Pożar w Białymstoku. Śledztwo ws. śmierci strażaków

Polska
Pożar w Białymstoku. Śledztwo ws. śmierci strażaków
PAP/Artur Reszko

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wszczęła w piątek śledztwo, by ustalić przyczyny pożaru i okoliczności śmierci w trakcie akcji gaśniczej dwóch strażaków miejscowej jednostki PSP - poinformował rzecznik tej prokuratury Łukasz Janyst. Pracuje też specjalna komisja PSP.

Pożar wybuchł w czwartek w późnych godzinach popołudniowych. Paliły się plastikowe materiały w dużej hali magazynowej, w której działała hurtownia sztucznych kwiatów. Ogień objął parter i piętro budynku, było bardzo silne zadymienie od płonących plastików.

 

W akcji śmierć poniosło dwóch strażaków z jednostki ratowniczo-gaśniczej w Białymstoku. Ani straż pożarna, ani policja, ani prokuratura, nie podają na razie żadnych bliższych informacji na temat okoliczności tragedii.

 

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku - poinformował w piątek rano jej rzecznik Łukasz Janyst. Dodał, że w czwartek w nocy na miejscu zdarzenia był prokurator; uczestniczył m.in. w oględzinach zwłok. Oględziny miejsca pożaru nie były jeszcze wówczas możliwe.

 

"Będziemy się starali wyjaśnić jak doszło do tragedii"

 

Janyst dodał, iż śledczy czekają też na nadesłanie materiałów z czynności, które na miejscu prowadziła policja.

 

Własne postępowanie prowadzi też straż pożarna. Rzecznik komendy wojewódzkiej PSP w Białymstoku Marcin Janowski poinformował w piątek, że okoliczności i przebieg zdarzeń bada specjalna komisja, w której są m.in. specjaliści z komendy głównej PSP.

 

- Będziemy się starali nie tylko odtworzyć minuta po minucie, czy sekunda po sekundzie, co się działo na miejscu, ale też spróbować wyjaśnić, jak doszło do tej tragedii - mówił rano w publicznym Radiu Białystok.

 

W akcji gaszenia hali wzięło udział w sumie ponad stu strażaków i 31 pojazdów ratowniczych. Działania zakończyły się pół godziny po północy. Rodziny zmarłych funkcjonariuszy, ale również i pozostali strażacy uczestniczący w gaszeniu tego pożaru, zostali objęci opieką psychologiczną.

 

PAP

dk/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie