Prezydent: chcę, aby w przyszłym roku odbyło się referendum ws. konstytucji

Polska

- W moim przekonaniu jako prezydenta, moi rodacy mają prawo się wypowiedzieć, czy konstytucja obowiązująca w Polsce od 20 lat funkcjonuje dobrze, czy są zadowoleni z tego modelu ustrojowego, czy też wymaga on zmian, a Polska i Polacy zasługują na nową konstytucję – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości w 226. Rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja.

- Jako prezydent chcę razem z moimi rodakami to przedsięwzięcie przeprowadzić. Chcę, żeby w tej sprawie, w sprawie Konstytucji Rzeczypospolitej odbyło się w naszym kraju w przyszłym roku, roku 100-lecia niepodległości, referendum. Chcę, abyśmy w tej sprawie odbyli poważną debatę - powiedział Duda.

 

- Wierzę w to, że taką konstytucję, która będzie czerpała z dorobku 226 lat od Konstytucji Majowej, z dorobku prawie 30 lat od 1989 roku i z dorobku 20 lat obowiązywania konstytucji z 1997 r. jesteśmy w stanie jako społeczeństwo stworzyć i że będzie to konstytucja na miarę 100-lecia niepodległości, na miarę wolnej Rzeczypospolitej - zaznaczył prezydent.

 

Jak zaznaczył, "czas rozpocząć tę ważną debatę, czas rozpocząć tę debatę w 20-lecie konstytucji, czas rozpocząć tę debatę na rok przed 100. rocznicę odzyskania niepodległości".

 

- Mamy już ustawę o narodowych obchodach 100-lecia odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą Polską. Będziemy się przygotowywali do tej wielkiej i świętej - wierzę w to głęboko - dla całego narodu i naszego państwa rocznicy. Ale uważam, że w tym właśnie roku 100-lecia, w roku 2018 naród polski powinien się wypowiedzieć co do przyszłości ustrojowej swojego państwa - mówił prezydent.

 

"Rzeczpospolita powinna być państwem, gdzie wszyscy są absolutnie wobec prawa równi"

 

- Uważam, że w tym właśnie roku, roku stulecia (odzyskania niepodległości), roku 2018, naród polski powinien się wypowiedzieć, co do przyszłości ustrojowej swojego państwa. Powinien się wypowiedzieć, co do tego, jakich kierunków ustrojowych w przyszłości chce. Jakiej chce roli prezydenta Rzeczpospolitej, jakiej chce roli Senatu, Sejmu, jakie prawa obywatelskie muszą być mocniej akcentowane i jakie wolności - powiedział prezydent podczas uroczystych obchodów święta Konstytucji 3 Maja.

 

Jak podkreślił, "Rzeczpospolita powinna być państwem, gdzie wszyscy są absolutnie wobec prawa równi". - Gdzie nie ma żadnych bezpodstawnych uprzywilejowań, gdzie nie ma żadnych lepszych kast obywateli, gdzie wszyscy obywatele stanowią jedność. To jest zadanie, które w moim przekonaniu, jako prezydenta, musi być spełnione - powiedział Andrzej Duda.

 

Jak zauważył, jest wiele w Polsce podziałów politycznych, "bo Polska jest krajem demokratycznym i jest w związku z tym wiele poglądów. I dobrze, że one są" - zaznaczył.

 

"Nie ma w Polsce obcych panów, czyli Polska jest wolna"

 

- Ustawę rządową, jak wtedy nazwano - z której my Polacy do dzisiaj jesteśmy tak ogromnie dumni, i której uchwalenie czcimy, jako święto państwa, zawsze w wolnej Polsce. A także czciliśmy w czasach, kiedy czy to Polski nie było, czy wolnej Polski nie było. Czciliśmy ją wtedy nawet ryzykując wywiezieniem, a czasem życiem. Tak, była i jest ona dla nas, jako społeczeństwa, jako narodu ważna - powiedział prezydent Duda.


- Nie ma w Polsce obcych panów, czyli Polska jest wolna. Polska staje się silna. To marzenie o wolnej i silnej Polsce jest głęboko wrośnięte w serce naszego narodu. I było już wtedy przed wiekami, kiedy tamtą pieśni układano. To własnej dlatego jesteśmy tak dumni z Konstytucji 3 maja, że ona niosła w sobie nadzieję budowy silnego, wolnego państwa. Ze ona niosła w sobie głęboką nadzieję suwerenności, niezależności, głęboką nadzieję tego, że sami sobie poradzimy ze wszystkimi trudnościami, ze pokonamy naszych odwiecznych wrogów, że będziemy mogli sami decydować o sobie w naszym kraju. To wszystko niosła w sobie Konstytucja 3 Maja - podkreślił prezydent RP.

 

"Polska nie była prawdziwie wolna"

 

- Konstytucja 3 maja była uchwalana w bardzo specyficznych warunkach - mówił prezydent. - Była uchwalana w Rzeczypospolitej, która tak całkowicie wolna nie była, bo od 1768 roku faktycznie znajdowała się pod protektoratem Rosji carskiej, na czele której stała pani niezwykle silna, caryca Katarzyna Wielka - podkreślał Duda.

 

- To dlatego także Konstytucja 3 maja obowiązywała tak krótko, to dlatego nie udało się wcielić w życie wszystkich jej postanowień. Bo Polska nie była prawdziwie wolna i obcy panowie w Polsce byli i okazali się silniejsi niż obóz patriotyczny - zaznaczył.

 

- Obozowi patriotycznemu nie udało się zwyciężyć, a na końcu i król przystąpił do konfederacji targowickiej, której - nie wahamy się od stuleci nazywać - konfederacją zdrajców - dodał.

 

Jak mówił Duda, skutkiem konfederacji targowickiej było to, że w efekcie Rzeczpospolita zniknęła z mapy "rozdarta przez zaborców, w szczególności przez cesarstwo Rosji". 

 

"Możemy być z tamtej konstytucji dumni"

 

- Taka była nasza historia, ta, z której jesteśmy dumni i ta, nad którą jesteśmy smutni. Ta, na którą patrzymy, powinniśmy znać i z której powinniśmy wyciągać wnioski - mówił prezydent.

 

Podkreślał też, że Polacy mają jednocześnie powód do dumy, bo "potrafiliśmy cały czas myśleć, marzyć i walczyć o silną i wolną Polskę", a także stworzyliśmy konstytucję, która była drugą na świecie: "absolutnie najnowocześniejszą w Europie, która niosła w sobie wszystkie wtedy najnowocześniejsze trendy polityczne, która dawała wolność kolejnym warstwom społecznym, która niosła w sobie nieporównywalną z dotychczasową sprawiedliwość, która rzeczywiście dawała nadzieje budowy silnego państwa, a ściślej mówiąc jego odbudowy". 

 

- To właśnie dlatego możemy być z tamtej konstytucji dumni, choć trudno powiedzieć, czy możemy być dumni z tamtej Polski. Ale na pewno możemy być dumni z tamtych Polaków, naszych rodaków, naszych praojców, którzy ojcami Konstytucji 3 maja byli - zaznaczył.

 

"Powinniśmy być dumni z naszej dzisiejszej Polski"

 

- Gdy oceniamy króla, który przeszedł potem do obozu zdrajców, to musimy pamiętać (...) że to on stworzył wcześniej Szkołę Rycerską. To w tej szkole młodzi ludzie wychowywali się do służby dla Rzeczypospolitej - powiedział w środę prezydent Duda. Wskazywał, że to właśnie oni walczyli o Polskę, a potem wychowali swoje dzieci w tym duchu tak, że potem udało im się odzyskać niepodległość.

 

- To ich wielka zasługa, zasługa, przed którą wszyscy dziś chylimy czoła i jesteśmy z nich dumni, tak jak patrząc porównawczo powinniśmy być dumni z naszej dzisiejszej Polski, Polski wolnej, Polski, która dzisiaj się rozwija, Polski, która jest niepodległa, Polski, która broni swoich interesów, która nie waha się mówić o swoich sprawach ważnych, także na arenie międzynarodowej, Polski, która należy dzisiaj do największych organizacji międzynarodowych i jest w tych organizacjach aktywna - podkreślił Duda.

 

Jak zaznaczył, Polska "jest w tych organizacjach aktywna właśnie wypowiadając swoje zdanie, nawet wtedy, kiedy jest ono niepopularne".

 

- Ale na tym właśnie polega suwerenność, że jest myślenie propaństwowe i że jest nasz, polski punkt widzenia, którego nie obawiamy się przedstawiać. Na tym także polega w przestrzeni międzynarodowej działanie nacechowane patriotyzmem i o tym wszyscy na tej arenie międzynarodowej dokładnie wiedzą. Bo każdy, kto jest patriotą i kto uczciwie reprezentuje swój kraj dba przede wszystkim o jego interesy, bo to jego państwo i jego rodacy są dla niego najważniejsi - zaznaczył prezydent.

 

"Polacy są dumni i Polacy są mądrzy"

 

- Chcę z cała mocą powtórzyć: dziś Polska jest zupełnie inna, niż tamta w 1790-91 r. - jest Polską wolną, jest Polską suwerenną, jest Polską demokratyczną, w której władzę wybiera naród w wyborach powszechnych. Jest Polską, która ma swoją armię, jest Polską, która należy do Sojuszu Północnoatlantyckiego - powiedział prezydent podczas uroczystośc na Placu Zamkowym w Warszawie.

 

Dodał, że jest to Polska, w której naród jest światły, wszyscy się kształcą, a także wszyscy obywatele doskonale rozumieją otaczającą ich rzeczywistość. - Polacy są dumni i Polacy są mądrzy - podkreślił Andrzej Duda.

 

"Polska dzisiaj nie jest idealna"

 

Prezydent zaznaczył jednak, że "Polska dzisiaj nie jest idealna". - Jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, jest wiele rzeczy, które powinniśmy odzyskać, choćby jeżeli chodzi o narodowy majątek. Jest bardzo wiele rzeczy, które powinniśmy odtworzyć, jest bardzo wiele rzeczy, które powinniśmy jeszcze zbudować. Ale przede wszystkim jest bardzo wiele potencjału w nas, w Polakach, który przez wiele lat był niewykorzystywany, a którego wykorzystanie jest absolutnym obowiązkiem polskich władz - zauważył prezydent.

 

- Wierzę w to, że ten obowiązek zostanie wreszcie zrealizowany z pożytkiem dla nas wszystkich - dla polskiego społeczeństwa i dla Rzeczypospolitej - dodał.

 

W ocenie prezydenta "Polska dzisiaj jest państwem dumnym, polskie społeczeństwo jest społeczeństwem dumnym ze swojego kraju, ze swoich barw, ze swojej wielkiej historii, ze swoich bohaterów i ze swoich zasług dla Europy i świata. "O których dzisiaj nie wahamy się mówić, bo wiemy o tym, że nie mamy się, co wstydzić zwycięstw, które broniły Europę i świat przed kataklizmami, tak jak zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, tak jak zwycięstwo marszałka Józefa Piłsudskiego, Wincentego Witosa i polskiego narodu w bitwie warszawskiej w 1920 r." - zwrócił uwagę Duda.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze