Opole wypowiedziało TVP umowę ws. festiwalu. Będzie "nowy termin i nowe zasady"

Polska
Opole wypowiedziało TVP umowę ws. festiwalu. Będzie "nowy termin i nowe zasady"
Wikimedia.org/Dioblina

O decyzji poinformował w poniedziałek prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. Na polecenie władz miasta właściciel amfiteatru nie wpuścił na jego teren ekip technicznych TVP - miały rozpocząć budowę sceny na imprezę planowaną na 9 czerwca. Wieczorem TVP poinformowała, że pomimo decyzji władz miasta Opole, festiwal odbędzie się w zbliżonym terminie. Szczegóły mają być podane w najbliższych dniach.

Po południu rzecznik prezydenta Opola Katarzyna Oborska-Marciniak przesłała informację o wypowiedzeniu umowy telewizji przez miasto.

 

"W nowym terminie i na nowych zasadach"

 

"Szanowni Państwo, informuję, że Miasto Opole wypowiada TVP umowę dotycząca organizacji 54. Krajowego festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Powodem tej sytuacji jest niewywiązywanie się Telewizji z zapisów umowy. Niemożność zrealizowania niniejszej umowy wynika chociażby z faktu, że z udziału w 54.KFPP wycofała się Maryla Rodowicz, a do zorganizowania jej Złotego Jubileuszu w umowie zobowiązuje się Telewizja" - poinformował prezydent Wiśniewski.

 

Jak wyjaśnił, "publiczne wycofanie się wielu artystów z udziału w festiwalowych koncertach obniżyłoby znacząco rangę Festiwalu.  Podtrzymuje jednocześnie chęć współpracy z TVP przy przygotowaniach do 54. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w nowym terminie i na nowych zasadach".

 

"Ewidentna wina Telewizji"

 

W piśmie do prezesa TVP Jacka Kurskiego prezydent Wiśniewski poinformował, że wypowiada umowę z 28 kwietnia "w trybie natychmiastowym" z powodu nienależytego wykonania umowy z przyczyn leżących po stronie TVP.

 

W ocenie władz Opola, wina za wycofanie się z koncertów wielu oczekiwanych artystów, "wynika ewidentnie z winy Telewizji".


"Sytuacja, jaka powstała w ciągu kilku ostatnich dni kiedy to poszczególni artyści zaczęli wycofywać się z udziału w Festiwalu, podważa z winy Telewizji dobrą współpracę i tradycje w organizowaniu KFPP wspólnie przez Miasto Opole i Telewizję Polską i godzi w dobre imię naszego miasta jako stolicy piosenki oraz jako współorganizatora Festiwalu. Obniża to znacząco rangę tegorocznego Festiwalu i niekorzystnie wpływa na wizerunek Miasta Opole" - napisał Wiśniewski.

 

Ekipy TVP nie zostaną wpuszczone na teren amfiteatru


Jednocześnie miasto cofa TVP wyłączną licencję do używania nazwy Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki - Opole. Prezes Kurski został również poinformowany, że ekipy TVP nie zostaną wpuszczone na teren amfiteatru. W udostępnionym PAP piśmie, prezydent Wiśniewski zaprasza prezesa Kurskiego do rozpoczęcia rozmów na temat 54. FKPP w innym terminie.


W niedzielę prezydent Wiśniewski oświadczył, że miasto powinno przejąć organizację festiwalu, a artystów, którzy będą na nim występowali powinna wyłaniać apolityczna Akademia Piosenki Polskiej, w skład której wejdą m.in. uznane autorytety świata kultury.

 

Większość artystów zrezygnowała z występów

 

Do długiej listy artystów, którzy zrezygnowali z występu na Festiwalu Opole 2017, dołączyli w ostatnich godzinach Tatiana Okupnik, Ania Dąbrowska i Jan Borysewicz.

 

Jan Borysewicz miał otworzyć festiwal w Opolu grając na dachu amfiteatru hymn festiwalu.

 

 

 

Ania Dąbrowska napisała na Facebooku, że "jest wokalistką, kompozytorką i tylko nią chce pozostać".  

"Dlatego nie chcę, aby moje nazwisko było wykorzystywane w rozgrywkach politycznych" - wyjaśniła piosenkarka powód rezygnacji z udziału w festiwalu.

 

 

Telewizja Polska pozywa media

 

"W związku z pojawiającymi się w prasie i uporczywie powtarzanymi w mediach informacjami, jakoby w TVP funkcjonowała cenzura artystów występujących w Festiwalu Opole 2017, TVP oświadcza, że takie twierdzenia są nieprawdziwe i naruszają dobre imię Spółki" - głosi oświadczenie opublikowane na stronie TVP.


"Nie godząc się z tymi zarzutami, które wciąż są bezkrytycznie powielanie, Telewizja Polska skierowała pozwy o ochronę dóbr osobistych przeciwko wydawnictwu Agora, Grupie Wirtualna Polska, Ringier Axel Springer Polska i Newsweek Polska" - napisali autorzy oświadczenia.


Jak podkreślili, "wiele z tych publikacji miało miejsce pomimo stanowiska TVP, a także nawet po wypowiedzi Pani Maryli Rodowicz, z których wynikało wprost, że TVP nie cenzuruje zaproszonych przez Nią artystów w tym m.in. KAYAH".


"Publikacje, które nie tylko ignorowały stanowisko TVP, ale również wypowiedź Pani Maryli Rodowicz dodatkowo zaogniły sytuację wokół 54. KFPP w Opolu ze szkodą dla wydarzenia, artystów i widzów" - dodali.

 

Zarzuty dotyczące cenzury

 

Kontrowersje wokół tegorocznej edycji festiwalu w Opolu rozpoczęły się, gdy Kayah zrezygnowała z występu; miała zaśpiewać podczas jubileuszu 50-lecia pracy artystycznej Maryli Rodowicz.


Wcześniej w sieci pojawiły się pogłoski, że na występ Kayah miał nie zgodzić prezes TVP Jacek Kurski ze względu na zaangażowanie polityczne wokalistki - udział w protestach KOD.

 

W ramach solidarności z Kayah z udziału zrezygnowała Kasia Nosowska. Wkrótce potem okazało się, że na opolskiej scenie nie zaśpiewa też Rodowicz oraz wielu innych artystów.

 

PAP, polsatnews.pl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze