Donald Tusk: bez haratania w gałę, to by nie były urodziny

Polska

Zieloną piłkarską koszulkę z napisem "27:1" otrzymał szef Rady Europejskiej Donald Tusk w prezencie od przyjaciół z Trójmiasta. W sobotę, w dniu jego 60. urodzin, przyjaciele zaprosili Tuska na urodzinowy mecz. Pięściarz Dariusz Michalczewski wręczył byłemu premierowi rękawicę bokserską.

- Urodziny, jak urodziny. Trochę za okrągłe, ale ważne, że dożyłem, bo to nie było przecież wcale takie pewne - powiedział dziennikarzom Tusk dodając, że urodziny "bez haratania w gałę, to by nie były urodziny".

 

Tusk: po meczu dam sobie radę

 

Tuska zapytano o to, jakich życzeń oczekiwałby z okazji urodzin. - Przed meczem - oczywiście zdrowia, kondycji, szczęścia - szczęście to jest chyba dzisiaj wyjątkowa potrzeba - mówił Tusk dodając, że z kolei po meczu "już sobie sam da radę".

 

Przed meczem Tusk dostał od przyjaciół zieloną piłkarską koszulkę, której kolor nawiązywał do barw klubu Lechia Gdańsk - jego kibicem jest Tusk - z napisem "27:1". To z kolei nawiązanie do wyniku niedawnego wyboru, w wyniku którego został szefem Rady Europejskiej na drugą kadencję. Byłemu premierowi odśpiewano też "Sto lat".

 

Spotkanie z przyjaciółmi miało miejsce na stadionie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sopocie. Wzięli w nim udział m.in. były szef kancelarii premiera Donalda Tuska Tomasz Arabski, szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann, były minister w rządzie Tuska - Sławomir Nowak oraz poseł PO Jerzy Borowczak. Na boisku pojawili się też byli pracownicy gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych "Świetlik" (Tusk pracował w niej przed 1989 r.) oraz piłkarze Lechii.

 

30 lat meczów trójmiejskich przyjaciół

 

Jak przypomniał w rozmowie z dziennikarzami Tusk, podobne mecze, jak ten sobotni, organizowane są przez grupę zaprzyjaźnionych trójmiejskich wielbicieli piłki nożnej od 30 lat. - Nie wszyscy już są z nami. Zawsze pamiętamy o Maćku Płażyńskimi i Aramie Rybickim, Andrzeju Kawie, paru kolegów odeszło w różnych okolicznościach, więc to dla nas też jest taki osobisty sposób ich upamiętniania - mówił dziennikarzom Tusk w przerwie meczu.

 

- Tu jest ekipa z Gdańska, nie ma moich bliskich przyjaciół, jak Krzysztof Bielecki czy Grzegorz Schetyna, ale oni są warszawscy dzisiaj - zaznaczył Tusk dodając, że w spotkaniu w Sopocie bierze udział "jego najukochańsza drużyna, z którą grał ponad 30 lat w każdą niedzielę, bez wyjątku, bez względu na porę roku i pogodę".

 

Drużyna szefa Rady Europejskiej wygrała 8:4

 

Sobotnie spotkanie zakończyło się wynikiem 8:4 dla drużyny, w której grał Tusk. Pytany, jak spędzi dzień urodzin, wyjaśnił, że "po piłce z przyjaciółmi" spędzi dzień z żoną, dziećmi i wnukami. "Obiad i spać" - dodał.

 

Spółdzielnia Pracy "Świetlik" powołana została w czerwcu 1983 r. przez grupę absolwentów i studentów Uniwersytetu Gdańskiego, działaczy Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Ideą powołania Spółdzielni było stworzenie niezależnego przedsiębiorstwa, które umożliwiłoby godne zarobki bez konieczności podporządkowania się komunistycznej rzeczywistości zakładów państwowych.

 

Spółdzielnią kierował Maciej Płażyński, a pracowali w niej m.in. Donald Tusk, Jerzy Borowczak, Mariusz Wilk i Wiesław Walendziak.

 

polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze