PO chce kolejnej kontroli poselskiej w MON ws. samolotów dla VIP-ów

Polska
PO chce kolejnej kontroli poselskiej w MON ws. samolotów dla VIP-ów
PAP/Marcin Obara

PO złożyła wniosek o kolejną kontrolę poselską w MON; ma ona dotyczyć umowy na dostawę samolotów dla najważniejszych osób w państwie - poinformowali we wtorek posłowie Platformy, którzy chcą dowiedzieć się m.in., czy Wacław Berczyński miał wpływ na procedurę wyboru samolotów.

Poseł PO Mariusz Witczak powiedział we wtorek na konferencji prasowej w Sejmie, że w trakcie kontroli w MON, posłowie Platformy będą chcieli przeanalizować dokumenty związane z zamówieniem z wolnej ręki, na kwotę 2 miliardów złotych, na samoloty dla najważniejszych osób w państwie.

 

- Za dwa miliardy złotych - to jest chyba rekordowy zakup z wolnej ręki w historii Polski - zostały zakupione samoloty dla VIP-ów. Istnieje pewna korelacja pomiędzy "wykończeniem" Caracali, a taką pośpieszną decyzją, związaną z zakupem samolotów dla VIP-ów - zauważył Witczak.

 

Kierwiński: "Berczyński był uzależniony finansowo od Boeinga"

 

Przypomniał, że MON kupił samoloty dla VIP-ów od firmy Boeing.

 

- Te rzeczy wymagają bardzo precyzyjnego przeanalizowania - podkreślił poseł. Doprecyzował, że posłów PO interesuje m.in. wykaz osób, które brały udział w podejmowaniu decyzji o zakupie samolotów dla VIP-ów.

 

Poseł PO Marcin Kierwiński przypomniał, że b. szef podkomisji smoleńskiej Wacław Berczyński był pracownikiem Boeinga, był "uzależniony finansowo od Boeinga, bo pobierał pożyczki od Boeinga".

 

- Ten człowiek - to jest nasze pytanie - mógł mieć wpływ na wybór w procedurze bez przetargu, z wolnej ręki, tego produktu (samolotu dla VIP-ów). To budzi nasze największe wątpliwości - zaznaczył Kierwiński.

 

Jak mówił, Platforma chce dowiedzieć się, czy nie było tak, że "w ramach tzw. pisemnych zgód ministra obrony narodowej (Antoniego Macierewicza) Berczyński »wykańczał« nie tylko Caracale, ale może także wykańczał inne przetargi".

 

MON: umowa zgodna z prawem i ważna

 

Inspektorat Uzbrojenia i Boeing podpisały w Warszawie umowę na dostawę trzech samolotów B737 do przewozu VIP-ów. Wartość podpisanej umowy netto wynosi 523,6 mln dolarów, czyli ok. 2 mld 65 mln zł, a po doliczeniu podatku - ok. 2,5 mld zł. Za te pieniądze MON otrzyma do połowy listopada 2017 r. używany samolot w konfiguracji pasażerskiej (z czasem zostanie przebudowany) oraz do jesieni 2020 r. dwa nowe samoloty w konfiguracji BBJ2 (czyli B737-800 w wersji z salonką), które będą miały zasięg umożliwiający przewóz pasażerów z Warszawy do Nowego Jorku bez międzylądowania.

 

MON zapewniło, że umowa z Boeingiem zawarta została zgodnie z prawem i jest ważna.

 

Dostęp do dokumentacji z postępowania

 

Pod koniec kwietnia PO zapowiedziała zbadanie sprawy śmigłowców, zwłaszcza ewentualnego wpływu dr Wacława Berczyńskiego na rezygnację z kontraktu z Airbusem oraz - jak wtedy mówili politycy Platformy - planów MON w sprawie zakupu nowych śmigłowców.

 

Pięcioro posłów PO odwiedziło w piątek siedzibę MON w Warszawie, by zapoznać się z dokumentami z postępowania na śmigłowce, w którym poprzedni rząd wskazał maszyny H225M Caracal produkcji Airbus Helicopters; do realizacji umowy nie doszło. Po wizycie politycy PO poinformowali, że do akt związanych z postępowaniem mieli dostęp: dr Wacław Berczyński, Kazimierz Nowaczyk i Bartłomiej Misiewicz - osoby, które nie zostały zweryfikowane przez polskie służby specjalne i nie miały certyfikatów bezpieczeństwa.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze