"Odstrzelić Torysów, zachować zakaz". Przeciwnicy polowań na lisy pod siedzibą premier May

Świat
"Odstrzelić Torysów, zachować zakaz".  Przeciwnicy polowań na lisy pod siedzibą premier May
PAP/EPA/Will Oliver

Ponad 2 tysiące protestujących przyszło w poniedziałek przed siedzibę premier Theresy May nawołując, aby "polowania stały się historią". Premier Wielkiej Brytanii już we wrześniu zdradziła, że jeśli Partia Konserwatywna wygra wybory, będzie głosowała za zniesieniem zakazu polowań z 2004 roku. May uważa, że to bardziej humanitarna forma kontrolowania populacji zwierząt.

"Odstrzelić Torysów, zachować zakaz" - to jedno z najmocniejszych haseł, jakie pojawiło się na transparentach obrońców praw zwierząt na poniedziałkowym proteście.

 

 

Mail do myśliwych

 

Demonstracja była związana m.in. z mailem przewodniczącego Rady Stowarzyszeń Myśliwskich, do którego dotarł "Daily Mirror". Mobilizował ich do głosowania na konserwatystów pisząc, że niemal pewne zwycięstwo partii to dobry moment, żeby znieść obowiązujący od 12 lat zakaz.

 

Premier May w manifeście wyborczym oficjalnie zadeklarowała, że Torysi będą mogli głosować w sprawie zniesienia zakazu zgodnie ze swoim sumieniem, a nie z dyscypliną partyjną. W angielskim słowo "whip" (oznaczające osobę nadzorującą głosowanie zgodnie z ustaleniami partyjnymi), wywodzi się od "whipper-in", czyli osoby, która na polowaniach zapędzała psy, aby nie oddalały się od sfory.

 

Zakaz polowań

 

Obecnie prawo w Wielkiej Brytanii zezwala na użycie dwóch psów do spłoszenia lisa, który ma być zastrzelony. Wykorzystanie sfory do ich rozszarpania jest nielegalne (zakaz wprowadzono w 2004 roku, kiedy premierem był Tony Blair).

 

Theresa May uważa, że polowania na lisy są bardziej humanitarną formą odstrzału, ale obrońcy praw zwierząt nie przyjmują tego argumentu. Twierdzą, że ta tradycyjna rozrywka jest morderstwem.

 

W sprawie ogromnej populacji lisów w Londynie w 2013 roku głos zabrał burmistrz Londynu, Boris Johnson, który mówił, że trzeba strzelać do lisów, których w mieście jest tak dużo, że zagrażają ludziom i zwierzętom domowym.

 

 

The Independent, BBC, Mirror, The Telegraph, polsatnews.pl

mta/grz/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie