"Zabiję setki osób" akceptowalne, "niech ktoś zabije Trumpa" do moderacji. Tak cenzuruje Facebook

Świat
"Zabiję setki osób" akceptowalne, "niech ktoś zabije Trumpa" do moderacji. Tak cenzuruje Facebook
Pixabay/Simon

Brytyjski dziennik "The Guardian" dotarł do tajnej, wewnętrznej instrukcji Facebooka dotyczącej cenzury na tym portalu społecznościowym. To setki stron na temat tego, co moderować, a co usuwać z tablic dwóch miliardów użytkowników. Zawiera zalecenia w sprawie treści nawołujących do przemocy, rasizmu i mowy nienawiści, dotyczących prób samobójczych oraz zawierających treści pornograficzne.

Według gazety, największą trudnością dla Facebooka ma być reakcja na tzw. pornografię zemsty ("revenge porn" - ang.). To posty z nagimi lub półnagimi zdjęciami byłego partnera danej osoby publikowane w celu jej poniżenia.

 

Moderatorzy przytłoczeni ogromem pracy często mają zaledwie 10 sekund na podjęcie decyzji, które zdjęcia usunąć, a które pozostawić na stronie.

 

Zgodnie z instrukcją w takich przypadkach każdorazowo usuwany ma być materiał wideo z treściami pornograficznymi. W przypadku zdjęć Facebook usunie tylko te, na których ktoś jest nagi lub półnagi.

 

Mniej i bardziej wiarygodne groźby

 

Instrukcja zawiera również dokładne przykłady wpisów, które należy usunąć oraz tych, które podlegają cenzurze.

 

Przykładowo post "niech ktoś zastrzeli Trumpa", natychmiast musi zostać usunięty, ponieważ Donald Trump jako prezydent Stanów Zjednoczonych znajduje się w kategorii szczególnie chronionych osób.

 

Natomiast dopuszczalne są wpisy takie jak: "dupki, lepiej módlcie się do boga, abym nie stracił zdrowego rozsądku, bo jeśli tak się stanie, zabiję setki z was"; "by skręcić kark suce, upewnij się, by nałożyć nacisk na środek jej szyi"; "pobijmy grube dzieci", lub też "kopnij osobę o rudych włosach". Jak uzasadniono, takie treści "nie są uważane za wiarygodne groźby".

 

Śmierć i wykorzystywanie seksualne dozwolone

 

Materiały wideo, na których zarejestrowana została śmierć nie zawsze muszą być usuwane. 

 

Instrukcja wyjaśnia, że takie materiały mogą pomóc w uświadomieniu użytkowników o chorych psychicznie osobach korzystających z Facebooka.

 

Dalej podano, że niektóre zdjęcia związane z niegodziwym wykorzystywaniem seksualnym i prześladowaniem dzieci również nie muszą być usuwane, o ile nie ma w nich elementu sadystycznego.

 

Aborcja i samookaleczanie się nie będą usuwane

 

Dozwolone są również nagrania aborcji, o ile nie ma na nich nagości.

 

Facebook pozwala również na relację samookaleczania się, ponieważ "nie chce karać ludzi znajdujących się w niebezpieczeństwie".

 

"Brutalny język do wyrażenia frustracji"

 

W jednym z dokumentów Facebook zauważa, że "ludzie używają brutalnego języka do wyrażenia swoich frustracji w internecie", gdzie czują się bezpiecznie.

 

Jak dodaje portal społecznościowy uważają oni, że są bezkarni. Czują się obojętni wobec osoby, którą krzywdzą, z powodu braku empatii, którą tworzy komunikacja przez urządzenia, nie - twarzą w twarz.

 

Facebook zgadza się, że "nie wszystkie niepokojące treści naruszają standardy naszej społeczności".

 

The Guardian

mr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze