Mazurek: inicjatywa referendum konstytucyjnego to pomysł prezydenta, czekamy na konkrety

Polska

- Nikt nie mówi o tym, że inicjatywa referendalna, to jest pomysł Prawa i Sprawiedliwości, to jest pomysł pana prezydenta Dudy, do którego ma absolutnie prawo - powiedziała rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Zarazem zaznaczyła, że o tym, iż konstytucja wymaga zmiany wielokrotnie mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Mazurek podkreśliła, że trzeba poczekać na konkretne propozycje prezydenta i wtedy - jak dodała - PiS będzie się do nich odnosić.

 

- Z całą pewnością wszyscy uczestnicy sceny politycznej są zgodni, co do tego, że ta konstytucja wymagałaby zmian, należałoby tylko określić w jakim kierunku te zmiany należałoby przeprowadzić. Nasza partia, wraz z ekspertami, którzy z nami współpracują, nad takimi rozwiązaniami pracuje - dodała.

 

"Ten temat nie jest jeszcze zamknięty"


Zdaniem rzeczniczki PiS, mówienie dzisiaj w jakim kierunku zmiany w konstytucji miałyby iść jest zbyt wczesne. "Ten temat nie jest jeszcze zamknięty" - podkreśliła.

 

Mazurek zapewniła, że Prawo i Sprawiedliwość szanuje inicjatywę prezydenta Dudy. - Czekamy na konkrety, na to, w jaki sposób referendum, o którym mówił prezydent, miałoby być przeprowadzone, w jaki sposób miałyby być przeprowadzone konsultacje, kogo do tych konsultacji prezydent zaprasza - zaznaczyła.

 

Jak oceniła, obecna konstytucja "troszkę nie przystaje do dzisiejszych realiów" i dlatego - jej zdaniem - trzeba się zastanowić w jakim kierunku należy ją zmienić.

 

"Skoro prezydent złożył taką deklarację, to będzie umiał ją skutecznie przeprowadzić"


Pytana, czy przeprowadzenie referendum w 2018 roku jest realne, Mazurek powiedziała: "Jestem przekonana, że skoro prezydent złożył taką deklarację, to będzie umiał ją skutecznie przeprowadzić".

 

Prezydent w środę podczas uroczystości w święto Konstytucji 3 maja, powiedział, że chce, aby w sprawie konstytucji RP odbyło się w przyszłym roku, gdy przypada 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, referendum. Podkreślił, że naród polski powinien się wypowiedzieć, co do przyszłości ustrojowej swojego państwa, na temat m.in. roli prezydenta, Sejmu, Senatu.

 

Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha w czwartek na konferencji prasowej podkreślił, że prezydent Duda mówił, że referendum będzie "określeniem kierunków zmian, które powinny być przedmiotem dalszych szczegółowych ustaleń i prac jeśli chodzi o ostateczny kształt Konstytucji RP". Jak dodał, obowiązywania obecnej ustawy zasadniczej to czas, który pozwala "ewidentnie dostrzec niedoskonałości, jeśli chodzi o niektóre sformułowania, konkretne przepisy konstytucji z 1997 r.".

 


"Opozycja nie ma nic do zaoferowania Polakom"


- Dziś w Polsce mamy do czynienia z opozycją totalną, która poza totalną krytyką PiS nie chce, nie potrafi lub nie ma nic do zaoferowania Polakom - stwierdziła rzeczniczka PiS na piątkowej konferencji prasowej.

 

Oceniła, że PO nie ma programu, a tylko "mgliste deklaracje, z których tak naprawdę nic nie wynika". - Żadnego konkretu, a przecież nie o to chodzi - dodała Mazurek.

 

"Gabinet cieni" mało aktywny

 

Jej zdaniem, w państwie demokratycznym konstruktywna opozycja jest "solą demokracji": recenzuje rządzących, ale też stanowi dla nich pewną alternatywę. - W centrum jej działań powinny być te rzeczy, które są dobre dla obywateli - mówiła Mazurek. Dodała, że powołany przez PO "gabinet cieni" dzisiaj jest mało aktywny i nic nie prezentuje Polakom.

 

W listopadzie 2016 r. PO zaprezentowała skład "gabinetu cieni", którego zadaniem jest bieżące recenzowanie pracy rządu Beaty Szydło oraz proponowanie własnych rozwiązań na przyszłość. Na czele gabinetu stanął lider PO Grzegorz Schetyna, jego zastępcami zostali: b. premier Ewa Kopacz i b. szef MON Tomasz Siemoniak.

 

- Z wielkim przytupem PO rekomendowała też i przedstawiała państwu swojego głównego ekonomistę prof. Andrzeja Rzońcę. Liczyliśmy na to, że za tą nominacją pójdą propozycje, konkretne wyliczenia i projekty, które będą alternatywą dla tego, co my realizujemy, jako PiS, co będzie alternatywą dla programu, dzięki któremu wygraliśmy wybory - mówiła Mazurek.

 

Pytania do PO o 500+ i wiek emerytalny


Rzeczniczka PiS skierowała więc cztery pytania do polityków PO: czy Platforma podwyższy Polakom wiek emerytalny i do ilu lat, czy ograniczy lub zlikwiduje program 500 plus, a także, czy PO podtrzymuje deklarację likwidacji IPN i CBA oraz czy zgodzi się na przyjęcie emigrantów.

 

- Mam nadzieję, że PO będzie miała cywilną odwagę powiedzieć Polakom, w jaki sposób do tych pytań się odnosi - powiedziała Mazurek.

 

Zaznaczył, że gdy PiS było w opozycji, przeprowadzało wiele debat i spotkań, w wyniku których powstał program partii. Mazurek podkreśliła, że propozycja programowe "konsultowane były nie tylko ze zwolennikami PiS, ale także ze specjalistami i ekspertami, z którymi politycznie" PiS wcale nie jest po drodze". - Tym programem wygraliśmy wybory, ten program dziś realizujemy - dodała.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze