Skazani za morderstwo na podstawie zeznań przestępców. "Nie znaleziono narzędzia zbrodni"

Polska

- Nie tylko nie znaleziono żadnych dowodów w postaci śladów papilarnych czy DNA, nie znaleziono nawet narzędzia zbrodni. Nic nie znaleziono – mówił w "Państwie w Państwie" Janusz Bartkiewicz, były policjant kryminalny. Program był poświęcony braciom Kaczmarkom, którzy zostali skazani za zabójstwo, na podstawie zeznań przestępców, których podejrzewano właśnie o to morderstwo.

Siedem lat temu, trzech mężczyzn napadło i pobiło taksówkarza. Byli pijani. Skatowali mężczyznę i, jak twierdzą, zostawili go w lesie. Taksówkarz zmarł.

 

Gdy sprawców złapano, dwóch z nich przyznało się do winy. Dopiero po dłuższym czasie, sprawcy pobicia stwierdzili, że taksówkarza jednak zabił ktoś inny. Zeznali, że poszli po braci Kaczmarków i to ci zabili taksówkarza.

 

Bracia twierdzą, że są niewinni

 

Sąd podkreśla, że był jeszcze jeden świadek. To więzień, który przez dziurę w murze na spacerniaku usłyszał, że zabójcami są Kaczmarkowie. Nie wie jednak, od kogo to usłyszał. Dla sądu jest to jednak bardzo istotny świadek. Jak się później okazało, odwołał zeznania.

 

Adrian i Radosław Kaczmarkowie siedzą w więzieniu. Usłyszeli bardzo surowe wyroki – 25 i 15 lat. Twierdzą, że są niewinni.

 

- Przy morderstwie nie powinno być pomówienia. Tylko dowody – mówi Radosław.

 

- Wątpliwości rozstrzygamy na korzyść oskarżonego. Zaczynamy od pytania: "po co dana osoba miałaby zamordować drugą osobę?" Później zastanawiamy się nad kwestią przyznania się oskarżonych. Jeżeli jest tak, że przyznają się do winy i to w sprawie o zabójstwo, to coś musi być na rzeczy. Jeżeli później będą odwoływać swoje zeznania i raptem zaczynają po iluś miesiącach pomawiać inne osoby, które nie są znane organom ścigania przy tak poważnych przestępstwach, to pozostają wątpliwości bardzo duże - mówiła w programie Katarzyna Tryniszewska, adwokat.

 

"Sąd w tej sprawie miał wiele dowodów"

 

- Jest ponad 90 stron bardzo precyzyjnych, logicznych wywodów sądu. Bardzo często zdarza się tak, że na miejscu zdarzenia nie zabezpiecza się śladów materialnych. To nie oznacza, że nie można udowodnić winy, bo jeżeli zabezpieczmy np. ślad DNA i on pasuje do podejrzanego, to jest dowód, który potwierdza jego sprawstwo, ale jeżeli nie zabezpieczmy takiego dowodu, to nie oznacza, że sprawcy nie można udowodnić winy. W tej sprawie sąd również bardzo wnikliwie uzasadnił i opisał głównego świadka oskarżenia - powiedział sędzia Sebastian Ładoś, ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

 

- Chciałbym, abyśmy nie tworzyli takiego wrażenia, że sąd miał jakiś jeden marny dowód w tej sprawie. Sąd w tej sprawie miał wiele dowodów - dodał.

 

Dziennikarka "Państwa w Państwie" pojechała do Prokuratury Okręgowej w Sieradzu, aby dowiedzieć się więcej na temat dowodów w tej sprawie. Magdalena Gębicka nie uzyskała jednak żadnych konkretnych informacji. Zobaczcie rozmowę reporterki "Państwa w Państwie" z prokurator Jolantą Szkilnik.

 

 

Dotychczasowe odcinki programu "Państwo w Państwie" można oglądać na portalu polsatnws.pl w zakładce "Nasze programy".

 

Państwo w Państwie

luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze