Tragedia w kopalni Wieczorek. Nie żyje górnik

Polska
Tragedia w kopalni Wieczorek. Nie żyje górnik
pixabay.com/antorr7/public domain

Górnik, zatrudniony w firmie świadczącej usługi na rzecz katowickiej kopalni Wieczorek, zginął w piątek wieczorem w wyrobisku tej kopalni 650 metrów pod ziemią - poinformował Wyższy Urząd Górniczy (WUG). To dziewiąta w tym roku śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie i szósta w kopalniach węgla kamiennego.

- Pracownik został znaleziony nieprzytomny w pobliżu przenośnika taśmowego. Trwająca ok. 45 minut reanimacja nie przyniosła rezultatu - poinformował dyrektor Departamentu Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa WUG Krzysztof Król.

 

Okoliczności wypadku wyjaśniają eksperci przy udziale Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, pod nadzorem WUG. Według wstępnych hipotez, górnik mógł próbować przejść przez będący w ruchu taśmociąg.

 

Wraz z ofiarą piątkowego wypadku, od początku tego roku w kopalniach węgla kamiennego zginęło czterech górników zatrudnionych bezpośrednio w kopalni oraz dwóch pracowników zewnętrznych firm usługowych. Ponadto jedna osoba zginęła w kopalni rud miedzi, jedna w zakładzie górnictwa odkrywkowego, jedna w likwidowanym wyrobisku piasku budowlanego.

 

Kolejny wypadek w tym tygodniu

 

Kopalnia Wieczorek, gdzie doszło do piątkowego wypadku, od kwietnia tego roku należy do Polskiej Grupy Górniczej, która przejęła wszystkie kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW). Według wcześniejszych informacji, przed końcem 2017 r. Wieczorek, gdzie kończą się złoża węgla, ma być przekazany do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, a pozostałe jeszcze do eksploatacji zasoby mają być wybrane z wykorzystaniem infrastruktury sąsiedniej kopalni Murcki-Staszic.

 

Piątkowy wypadek w kopalni Wieczorek to kolejne w ostatnim czasie nieszczęśliwe zdarzenie w dawnych kopalniach KHW. W poniedziałek czterej górnicy zostali poszkodowani w wyniku silnego wstrząsu, do którego doszło w kopalni Mysłowice-Wesoła w Mysłowicach. Jeden z rannych został śmigłowcem przewieziony do szpitala, pozostali trzej górnicy mieli lżejsze obrażenia.

 

Według danych WUG, od początku roku do końca kwietnia w polskim górnictwie doszło do 678 rozmaitych wypadków, w tym w 537 górnictwie węglowym. Górnicy ponieśli śmierć w kopalniach węgla kamiennego: Mysłowice-Wesoła, Wieczorek, Janina, Bogdanka, Ruda (ruch Bielszowice), a także w kopalni rud miedzi Polkowice-Sieroszowice, kopalni rud cynku i ołowiu Olkusz-Pomorzany oraz likwidowanym wyrobisku kopalni piasku Niemce-Rokitno II na Lubelszczyźnie.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze