Prawicowi działacze proszą Ziobrę o kasację ws. drukarza z Łodzi

Polska
Prawicowi działacze proszą Ziobrę o kasację ws. drukarza z Łodzi
pixabay.com/public domain

Działacze Klubu im. Romana Dmowskiego i Katolickiego Klub im. św. Wojciecha w Łodzi zwrócili się do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry o kasację ws. drukarza, który z powodu przekonań odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT i został za to skazany.

W piśmie skierowanym do Prokuratora Generalnego przyznają, że wyrok w sądzie odwoławczym w tej sprawie, który zapadł w ub. tygodniu, został przez nich przyjęty z dużym zaskoczeniem. Ich zdaniem to orzeczenie "godzi w gwarantowane przez Konstytucję RP wolności: wolność sumienia, wolność działalności gospodarczej, a także w zasadę swobody umów, będącą fundamentalną zasadą w obrocie cywilnoprawnym".

 

Według autorów pisma, już po orzeczeniu w I instancji, wyrok był wykorzystywany propagandowo przez środowiska LGBT. "Pojawiają się także informacje o kolejnych sprawach sądowych, wytaczanych przedsiębiorcom na podstawie wzmiankowanego przepisu. Istnieje uzasadniona obawa, że orzeczenia łódzkich sądów będą teraz służyć ruchom LGBT do stosowania swoistego terroru wobec przedsiębiorców o katolickich i konserwatywnych poglądach" - napisali.

 

Dlatego zwracają się do Prokuratora Generalnego o niezwłoczne złożenie kasacji do Sądu Najwyższego w sprawie skazanego drukarza Adama J.

 

W piątek sąd odwoławczy w Łodzi utrzymał w mocy wyrok na pracownika prywatnej drukarni, który odwołując się do swych przekonań odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. W I instancji mężczyzna został uznany za winnego wykroczenia; sąd odstąpił od wymierzenia mu kary. Apelację od wydanego w marcu wyroku Sądu Rejonowego ws. drukarza złożyli: pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, prokuratura i obrońca.

 

"Błędne pojmowanie wolności sumienia"

 

"Wyrok sądu odwoławczego nie ma zabarwienia ideologicznego. Sąd nie wypowiada się ani za, ani przeciw orientacji grup LGBT albo pana obwinionego. Jest wyrazem tego, że zasada równości wobec prawa jest nadrzędna" - podkreślił w uzasadnieniu sędzia Grzegorz Gała. Sąd wskazał też, że niezależnie od tego, czy sprawa dotyczyłaby - jak w tym przypadku - odmowy wydrukowania roll-upu dla organizacji LGBT, czy plakatów promocyjnych dla ruchów obrony życia, to należy ocenić ją dokładnie tak samo - w kategoriach błędnego pojmowania wolności sumienia.

 

W czerwcu ub. roku w tej sprawie zapadł wyrok nakazowy (wydany bez procesu). Sąd uznał wówczas m.in., że kto "umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny" i nakazał pracownikowi zapłacić 200 zł na rzecz Skarbu Państwa. Obwiniony Adam J. wniósł sprzeciw od tego orzeczenia, a to oznaczało uchylenie wyroku i obowiązek przeprowadzenia procesu od początku.

 

31 marca br. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał drukarza za winnego wykroczenia, ale odstąpił od wymierzenia kary. To ten wyrok w piątek utrzymał w mocy wydział odwoławczy łódzkiego sądu okręgowego.

 

Piątkowy wyrok jest prawomocny, nie podlega dalszemu zaskarżeniu instancyjnemu, bo sprawa dotyczy wykroczenia. Jest jednak jeszcze nadzwyczajna ścieżka odwoławcza - kasację od niego wnieść może do Sądu Najwyższego jedynie Prokurator Generalny lub Rzecznik Praw Obywatelskich.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze