Schetyna: nie wykluczam współpracy z KOD i Nowoczesną przy wyborach samorządowych

Polska
Schetyna: nie wykluczam współpracy z KOD i Nowoczesną przy wyborach samorządowych
PAP/Stanisław Rozpędzik

Szef PO Grzegorz Schetyna poinformował w sobotę, że w wyborach samorządowych Platforma Obywatelska będzie otwarta na różne środowiska, w tym KOD i na partię kierowaną przez Ryszarda Petru.

- Jestem zwolennikiem i będę do tego namawiać przyjaciół z Platformy, ale też tych wszystkich, którzy zajmują się samorządem i chcą dla niego jak najlepiej, aby budować takie koalicje obywatelskie, otwarte zasady współpracy. Nie tylko między partiami politycznymi, a także - a może przede wszystkim - z tymi aktywnymi ruchami, organizacjami pozarządowymi - powiedział Schetyna w sobotę w Krakowie.

 

W tym dniu był on gościem na spotkaniu posłów i senatorów PO z samorządowcami z terenu Małopolski, którego tematem były wybory samorządowe, kampania przed nimi oraz plany PO dotyczące samorządu. Szef Platformy Obywatelskiej poinformował, że tego typu imprezy będą się odbywać w najbliższym czasie na terenie całego kraju.

 

Zapowiedział, że w przypadku zmian ordynacji wyborczej, że będzie niemożliwy udział w tych wyborach komitetów obywatelskich, PO "otworzy możliwości także dla tych niezależnych samorządowców, którzy mogą mieć problem z kandydowaniem".

 

- Jeśli do wyborów zostaną dopuszczone tylko partie polityczne, to uważam, iż Platforma Obywatelska musi utworzyć miejsca na listach dla niezależnych kandydatów, także dla przedstawicieli KOD, czy innych aktywistów miejskich - zapowiedział szef PO.

 

Nie wykluczył współpracy z szefem Nowoczesnej Ryszardem Petru. Dodał, że tak wcześniej Platforma Obywatelska zaczyna o tym myśleć, aby mieć czas na "trudne rozmowy". - Tak, żeby mieć wiedzę, wspólnie się przekonywać, że trzeba być po jednej stronie. Do tego trzeba dojrzeć. To od razu się nie zdarzy - dodał szef PO.

 

"CBA to policja polityczna"

 

Lider PO był pytany w sobotę przez dziennikarzy w Krakowie, skąd się wzięły pomysły Platformy na likwidację IPN i CBA. Schetyna podkreślił, że zapowiedzi te padły już podczas Konwencji programowej partii w Gdańsku.

 

- CBA powoływaliśmy w 2006 roku, aby skutecznie walczyło z korupcją. Dziś mamy takie wrażenie, że to ma być miecz na opozycję polityczną, samorządowców, którzy nie chcą współpracować z partią rządzącą - zaznaczył polityk.

 

- Dlatego bardzo wyraźnie mówimy: to nie kwestia kompetencji, zakresu pracy tych obu instytucji, ale bardziej system, z którego wynika brak kontroli i prowadzenie takiej politycznej wojny domowej - mówił Schetyna. Jak wyjaśnił, PO chce podziału kompetencji CBA (po jego likwidacji) na Centralne Biuro Śledcze i Komendę Główną Policji. - Tak, aby policja koordynowała skuteczną walkę z korupcją - dodał.

 

Zdaniem Schetyny CBA to "dziś policja polityczna".

 

"To kompromitujące"

 

- Kompromitująca próba zakneblowania opozycji, która nie może realizować swojego mandatu, nie może dopominać się o informacje, bo będzie grozić prokuraturą, Macierewicz. To jest absurd. My się nie poddamy, nie przestraszymy - oświadczył w sobotę, w Krakowie Schetyna.

 

- Macierewicz jest symbolem kompromitacji upadku tego rządu. Wszyscy o tym wiedzą oprócz pani premier Szydło - dodał szef PO. Zdaniem Schetyny minister Macierewicz powinien obawiać się audytu Najwyższej Izby Kontroli. Dodał, że reakcja ministra na informację o kontroli była "nerwowa, nietypowa".

 

- Wszystkie instytucje, ministerstwa podlegają rutynowej, rocznej kontroli. Widocznie Macierewicz ma wiele do ukrycia skoro nerwowo sztorcuje posłów PiS, którzy w komisji głosowali za planem pracy i za tą kontrolą. Zachowywali się przyzwoicie, normalnie. Jestem przekonany, że to będzie jedna z kolejnych odsłon, która będzie pokazywać jak wiele złego zrobił Macierewicz dla polskiego bezpieczeństwa i dla samego Ministerstwa Obrony Narodowej - powiedział Schetyna.

 

Zakup samolotów do przewozu VIP-ów z wolnej ręki oraz przestrzeganie procedur ochrony informacji niejawnych w MON - to niektóre propozycje tematów kontroli do planu pracy NIK na 2018 r., jakie zgłosiła w środę sejmowa komisja obrony. Obie propozycje tematów kontroli zostały zgłoszone na wniosek posłów PO. Jak zauważył na twitterze były szef MON Tomasz Siemoniak (PO), wnioski poparła część posłów PiS.

 

Zawiadomienie szefa MON

 

Minister obrony Antoni Macierewicz zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posłów PO - poinformowała w piątek rzeczniczka prasowa MON mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz. Według ministra, posłowie powiadomili prokuraturę o przestępstwie wiedząc, że go nie było.

 

"Minister Obrony Narodowej złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posłów PO polegającego na złożeniu fałszywego zawiadomienia o przestępstwie przekroczenia przez MON uprawnień, które miało rzekomo polegać na ujawnieniu informacji niejawnych osobom nieuprawnionym" - napisała rzeczniczka w komunikacie przesłanym PAP. Jak podkreśla MON, "posłowie PO, składając zawiadomienie, wiedzieli, że przestępstwa takiego nie popełniono".

 

W środę PO złożyła zawiadomienie do prokuratury ws. przetargu na śmigłowce dla wojska, w którym poprzedni rząd wskazał maszyny H225M Caracal produkcji Airbus Helicopters, a do realizacji umowy nie doszło po fiasku rozmów offsetowych w październiku 2016 r.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze