Pasionek: z kolejnymi ekshumacjami obraz jest coraz gorszy

Polska
Pasionek: z kolejnymi ekshumacjami obraz jest coraz gorszy
Polsat News

- Przykro o tym mówić, ale fakty są takie, że ten obraz w miarę kolejnych ekshumacji jest coraz gorszy. Te cyfry trzeba poprzedzić sformułowaniem: co najmniej tyle. Jak będzie dalej, to nie przesądzam tego - powiedział Marek Pasionek. Dodał, że nie można wykluczyć, że doszło do kolejnych przypadków "wymieszania tych elementów ludzkich ciał w różnych trumnach", a być może nawet zamian ciał.

- Duża część, bo około 60 fragmentów ciał, które zostały przekazane do badań genetycznych, nie doczekały się jeszcze odpowiedzi - nie mamy opinii, a przed nami jeszcze 50 ekshumacji, które planujemy zakończyć w kwietniu przyszłego roku – powiedział zastępca prokuratora generalnego w radiowej Jedynce.

 

Pytany przez dziennikarza o doniesienia, że "wśród szczątków były plastikowe kubki i niedopałki", Pasionek odpowiedział, że "niezręcznie jest komentować zaistniałą sytuację, ale takie są po prostu fakty". - Wiele ciał jest owiniętych folią, czasami rzeczywiście takich foliowych worków w jednej trumnie jest więcej. Tak rzeczywiście ta sytuacja wyglądała. Czy i kto ją wówczas powinien kontrolować i na ile - to również przedmiot postępowania - powiedział.

 

Zaznaczył, że "fakty te w trakcie ekshumacji stają się publicznie znane i mają prawo bulwersować, więc ten szok rodzin jest tym bardziej zrozumiały".

 

"Żadna z wersji nie jest preferowana"

 

- Z procesowego punktu widzenia muszą być zebrane dowody świadczące o zaistniałej sytuacji, byśmy mogli rzeczywiście te argumenty opinii publicznej przedstawić i pociągnąć do odpowiedzialności karnej, jeśli to będzie możliwe, osoby za ten stan rzeczy odpowiedzialne - mówił prokurator.

 

Pasionek powtórzył, że prokuratura na obecnym etapie postępowania równoprawnie traktuje wszystkie wersje śledcze. - Żadna z wersji nie jest preferowana, inicjatywa dowodowa prokuratora w każdej z nich musi być wyczerpana do maksimum. Przed nami kolejne czynności procesowe, których efektów nie jesteśmy w stanie na dziś przesądzić - zaznaczył.

 

- Na przykład do dzisiaj nie dysponujemy opiniami biegłych lekarzy medycyny sądowej po zakończonych dotychczas sekcjach. Jest deklaracja tych lekarzy, że pierwsze opinie spłyną na biurko prokuratora w czerwcu i być może wtedy wyciągniemy pierwsze wnioski dotyczące mechanizmu i przyczyny zgonu, ale tylko tych osób, które dotychczas sekcji podlegały - dodał Pasionek.

 

Dotychczas badający katastrofę zespół śledczy Prokuratury Krajowej przeprowadził 27 ekshumacji; znane są wyniki badań dotyczących 24 z nich. W czwartek Prokuratura Krajowa informowała, że w połowie przypadków - 12 na 24 - badania identyfikacyjne wykazały nieprawidłowości. W dziewięciu trumnach znaleziono części ciał innych osób, m.in. w grobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego były fragmenty ciał 2 innych osób.

 

Stwierdzono też zamianę ciał Piotra Nurowskiego i Mariuszka Handzlika. Łącznie, wraz z ekshumacjami przeprowadzonymi wcześniej przez prokuraturę wojskową, ekshumacje objęły 36 ofiar katastrofy.

 

PAP

 

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze