KE zapewnia, że jest neutralna politycznie ws. procedury wobec Polski

Świat
KE zapewnia, że jest neutralna politycznie ws. procedury wobec Polski
European Union 2015 - EP/Alexis Haulot
"Wczoraj nie chodziło o Polskę, ale o wyjaśnienie struktury i funkcjonowania Komisji Europejskiej" - powiedziała rzeczniczka KE Mina Andreewa.

- Oczywiście jesteśmy "niewidomi politycznie", ponieważ jesteśmy strażnikiem traktatu. Będziemy chronić rządy prawa, które są centralną wartością i filarem w UE, gdyby byłby zagrożone w jakimkolwiek kraju członkowskim - powiedziała na wtorkowej konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka KE Mina Andreewa.

To ciąg dalszy poniedziałkowego oświadczenia, w którym KE broniła swojego wiceprzewodniczącego Fransa Timmermansa, któremu szef MSZ Witold Waszczykowski zarzucił "osobistą krucjatę" wobec polskich władz.

 

- Wczoraj nie chodziło o Polskę, ale o wyjaśnienie struktury i funkcjonowania Komisji Europejskiej, co zrobilibyśmy również w każdym innym kontekście - zapewniła Andreewa. - Komentarz dotyczący neutralności politycznej został wygłoszony w nawiązaniu do procedury praworządności - dodała.

 

W poniedziałek rzecznik KE Margaritis Schinas zarzucił Waszczykowskiemu, że "nie rozumie roli, struktury i kompetencji Komisji". Jak przekonywał, jeśli chodzi o dialog z Polską dotyczący praworządności, KE jest daltonistą politycznym i jest gotowa do zaangażowania się w rozmowę tak szybko jak to możliwe.

 

"Osobista krucjata" Timmermansa


Było to odniesienie się do wywiadu Waszczykowskiego udzielonego europejskiej edycji serwisu "Politico" na marginesie konferencji o bezpieczeństwie GLOBSEC, która trwała od piątku do niedzieli w Bratysławie. Szef polskiej dyplomacji ocenił w nim, że wiceszef Timmermans prowadzi "osobistą krucjatę", gdyż sprawy, o które oskarża Polskę, zostały już dawno naprawione przez Sejm.

 

Chodzi m.in. o spór między Warszawą a Komisją Europejską o Trybunał Konstytucyjny. Bruksela prowadzi od ponad roku procedurę ochrony praworządności wobec Polski, wskazując m.in., że polskie władze powinny wykonać wyroki Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którymi stanowiska sędziów TK ma objąć trzech sędziów wybranych zgodnie z prawem w październiku 2015 r. (obecna większość sejmowa wybrała na ich miejsce inne osoby).

 

Rząd podkreśla z kolei, że przyjęte przez polski parlament zmiany dotyczące funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego są zgodne ze standardami europejskimi, a zmiany w prawie "w sposób kompleksowy i ostateczny" regulują problematykę ustroju i funkcjonowania TK, uwzględniając szereg zaleceń przedstawionych Polsce przez Komisję Wenecką.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze