, bardzo otwarcie o problemach. W niektórych kwestiach zbliżamy się do siebie, w niektórych nie. Reprezentujemy różne światy pod pewnym względem - zauważył Fico.

 

W poniedziałek po południu na Zamku Królewskim w Warszawie w gronie szefów rządów państw V4 premier Szydło zakończy i podsumuje miniony rok prezydencji Polski w Grupie Wyszehradzkiej, w tym zrealizowane inicjatywy. Zwieńczeniem spotkania będzie uroczyste przekazanie przewodnictwa w V4 premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze