Szczerba: problemem jest minister Ziobro, który toleruje nacjonalistów

Polska
Szczerba: problemem jest minister Ziobro, który toleruje nacjonalistów
Polsat News

- Poglądy ONR są całkowicie sprzeczne z konstytucją, nawołują do nienawiści rasowej, religijnej - mówił poseł PO Michał Szczerba w programie "Graffiti". Dodał, że minister sprawiedliwości i prokurator generalny toleruje nacjonalistów. - To Ziobro, jego prokuraturzy nie chcą skazania człowieka, który spalił kukłę Żyda we Wrocławiu - powiedział.

Prowadzący program Piotr Witwicki pytał, dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała zgodę na marsz Obozu Narodowo-Radykalnego w Warszawie.

 

Prezydent stolicy wyraziła opinię, że po sobotnim marszu ONR Zbigniew Ziobro powinien złożyć do sądu wniosek o delegalizację organizacji.

 

 

- Jeżeli ONR jest legalnie działającą organizacją, prezydent nie ma prawa odmówić (wydania zgody na marsz- red.). Pani prezydent mogła prowadzić grę - nie wyraża zgody, wojewoda uchyla decyzję. Nie jest rolą prezydenta oceniać, w oparciu o jakie wartości, w tym przypadku antywartości, działa organizacja - argumentował Szczerba.

 

Dodał, że podobna sytuacja miała miejsce w lutym w Hajnówce.

 

Chodzi o II Marsz Żołnierzy Wyklętych (zorganizowany przez działaczy ONR), który przeszedł ulicami miasta 26 lutego br. Na marsz nie chciały się zgodzić władze Hajnówki. Po tym, jak burmistrz wydał zakaz na przemarsz, organizatorzy zaskarżyli jego decyzję do sądu. Ten uchylił decyzję samorządu.

 

- Problemem nie jest Hanna Gronkiewicz-Waltz - podsumował Szczerba - Problemem jest minister Ziobro, który toleruje nacjonalistów w przestrzeni publicznej, którego prokuratura interweniuje wtedy, kiedy niezależny sąd wydaje wyrok w sprawie spalenia kukły we Wrocławiu - ocenił Szczerba

 

Do spalenia kukły Żyda doszło w listopadzie 2015 roku na wrocławskim Rynku. Oskarżony za nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym Piotr R. twierdził, że była to "instalacja" symbolizująca biznesmena George’a Sorosa, którego wini go za napływ muzułmańskich imigrantów do Europy.

W pierwszej instancji R. został skazany na 10 miesięcy więzienia, a później zarówno obrona jak i oskarżenie odwołało się od wyroku proponując karę 10 miesięcy prac społecznych. Mężczyzna został w efekcie skazany na 3 miesiące bezwzględnego więzienia.

Polsat News, gazetawroclawska.pl

 

 

mta/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze