Kierwiński: wola naczelnika z Nowogrodzkiej ma zastępować sądy

Polska

Politycy PiS mówią o potrzebie nowelizacji kodeksu postępowania karnego. Proponują, by prezydenckie prawo łaski było "bezwzględną przesłanką", której nikt nie może podważać. - Kolejny raz PiS chce zmieniać prawo pod bieżące potrzeby swoich członków. Zmiana ma ułatwić Mariuszowi Kamińskiemu pozostanie ministrem ds. służb specjalnych - powiedział w programie "Graffiti" Marcin Kierwiński z PO.

Poseł powiedział, że Platforma pewnie będzie przeciwko proponowanym zmianom i będzie je zaskarżać.

 

- Kolejny raz PiS chce zmieniać prawo pod bieżące potrzeby jednego ze swoich członków - stwierdził Kierwiński. W jego ocenie, "żyjemy w takim państwie rządzonym przez PiS, że sąd sądem, prawo prawem a PiS i tak ma zawsze rację".

 

- Już raz to widzieliśmy przy Trybunale Konstytucyjnym i niestety widzimy i teraz - powiedział poseł PO.

 

Kierwiński stwierdził także, że PiS powoli eliminuje wymiar sprawiedliwości w Polsce. - Widać, że wola naczelnika z Nowogrodzkiej ma zastępować sądy - podkreślił poseł.

 

Dyskusja o prezydenckim prawie łaski wywiązała się po ubiegłotygodniowej uchwale Sądu Najwyższego, który orzekł, ze Andrzej Duda nie powinien był ułaskawić byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, bo akt łaski może być zastosowany tylko wobec osoby skazanej prawomocnym wyrokiem.

 

Wniosek o odwołanie szefa MSWiA

 

Kierwiński poinformował też, że w ciągu kilku najbliższych dni powstanie wniosek o dymisję ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka

 

W środę przewodniczący PO Grzegorz Schetyna zapowiedział, że jeśli do końca ubiegłego tygodnia nie zostanie odwołany wiceminister Jarosław Zieliński, złożony zostanie wniosek o wotum nieufności dla szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

 

- Myślę, że w ciągu kilku najbliższych dni taki wniosek powstanie - powiedział w Polsat News Kierwiński.

 

Dopytywany o uzasadnienie wniosku poseł PO odpowiedział, że w rządzie jest kilku ministrów, w przypadku których "nie trzeba się martwić" o uzasadnienie. - Tu każdy dzień przynosi nowe argumenty, żeby tych panów po prostu się pozbyć z rządu - mówił Kierwiński

 

Poseł PO przywołał w tym kontekście doniesienia dziennika "Super Express". Gazeta napisała w poniedziałek, że byli komendanci dolnośląskiej policji, którzy zostali zwolnieni przez sprawę śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie, mieli otrzymać w 2016 r. wysokie nagrody motywacyjne.

 

"Ma zwiększać szansę PiS w wyborach"

 

Polityk skomentował również pomysł prezydenta, który chce by 11 listopada - w dniu wyborów samorządowych - odbyło się również referendum konstytucyjne. Zdaniem Kierwińskiego, w ten sposób prezydent pokazuje, że jest kompletnie nieprzygotowany do funkcji, którą pełni.

 

- To jest pomysł, który ma zwiększać szansę PiS w wyborach, jeżeli wybory samorządowe i referendum konstytucyjne odbędą się tego samego dnia, a wiele na to wskazuje, to jest pomysł zastąpienia poważnej debaty o tym, jak PiS rządzi krajem, jak niszczy samorządy - mówił poseł PO.

 

Dodał, że od prezydenta oczekiwałby propozycji, inicjatywy prezydenckiej, żeby Polacy mogli się wypowiedzieć na temat konkretnego projektu. - A prezydent mówi: ja nic nie wiem, ja się nie znam, zapytam się Polaków. To po co Polakom prezydent, który nie ma własnego zdania - podkreślił Kierwiński.

 

polsatnews.pl, PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze